| ||||||||
|
CD-Action Czy w kąciku prasowym, który ukazuje się na płycie CD pewnego pisma, mogłoby zabraknąć recenzji tegoż pisma? Wiecie już, o jakie pismo mi chodzi? ;) Gdyby Smuggler wiedział jednak, co czasami wypisywane jest w rozmaitych kącikach, które on wrzuca na CD, na temat CDA i Jego Osoby, zapewne nie mielibyśmy już ani Action Maga, ani nawet FAQ. ;PNie będę jednak znów drążył tematów tabu (zostawiam to sobie na później), bo już zauważyłem, do czego może to doprowadzić (Caleb przeczytał "Teorie spiskowe" z Saper Cornera numer 5 & 6 i nas wywalił z Games Cornera :)), a skupię się na właściwym temacie naszego kącika i mojej recenzji CD-Action (choć nie mówię że tak tą sprawę zostawię, ale o tym innym razem...). Nawet wchodząc na chat mojego miasta (www.sokolowpodl.pl/chatroom.html) i rzucając pytanie, czy ktoś słyszał o CDA, usłyszycie głosy, że tak, choć bardziej te słowa można uznać za bluzgi. :) CD-Action jest największym pismem o grach w Polsce (w sensie wielkości sprzedanego nakładu, grubości pisma i ilości płytek dorzucanych do każdego numeru oraz paru innych rzeczy). Jest również najdłużej się ukazującym magazynem o grach w naszym kraju, od 1996 roku aż po dziś dzień, co miesiąc każdy, kto chce, może dostać swoją własną porcję tego dziwnego narkotyku. Pardon! Jeden numer był łączony ;) Wakacyjny numer z 1997 roku. Dlaczego zawsze jak coś napiszę i jestem tego pewien, to okazuje się to nieprawdą? :D Mówiąc o grubości magazynu wcale nie przesadzałem. Rzadko się zdarza, aby jakakolwiek gazeta (magazyn :)) miała więcej niż 160 stron, zwykle w prasie komputerowej średnia objętość gazety wynosi coś ok. 100 stron, a to i tak liczba jest sporo powyżej przeciętnej (nie jestem pewien, wszystkich gazet nie kupuję ;)), ale spójrzcie na takiego Virusa_ - ledwo ponad 30 stronic... Od strony metorycznej CDA ma się czym pochwalić, ale znam gazety, które i tak lepiej wypadają (nie podam teraz tytułów, aby nie narazić się Actionmaniakom ;)). Z czystym sumieniem mogę stwierdzić że panowie redaktorzy odwalają kawał dobrej roboty, nie świetnej, dobrej. Zapowiedzi, beta testy, recenzje są napisane poprawie, ale nic ponad średnią. Widać, arty są pisane przez zawodowców, ale czy maniaków, tu bym się już trochę kłócił. Artykuły są długaśne i szczerze mówiąc taki obrót sprawy jest mi bardzo na rękę. Jak kupuję już magazyn za ok. 2 dyszki do chcę czegoś profesjonalego i to otrzymuję. W tekstach sporo jest konkretów, choć czasami można odnieść wrażenie, że autorzy jadą trochę z wazeliną, podkręcając sobie przez to długość artów (skąd my to znamy? ;)) i zapewne honorariów. Czasami w artach można natrafić na pewne smaczki np. stylizację recek na pamiętniki, czy też relacje wprost z miejsca zdarzeń. Nadaje to klimat tekstom, choć zdarzają się również trochę przebarejowania (vide recka I-Ninja). Dużym plusem CD-Action jest fakt, że redakcja daje się wykazać młodym autorom na łamach swojego magazynu (pozdrowienia dla Avistaka, wciąż czekam na następny odcinek twojego artu o mikronacjach :)). Sporo osób z Action Maga opublikowało już w ten sposób swoje teksty na łamach CDA, świadczy to zarówno o profesjonaliźmie autorów piszących do AM, jak i otwartości redakcji CD-Action na nowych, świetnie się zapowiadających writerów (ciekawi mnie tylko czy dostali honoraria o których była mowa w FAQ, jakoś wstyd było mi Ich się zapytać ;)). Fajnym pomysłem są też kąciki tematyczne i cykle artykułów. Szczególnie polecam arty o historii gier komputerowych. W tym miejscu chciałbym jednak pozwolić sobie na małą prywatę. Znacie dział "Freeware"? Wysłałem zapytanie do Smugglera czy nie mógłbym stworzyć rubryki o minigierkach. Odpowiedzi nie dostałem, ale za to po paru miesiącach w CDA pojawił się takowy dział. Wiecie co? Czuję się trochę zniesmaczony... Szata graficzna magazynu przechodziła już kilka większych zmian i to, co serwują nam dzisiaj DTP'owcy, którzy składają pismo, stoi na wysokim poziomie. Widać tu lata doświadczeń. Tak więc jeśli szukasz podstawowych informacji nt. producenta gry, wymagań itp., zaglądasz na sam początek recki w górną część strony. Jedynym elementem który nie pasuje mi w