Wstępniak



Wielka biba!

Ale się będzie działo! W chwili gdy piszę te słowa jest kilka-minut-przed-północą, a ja jeszcze dziś pluskałem się w morzu śródziemnym w słonecznej Turcji... Ale nie o tym miałem – już jutro rozpocznie się największy zjazd w historii Action Maga*. O ile niebo nie zwali się nikomu na głowę, spodziewamy się w sumie coś około trzydziestu osób. Niemalże mam tremę.

O zlocie poczytacie najpewniej, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za miesiąc. Teraz małe co nieco o tym wydaniu. Otóż... Jest nadspodziewanie dobrze! Przysyłacie coraz więcej tekstów do głównej puli, niektóre kąciki dosłownie pękają w szwach (poczytajcie Konflikty, GaCka czy Lodówę...) a i poziom widocznie się podnosi. Widać wakacyjne rozleniwienie braci AMagowej nie dotyczy, za co Wam chwała i wielkie yo***.

Tak jak się spodziewałem, bardzo pozytywnie przyjęliście nowy layout. Przyznam, że długo się wahałem, czy uchodzi tak odniebieszczyć AMaga, ale teraz wiem z całą pewnością, że był to dobry zabieg. Oczywiście wygląd może się jeszcze ciut zmienić (kilka osób narzekało na czcionkę, która rzeczywiście zmienia się w zależności od przeglądarki, z której się korzysta), więc śmiało piszcie – czy do mnie, czy bezpośrednio do Gordona (adres znajdziecie na dole).

Jakie niespodzianki czekają Was w tym numerze? Przede wszystkim wiele tekstów starej i jak zwykle dobrej gwardii. Powrót Lewackiego Konserwatysty, dwa teksty Phnoma, co nieco Krillina, Rainmana... Jest co czytać, tym bardziej, że i nowe ksywki nie zawodzą – mamy w tym numerze również kilka interesujących debiutów. Szczególnie polecam też, jeśli lubicie się pośmiać (i macie lekko masochistyczne zapędy) radosną twórczość Sootha, któremu poświęciliśmy specjalny buraczany kącik. Ogólnie dla każdego coś miłego – tylko czytać, drodzy państwo! No i oczywiście pisać – jeśli sława i chwała nie jest dla Was odpowiednią zachętą, polecam ponowne przeczytanie pierwszych akapitów tego wstępniaka. Uwierzcie – chcielibyście znaleźć się w tym naprawdę niebanalnym zjazdowym gronie.

Miłej lektury i do przeczytania za miesiąc.



Qn`ik
Qnik@poczta.fm


(*) To oczywiście nazwa trywialna. Czas pokaże, jaka zostanie dla potomności. Sympozjum, kongres, spęd? Mam nadzieję, że dowiecie się już za miesiąc. Szukajcie tej informacji w następnym Action Magu!!!**
(**) Reklama dźwignią handlu.
(***) Wiem, że ryzykuję, iż znów hiphopowcy stwierdzą, że się z nich nabijam. Ale wolę to niż być posądzonym o świętokradcze zapożyczenia z pieśni kościelnych, które niechybnie nastąpiłyby, gdybym napisał "chwała i cześć". Dodawszy zaś do tego jeszcze uwielbienie, bez cienia wątpliwości podpisałbym na siebie wyrok ekskomuniki. A kto wie, może też ekskomunii i eksbierzmowania.

 
© 2000 - 2005 Rozpowszechniane przez Action Mag (Magazyn czytelników czasopisma CD-Action)
Kontakt: Qnik@poczta.fm  :: Regulamin AM ::  Internet:  www.actionmag.plwww.actionmag.info
® Wszystkie prawa zastrzeżone przez Action Mag!   ::  ® Oprawa graficzna:  Gordon Freeman