| ||||||||
|
Przekrój tygodnia informacji z polityki na wprost... o zapachu O3 ![]() Pewnego razu poczułem(*), iż nie kręcą już mnie gry na PC. Kupiłem sobie konsolę, od czasu do czasu gram w jakąś grę na emulator SNES (w obu przypadkach - Final Fantasy rządzi!), a mój komputer... nie dość, że nie należy do demonów prędkości, to jeszcze granie na klawiaturze wydaje się po wielokrotnych randkach z PS2 dość... uciążliwe i niewygodne. Jako, iż dałem sobie całkiem spokój z nowymi(**) grami na PC, postanowiłem też porzucić zwyczaj kupowania CD-Action - dotychczas magazynu dla mnie nr 1. Zaszalejmy! :) Poszedłem więc do saloniku prasowego po coś, co mógłbym, tak jak CDA, kupować cyklicznie, każdy numer, poświecić się cały...(***) Wszelkie czasopisma o grach odpadają - bo za każdym razem porównywałbym je do CDA. Magazyny dla nastolatków raczej też nie sa dla mnie, podobnie wszelkie pisma studenckie. (Nie, wcale nie mam 9 lat! :)) Poszedłem więc do półek z "tygodnikami opinii" (jak to się je szumnie określa). Kupiłem po numerze "Polityki" (P), "Wprost" (W), "Newsweeka Polska" (N) i "Przekroju" (PK). ("Ozonu" (O) jeszcze wtedy nie było, ale uwzględnię go w porównaniu na podstawie jednego z posiadanych przeze mnie numerów.) Po pysku :) Pierwsze, na co zwróciłem uwagę, to okładka. Najgorzej wyglądają okładki 'W' i 'O'. W pierwszym przypadku obrazki, fotomontaże, itp. są po prostu brzydkie i niegustowne (np. raz tematem nr 1 był tekst o mężczyznach, czy wykonują oni testy DNA, gdy ich partnerki zajdą w ciążę, a na okładce wywalony był facet z brzuchem, jak kobieta w ciąży...). 'O' natomiast ma logo, które samo zajmuje ćwierć okładki, więc o dobrym rozplanowaniu nie może być mowy. Okładki 'N' i 'P' zwykle przyciągają uwagę i cieszą oko - ot, solidna robota. Na słowo uznania zasługuje jednak 'PK' - jego okładki zawsze robią wrażenie i dobrze pasują do artykułów, których są reklamą. Bywają okładki rysowane (przez Marcina Maciejowskiego lub Marka Raczkowskiego), fotomontaże lub 'normalne' zdjęcia - czasem przetworzone komputerowo; zawsze jednak trzymające bardzo wysoki poziom. Skład i ład Kolejną rzeczą, która się rzuca w oczy jest layout. 'P', 'N' i 'W' mogą pochwalić się estetycznym wyglądem, pozbawionym jednak 'tego czegoś', jakiegoś polotu, fantazji... (Nie wiem, jak to określić). Z kolei 'PK' ma 'to coś' :), ale czasem owej fantazji jest za dużo i niekiedy artykuł wygląda nieestetycznie. Trudno jednak DTP-owcom z 'PK' zarzucić schematyczność, a i 'PK' ma sześćdziesiętnioletnią tradycję, toteż lay nawiązuje jednak nieco do starych technik tworzenia pisma (grube podkreślniki, ozdobna, imitująca ręczną, czcionka, belki u góry strony...). 'O' natomiast przypomina pod względem oprawy zachodniego "Time’a" – i dobrze, bo pomimo pewnego schematu tworzenia stronic (każda podzielona na trzy widoczne części, kolumny, itd.) widać pewien artyzm, a ze stron bije estetyka i przejrzystość. Bardzo dobra robota. Tabloid wśród tygodników Jeśli chodzi o jakość artykułów, niech każdy odpowie sobie sam, bo jedna osoba lubi "NIE", a inna "Tygodnik Powszechny" (dość skrajny przykład). Przyznam jednak, iż bardzo zniesmaczyły mnie teksty we 'W' – raz, że często zalatywały bulwarowym fetorem (np. jak to Michnik spotkał się z Urbanem w jakiejś kawiarence, albo Saleta znalazł nową dziewczynę – wiadomo, sprawy najwyższej wagi), a dwa, to często widać, jak 'W' próbuje krzyczeć ("Zginiemy od...!", "Szykuje się katastrofa!", "Kolbe był antysemitą!", itp.) , zachowując się, jakby miał do wykonania jakąś misję. Miałem wrażenie, jakoby ‘W’ nie obchodziło informowanie i skłanianie do przemyśleń – ten tygodnik już ma wyrobione poglądy, jedyne słuszne stanowisko i stara się je wepchnąć czytelnikowi. Zupełnie jak tabloidy. Nie tego oczekuję od tygodnika opinii, za to nagana. 