tym miejscu jest szary pasek na którym zapisana jest jakaś uwaga dotycząca gry, zbyt prostacko wygląda! Wygląd samych stron nie jest robiony jednak na jedno kopyto. O nie! Do każdej recki przygotowywane są nowe materiały graficzne (Smuggler kiedyś wspominał że sama grafika do recenzji pewnej gry zajmowała dwa gigabajty!), inny jest też układ tekstów i tak dalej. Pismo przygotowywane na świetnym papierze, przez co kolory nie wsiąkają, ale ma to też swoje wady. Sprubujcie czytać CDA przy lampce nocnej! Okłada jest lakierowana i ładnie się błyszczy. ;) Do szaty graficznej można się jeszcze przyczepić w kilku miejscach. Po pierwsze, "Kalejdoskop"! Jego wygląd, podobnie jak szarego paska, jest prostacki i czasami wkurza fakt, że pasek z krótkami newsami jest na środku, a nie tak jak było to kiedyś, z boku strony. Znając jednak życie, znajdą się jednak osoby, którym to się podoba. Drugim nie trafionym pomysłem jest oceniaczka. Jest po prostu brzydka! Wychodzi na to, że jeśli coś jest szare w CDA, to według mnie jest to spartolone ;) Heh... Co ciekawe, wygląd "Gamewalkera" i "Action Redaction" mi się podoba, a wielu osobom wprost przeciwnie. Pardon! AR przeszło mały remont i teraz wygląda lepiej niż kiedykolwiek! Taki jest jednak urok pisania kontrowersyjnych recek, potem można się spodziewać sporej porcji veto. :) Jednym z największych plusów CD-Action jest fakt, że do magazynu są dołączane płytki :) Każdy, kto pisze do Action Maga, przyzna mi rację ;) Tutaj CDA wykazało się wieloma niezwykłymi pomysłami. Właśnie te bonusowe kąciki sprawiają ze co miesiąc chce się wyłożyć te dwie dyszki i poczytać sobie takiego Action Maga. Ja np. najpierw wrzucam bonusy na twardy dysk, w tym czasie kartkując CDA, po czym, jak bonusy znajdują się już na twardzielu, odładam magazyn i zabieram się za lekturę kącików. Czytanie CD-Action zostawiam sobie jako deskę ratunku kiedy brat dorwie się do komputera i zacznie grać w GTA. ;) Standardem w CDA są trzy pełne wersje gier. Choć ostatnio dali tylko PSI-OPS'a, przez co nie kupiłem niestety tego numeru, nie lubię TPP :), a także spora ilość demek i parę programów. Czyli jednak standardzik wśród pism o grach, ale jednak za bonusy stworzone przez czytelników CDA wypada i tak o niebo lepiej niż konkurencja. Ja tam wolę dostać nowy numer Action Maga niż takiego PSI-OPS'a :) Co ciekawe jakoś od ładnych paru lat w CD-Action zamieszczane są te bonusy i jakoś do dziś u żadnej konkurencyjnej gazety nie zauważyłem czegoś podobnego. Ciekawe, czy jest to spowodowane przez to, że nie mają aż takich fanatycznie oddanych czytelników ;P, czy też fakt że boją się posądzenia o plagiat? Na koniec pozostawiłem sobie wymienienie paru babolków. Tak! W CDA zdarzają się błędy i tylko ślepy nie mógłby ich zauważyć!!! Czyżby polskie społeczeństwo miało problemy ze wzrokiem? W CDA rzadko zdarzają się jakiekolwiek literówki (zasługa korekty), ale to co jest wyczyniane w "Zawartości Cover CD", "Gamewalkerze" i w niektórych reckach wprost mnie przeraża! Czy ktokolwiek sprawdza czy podane wymagania zgadzają się z prawdziwymi??? Ostatnio wyszło na to że nowy Splinter Cell poszedłby u mnie bez problemu (tiaaa... nie będę wam wspominał jak "wypasionego" kompa posiadam, choć sam nie narzekam...). I to jest w zasadzie największy babol w CD-Action, gdyż zdarza się wprost nagminnie. Innych z całym bólem serca nie zauważyłem i bardzo dobrze :) No może poza ceną, która dla przeciętnego czytelnika pisma (14 -18 lat) jest trochę za wysoka, ale przecież zawsze można wyrzucić 130 stron, 3 płyty CD i cena spadnie do tych 6 złotych. Podsumowując - jeśli chodzi o rynek poświęcony magazynom o grach na PeCety (podkreślam, na PeCety!), to CD-Action wypada wprost bezkonkurencyjnie! Co miesiąc serwuje swój stały, dobry poziom i stara się czytelników czymś zaskoczyć. I to się chwali, nigdy nie wiemy, czego się spodziewać! Pismo ma swoje wady, ale posiada też multum zalet, które sprawiają że minusów prawie nikt nie zauważa. Wnioski? CDA rulez!!! Zalety: + Dużo stron + Dużo płytek + Profesjonalnie wykonane Wady: - Drobne wpadki, choć przez niewielu zauważane, to wkurzające
Azrael | |||||||
|
| ||||||||