Recenzje

 

Pan i Pani Smith to typowy film sensacyjno komediowy. Jednak spośród wielu podobnych produkcji wyróżnia się pomysłem i dwoma gwiazdami w obsadzie. Gwiazdami tymi są Angelina Jolie i Brad Pitt.
Tytułowi bohaterowie to z pozoru typowe małżeństwo znudzone jednak wspólnym życiem. Oficjalnie pracują w biurach, po powrocie do domu ona gotuje obiad, a on czyta gazetę. Oboje skrywają jednak przed sobą pewne tajemnice. Są wysoko cenionymi płatnymi zabójcami. W dodatku każde z nich pracuje dla innego zleceniodawcy. Wszystko idzie dobrze dopóki nie dostają tego samego zadania. Gdy nie udaje im się go wykonać dostają nowe zlecenie – zabić swojego współmałżonka. Wtedy tajemnica się wydaje, a małżeństwo rozpada. Od tego momentu Pan i Pani Smith stają się dla siebie wrogami numer 1. Jednak mimo to czują, że nadal coś ich łączy. Gdy zleceniodawcy dowiadują się o braku postępu w wykonaniu zadania postanawiają pozbyć się swoich pracowników. Pan i Pani Smith łączą siły, żeby pokonać wspólnych wrogów. 

 

W filmie nie brakuje akcji i dobrego humoru. Nie jest to kolejna głupia komedia, ani kolejny poważny film sensacyjny. Myślę, że połączenie tych dwóch gatunków udało się reżyserowi – efekt wyszedł bardzo dobry. Owszem jest kilka naiwnych scen, jak na przykład strzelanina, w której główni bohaterowie bronią się (z dość dobrym skutkiem) przed całą armią jednostek specjalnych policji. Może to być trochę śmieszne, w końcu nawet Leon Zawodowiec nie dałby sobie radyJ.
Wykonanie filmu nie budzi zastrzeżeń. Zobaczymy kilka efektownych wybuchów, strzelanin, upadek windy w wieżowcu a także pościg po autostradzie. Podobać się także może scenografia (głównie poukrywane w dość nietypowych miejscach domu Smithów kryjówki na broń). Jest dosyć standartowo jak na film o tajnych agentachJ. Muzyka specjalnie nie rzuca się w ucho.

Aktorzy a właściwie odtwórcy tytułowych ról zagrali dobrze. Nie stworzyli oni kreacji, które widz będzie długo pamiętał, ale zagrali z poczuciem humoru i widocznym profesjonalizmem. Niektóre sceny w ich wykonaniu budzą emocje, inne lekki uśmiech. Myślę, że zmieni się trochę wizerunek Angeliny, kojarzonej do tej pory z Larą Croft, oraz zniknie rozczarowanie po jej roli w „Aleksandrze” (moim zdaniem bardzo słabym). Brad do tej pory kojarzył mi się głównie z Achillesem z „Troi”, teraz trochę się to zmieniłoJ. Myślę, że udział w tym filmie wyszedł na dobre i aktorom i widzom. Nie ma co narzekać.

Aktorów drugoplanowych nie ma za bardzo za co oceniać, gdyż w filmie prawie wcale ich nie było. Można potraktować ich jak statystów. Moją uwagę zwrócił jedynie sąsiad Smithów, który wnosił trochę humoru, a także istotny dla fabuły więzień, którego agenci mieli zlikwidować.

Podsumowując film nie nudził mnie ani przez chwilę, oglądając go nie patrzyłem nawet ile czasu zostało do końca. Nie wnosi on nic nowego, ale chyba nie o to chodzi. Dostarcza on zabawy i sprawia przyjemność, a to jest bardzo ważne. Komentarze, które czytałem na temat filmu w Internecie nie zachęcają do obejrzenia tej produkcji. Przeczytałem wiele negatywnych opinii o filmie, ale osobiście się z nimi nie zgadzam. Film ten polecam wszystkim lubiącym filmy sensacyjne i „kulturalne” komedie. Jednak myślę, że miłośników innych klimatów ten film nie powinien nudzić. W sumie mógłbym wystawić 9 ale ponieważ film ten nie jest ani przełomowy, ani specjalnie nie wyróżnia się wykonaniem, a i kilka kiepskawych sytuacji się znajdzie wystawiam 8+. Wyższe oceny pozostawiam dla filmów wybitnych. Jeśli ci się nudzi, a nie masz nic ciekawszego pod ręką obejrzyj Pana i Panią Smith. Myślę, że się nie zawiedziesz.

 

»Ocena: 8+/10

»Autor: Obieżyświat