'P' natomiast, to stara szkoła – weterani dziennikarstwa, tradycyjna, długa forma artykułów, umiarkowanie i doświadczenie. I brawo, bo ci ludzie najwyraźniej znają się na rzeczy, jak nikt. Poza tym, za żadne skarby nie da się wywnioskować z treści tekstu, jakie autor ma preferencje polityczne, a to oznaka prawdziwego profesjonalizmu. 'N' za to przyjął zupełnie inną taktykę – stawia na teksty krótkie, zwięzłe, czerpie wzorce z zachodnich magazynów, a w szczególności ze swojego anglojęzycznego pierwowzoru. Podobnie 'O', w obu redakcjach znajduje się spore lobby młodych żurnalistów, przez co oba te tygodniki wydają się być pod względem artykułów świeże i nowoczesne. 'PK' za to łączy dwa poprzednie akapity – bo jest to pismo, które i rywalizuje z pozostałymi bohaterami tegoż tekstu (bardzo dobrzy dziennikarze, plus współpraca z "Time’em" i np. Naomi Klein), ale i przejęło czytelników po upadku "Machiny". Tak więc "PK" z jednej strony jest poważnym pismem, z dojrzałą publicystyką i takimi samymi artykułami, a z drugiej strony oferuje humor i porządną dawkę kultury oraz zagadnień natury społecznej. Młodych przyciągają również przede wszystkim ostatnie strony magazynu. Jest to dość spora rozbieżność merytoryczna, ale w praniu owe kontrasty świetnie do siebie pasują, bo "PK" nie biadoli, nie upomina, nie dzieli, nie wystawia osądów, a jedynie dostarcza czytelnikom nieco informacji, materiału do przemyśleń plus dawkę rozrywki na najwyższym poziomie (60-letnia tradycja, w "PK" publikowali niegdyś m.in. K.I. Gałczyński czy Cz. Miłosz!). Czytamy kulturalnie :) Kultura jest bardzo ważna IMO w tygodnikach opinii, gdyż po czytaniu złych i bardzo złych wiadomości warto czasem odsapnąć i dowiedzieć się, gdzie warto pójść, co zobaczyć, czego posłuchać... 'PK' jest tu z góry na wygranej pozycji, gdyż jest on z założenia czasopismem "społeczno-kulturalnym". I to widać, gdyż kulturze poświęcone jest całe "pisemko" wewnątrz 'PK' o nazwie "Tydzień – 'Przekrój' wydaje polecenia kulturalne". A tam fachowe recenzje, świetne reportaże, dobre felietony... ogólnie wzorowa robota. I gdyby tylko doszlifować layout, byłoby idealnie. Już nawet nie wspominam o osobach, piszących dla 'PK' - a są to naprawdę jedni z najlepszych krytyków w swoich dziedzinach w Polsce (m.in. M. Sadowska, B. Żurawiecki, Ł. Drewniak, T. Nyczek, Sz. Holcman, B. Chaciński i mój ulubiony krytyk muzyczny Jarosław Szubrycht z Mistic). Podobnie dużą rolę pełni "Afisz" w 'P', gdzie również liczyć możemy na profesjonalne recenzje i wyważone opinie. Niestety, pozostałe tygodniki traktują kulturę marginalnie, poświęcają jej mało miejsca (o ile w 'N' czasem publikowany jest jakiś artykuł "kulturalny", a 'O' przedstawia temat w formie dziesięciopunktowej listy, to "W" pod tym względem wypada tragicznie). Szkoda. Smile! Cóż innego mogę polecić w tygodnikach...? Każdy wyróżnia się jeszcze typową dla siebie, charakterystyczną (i niejako humorystyczną) rubryką. We 'W' jest to "Z życia koalicji"/"Z życia opozycji", prowadzone przez tandem Mazurek & Zalewski. Humor prezentowany przez panów bazuje na sarkazmie i ironii... muszę powiedzieć, że to naprawdę bawi. Zabawnie wypada też jednostronicowa parodia PRL-owskiego dziennika "Trybuna Ludu". Tu "Trybuną" jest "Ueorgan", a autor