XIII


Gdzieś około przed rokiem wśród gier komputerowych wyróżnił się jeden tytuł. I nie tak jak inne zaskoczył świetną fabułą czy grywalnością, a grafiką. XIII to jego nazwa, natomiast grafika jest wyjątkowa, dlatego że została wykonana w tzw. cell shadingu, czyli na wzór komiksu. Sama XIII-tka w oryginale to bardzo dobry komiks o facecie, który stracił pamięć, po czym stara się ją odzyskać. A wspomnienia okazują się bardziej zaplątane niż się spodziewał. Fabuła dzięki temu, że bazuje na komiksie nigdy nie zawodzi, a wprost przeciwnie, bo zadowala i zaskakuje niezwykłymi zwrotami akcji.

Na początku gry jesteśmy trochę skołowani i możemy odnieść wrażenie, że coś się z grafiką sypnęło, ale to tylko zmyła autorów. Później powoli przyzwyczajamy się do (na początku:)) dość dziwnej oprawy wizualnej i mkniemy do przodu nie zwracając już na to największej uwagi.

Jak ocenić grafikę w takim tytule jak XIII? Sam nie wiem. W końcu gier na podstawie komiksów nie jest zbyt wiele, a porównywać ten tytuł do wyścigu strusi i innych pierdół nie ma sensu. Mi osobiście grafa w XIII przypadła do gustu i nawet pomimo zgrzytów i błędów jak w innych podobnych tytułach zakochałem się od pierwszego wrażenia w aurze jaka od niej bije. Postacie są wykonane raczej starannie, tła zresztą też i tylko wyżej wspomniane bugi dotyczące przenikania tekstur niekiedy psują przyjemności z zabawy w ten jakże miodny tytuł.

Przyszła pora ocenić audio w grze. Tu sprawa ma się super, bo klimatyczne kawałki i okrzyki w stylu "Stój numerze XIII" podkreślają thrillerowy klimat jaki ma bić od "Trzynastki". Także głosy lektorów są super (David Duchovny w roli agenta XIII - to mówi samo za siebie), a przypisane im napisy (po Polsku) nigdy się nie spóźniają i odgrywają swoją rolę w 100 procentach.

Co do rozgrywki jest może i dobrze, ale autorom nie udało się wymyślić czegoś takiego co mogłoby wprowadzić do FPP nowy powiew świeżości. Poza komiksowym klimatem rozgrywka w XIII wygląda dość podobnie do pojedynków w Quake'u czy Painkillerze. Cieszy natomiast dobry wątek fabularny i gadżety w postaci linki (po przyczepieniu się do wyznaczonego miejsca możemy przefrunąć jak Spiderman) i rzutek (neutralizują przeciwnika). Kolejnymi i chyba ostatnimi nowościami odróżniającymi XIII od innych tego typu gier jest możliwość brania zakładników i przywalenia w oponenta z różnych przedmiotów np. krzesło, butelka. Nie napalajcie się jednak za bardzo na tych zakładników, bo jest to raczej niewygodne i nie pomoże wam za bardzo w grze. Podczas przechodzenia kolejnych poziomów odblokowujemy różne dodatki w postaci komiksu i innych pierdół dotyczących gry. Daje to nam większą wiedzę o świecie XIII i dodaje troszkę komiksowego smaczku. Kolejny dobry pomysł autorów mający na celu utrzymać nas dłużej przy kompie.

Sztuczna inteligencja to kolejna zaleta. Nigdy raczej nie zawodzi ona przeciwników i nie raz po usłyszeniu naszych kroków oponent kieruje się aby włączyć alarm, a my musimy mu w tym przeszkodzić. Trochę głupia staje się sytuacja, w której gramy na wyższym poziomie trudności, a takich "Zenków" zbiera się więcej i naparzają w nas z każdej strony.

W wyposażeniu agent XIII ma do zaproponowania (poza omówiony wyżej gadżetami) całkiem niezły arsenał broni. I tak na przykład mamy tu pistolet, shotguna, maszynówę, uzi, bazukę, kolejny karabin maszynowy i wiele innych. Widać więc, że autorzy postawili raczej na dobrą grę, a nie oryginalne pomysły. Ciekawe jest natomiast to, że po trafieniu przeciwnika często widzimy efektowną animację w komiksowym okienku.

Podobnie jak w filmowych thrillerach i komiksowej XIII-tce przez cały czas towarzyszy klimat jakiego ostatnio w grach mało. Bohater, którym sterujemy ma dziwne przebłyski pamięci, ludzie działający z nim często nie mówią wszystkiego, a my czujemy się jak w niejednym dobrym filmie. Tu gratulacje raczej dla autorów komiksu, bo to na ich pomyśle bazuje gra, ale wnosi także coś nowego i zachęca nas do czytania komiksów, które ostatnio (według mnie) nie są zbyt modne.

Mapy, na których przyjdzie nam pokonywać kolejnych oponentów są wykonane starannie i każda czymś różni się od poprzedniej. Mnie cieszy najbardziej, że zmienne warunki pogodowe są przedstawione w różny sposób. Do gustu przypadł mi śnieg i biel jaka towarzyszyła podczas pokonywania plansz w górach. Projekt poziomów jest dobry, a nawet perfekcyjny i w niczym nie ustępuje reszcie gry.

Jednym słowem, XIII to dobra gra, ale ja spodziewałem się po niej o wiele więcej. Może po prostu autorzy nie potrafili nic dodać w tej materii, a może ja jestem trochę zbyt bardzo wymagający. Jak dla mnie tytuł ten ukazał się po prostu udanym shoterem z kilkoma wyróżniającymi go dodatkami. Może i dobrze, ale mogłoby być przynajmniej trochę oryginalnie.

Grafika: 9/10
Muzyka: 9/10
Grywalność: 8/10
Ocena ogólna: 8/10

+ grafika, grywalność, fabuła (thriller), sztuczna inteligencja przeciwników, mnóstwo dodatków

- wyższe poziomy trudności, brak czegoś co mogłoby zmienić oblicze strzelanek

Napisał:
Serek