parodiuje konwencję gazety propagandowej, naśladując styl komunistów ("ludzie pracy", "partia stara się...", itp.). Są to chyba jedyne IMHO jasne punkty 'W'. "Ozon" również prezentuje co tydzień "gazetkę", mającą rozśmieszać czytelników. Rzecz nazywa się "Siarkazm" i z tego, co zauważyłem, parodiuje brukowce, typu "Fakt" czy "Super Ekspress" (choć czasem sięga po inne konwencje). Wszystko wypada zabawnie, pisemko ma nawet własny, ładny, layout i fikcyjną redakcję. Dobry pomysł. W 'P' podobają mi się działy "Polityka i obyczaje" oraz "Fusy". W pierwszym przypadku "politycy" cytują inne pisma – czasem aż dziw bierze, że można było sformułować tak celny lub przeciwnie, nietrafiony tekst... W przypadku "Fusów", mamy miszmasz zabawnych zdjęć, cytatów i notek. Wszystko na wysokim poziomie. 'N' niestety nie ma wiele do zaoferowania. Niegdyś posiadał rubryczkę, w której publikował fragmenty sejmowego stenogramu, oczywiście te najbardziej zabawne wypowiedzi. Teraz prezentuje "Wyrwane z kontekstu", czyli cytaty polityków i osób publicznych. W porządku, proszę tylko o więcej. 'PK' natomiast, prócz tradycyjnych "Rozmaitości" z limerykami, fraszkami, wierszykami i rysunkami, na trzeciej stronie zamieszcza zawsze, o czym "PK" w tym numerze pisać nie będzie. Przypomina to nieco wprostowe "Z życia...". Świetna robota, nie wiem tylko skąd autor "W tym numerze nie piszemy..." bierze tyle jadu i zdrowej ironii? Brawo. Przekrój über alles Cóż, wg mojej opinii, po podsumowaniu wszelkich wad i zalet, druzgocące zwycięstwo odnosi "Przekrój", za nim "Polityka", dalej "Ozon", "Newsweek Polska" i na szarym końcu "Wprost". Po części pokrywa się to z moim prywatnym rankingiem (PK, N, O, P, W), jednak nie bierzcie sobie tychże wyników do serca. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że najlepiej sprzedającymi się tygodnikami są dwa ostatnie w moim zestawieniu? (Inna sprawa, że z dzienników, najlepiej sprzedaje się "Fakt"...) Na koniec chciałbym polecić zwycięzcę, czyli "Przekrój". Jest to pismo naprawdę ciekawe, które z powodzeniem mogą studiować zarówno studenci, jak i emeryci. Plus niesamowici rysownicy (genialny, o wiele lepszy od wszelkich Sawek czy Mleczek Marek Raczkowski), duża dawka kultury i rozrywki oraz świetni dziennikarze czynią 'PK' wartym (z nawiązką) tym 4,50 zł. Także dzięki często dodawanym książeczkom (np. najnowsze technologie, poradnik studenta, jak dobrze napisać egzamin, na 60-lecie dodano reprint 1. wydania "Przekroju"). Obecnie, tj. 07.07.2005, można kupić też wydanie z zeszytem "Kultowej Kolekcji Komiksów" – dziełem F. Millera "Sin City". Za tydzień "Hellboy", później "Usagi Yoijimbo" i "Jeż Jerzy". Polecam biec w czwartki do kiosków. "Przekrój" – założony w 1945 r. przez Mariana Eilego cena: 4,50 zł (czasem zmienia się, w zależności od dodatków, podobnie u poniższych tygodników) redaktor naczelny: Piotr Najsztub liczba stron: 92 www.przekroj.pl dane innych czasopism: "Polityka" cena: 4,50 zł redaktor naczelny: Jerzy Baczyński liczba stron: 124 www.polityka.onet.pl "Ozon" cena: 4,50 zł redaktor naczelny: ??? liczba stron: ??? www.ozon.pl "Newsweek Polska" - od 2001 roku cena: 4,50 zł redaktor naczelny: Tomasz Wróblewski liczba stron: 122 www.newsweek.pl "Wprost" cena: 4,50 zł redaktor naczelny: Marek Król liczba stron: 108 www.wprost.pl
Łukasz "G3T" Stelmach ** - bo klasyki, jak Fallout czy Half-Life (nie wspominając o emulatorze SNES) goszczą na mim dysku od dość dawna i nie planuję ich pożegnać... *** - no cóż, zagalopowałem się :) | |||||||
|
| ||||||||