Anonim from Opole
Ateizm
Ateizm
Jestem ateistą. Spytacie dlaczego? Już widzę zbulwersowane babcie, wierne słuchaczki radia maryja [katolicki głos w twoim domu]...
A więc wybrałem ateizm, ponieważ chyba każda religia tworzy sztuczne bariery międzyludzkie. Dajmy na nasze słynne chrześcijaństwo:
zabrania seksu bez ślubu, antykoncepcji, nakazuje spowiedź, której nikt nie cierpi. I to jest dobre? Czemu grzechem są nazwane naturalne czynności ludzkie?
Książka do religii z klasy 1 gimnazjum mówi, że masturbacja jest nałogiem (rozumiem w wieku średnim, ale który z nastolatków chce narobić przypadkiem w pory
z powodu skumulowania się w jego jądrach zbyt dużej ilości materiału genetycznego;)? Ponoć napięcie sexualne można rozładować\zastąpić modlitwą?!
Ale co w tym naprawde złego? Wkurza mnie jeszcze fakt, iż rodzice biorący ślub kościelne "przyrzekają" wychować dzieci po katolicku, czyli prościej:
zmuszać i wmawiać im od małego, że do kościoła TRZEBA chodzić, to jest normalne... Dopiero gdy gnój podrośnie, dojrzeje trochę, zobaczy co naprawde
jest w życiu ważne: prawda i relax: tylko to. Kościół żyje w zakłamaniu. Robi ludziom pranie mózgu. Założe się, że niejeden ortodoksyjny katolik wyłączy ten tekst po przeczytaniu pierwszej linijki. Nie chce nikogo obrażać, ale taka jest prawda: kościół kłamie. Jak księża mogą prowadzić np. nauki przedślubne, skoro G**** wiedzą o miłości do kobiety, skoro są tacy święci, nie grzeszą w ten sposób! Jest taka gazetka: "Mały gość niedzielny". Przeczytałem w niej raz, że całowanie się jest grzechem, ponieważ to element gry wstępnej. [!!??] Może być, ale nie musi. Przecież dajmy na to jest impreza, jesteś "wstawiony" i chcesz pocałować równie dobrze bawiącą sie przyjaciółkę. Nie! Stop! Kościół zabrania! Mam grzech! O kuchnia! O jej! Trzeba się szybko wypowiadać !.. Dekalog zawiera wiele niejasności np. Palenie od czasu do czasu papieroska dajmy na to 1 na tydzień to przecież nic złego! Albo zajaranie trawki TYLKO dla relaxu. Trawka to nie narkotyk ale to juiż na inny art. W grzechach "dla dzieci" jest: szkodziłem sobie na zdrowiu poprzez picie alkoholu, ale czy wypicie niewielkiej ilości piwa przez 13-latka na koncercie w towarzystwie kilku ładnych dziewczyn to tylko dobra zabawa:)))) Wkurza mnie to, ponieważ kościół oprócz naruszania prywatności, narusza ich godność i prawo wyboru. Niedawno czytałem coś takiego jak książeczka komunijna jednego z komunijnych dzieci. Taka książeczka to nic innego jak biurokratyczny wymysł księży! Są tam tabelki na podpisy księży, sprawdzające, czy dzieciak był na mszy w niedziele, roratach i tego typu G*****. Był tam też tekst (na oko): Chętnie chodzę na mszę świętą niedzielną, gdyż chce się spotkać z Bogiem. Co taki 9-letnie dziecko może o tym wiedzieć. Ono do końca nie rozumie o co biega! Ksiądz ma zawsze racje, jest dorosły i ma autorytet wśród maluchów. Dlatego tak łatwo wcisnąć im taki bajer. Gdy słyszę księży, żal mi ich. Oni na prawdę w to wierzą. Zastanawiam się tylko, kto napędza ten biznes... Papież raczej nie... Tego nie wiemy, ale kościoły skrywają niejedną tajemnicę dotyczącą ich (wy)zysków, bo skąd ksiądz proboszcz ma $ na mercedesa, a wikary na Opla astrę? Kościół miał też z założenia wspierać biednych, a sam byłem kiedyś 5 lat ministrantem i wiem coś o wnętrzu kościoła. Niedawno słyszałem księdza ogłaszającego zbiórkę pieniędzy na nagrobek dla śp. ks. proboszcza\prałata S.Baldego. Nagrobek kosztuje "jedynie" 22 tysiące PLN... Chrześcijaństwo w Polsce po upadku komuny wcale nie pomaga wyzwolić się z tego dobra czym miała być komuna! Kościół jest zły! Chce ci się narzucić! Słuchaj siebie, głosu swego serca, a nie jakichś tam księżuli! Kolejna sprawa - sumienie. Czy takie coś istnieje? Nad tym powinni zastanawiać się psychologowie i filozofowie. Bo ja osobiście uważam że sumienie jest wpojonym przez ogół społeczeństwa nieistniejącym "głosem Boga", który ma sprawiać obrzydzenie do grzechu. Ja w tej chwili nie mam sumienia, choć posługuję się jeszcze pewnymi zasadami moralnymi, utworzonymi przez nasze chore kapitalistyczne społeczeństwo w czasach gzie filmy są przerwami na reklamy, a żeby dostać lub "znaleźć" coś darmowego wystarczy ruszyć swoim wielkim dupskiem nafaszerowanym imperialistycznym wyrobem, którym są bez wątpienia pyszne, "zdrowe" hamburgery z Amerykańskich firm takich jak MC Donald`s. UFF! Pamiętajcie dziewczyny jeżeli się nie "otworzycie" ;) rzecz jasna umysłowo (a oczym myślałeś, o nogach? to później!) na myślenie obiektywne to pozostaniecie zimną kłodą, aseksualnym dzieckiem bożym! Dziewczyny! Kościół nie pozwala wam się wyszaleć i wyszumieć! Nie możecie oszukiwać mamy? Spóźnić się z randki u chłopaka w domu?
Mówię to do tych lasek, które swoje piękno chowają pod szczelne ciepłe majtki-pantalony, a stanik noszą dopiero w 15 roku życia, gdy piersi urosną bardziej. Chociaż bez stanika nie jest aż tak źle:D Chociaż nie - zakładajcie staniki byle nie takie wielkie zakrywające 130% waszego biustu, bo inaczej będziecie miały cycki do kolan. Nie o tym miałem pisać... Chodzi o to, że zbyt religijne dziewczynki mają często opory dotyczące sfery intymnej, masturbacji, bo wpojono im to w dzieciństwie każąc odwrócić się na scenie erotycznej na filmie itp. Potem dziecko dostaje kompleksów, i w życiu ma różne opory dotyczące np. seksu analnego i oralnego. Dlatego ateistyczne dziewczyny są lepsze. Nie mówię tu o takich z pod latarni, tylko takich które kochając na prawdę chłopaka nie boją się pewnych spraw - nie unikając słów typu: seks, łechtaczka, sperma itp. Wstyd i skromność są głupimi wytworami kościoła. Gdyby nie ludzie nauki, to nadal bylibyśmy w średniowieczu - epoce religii i przymusu, i głupoty. Mam nadzieję, że nasze pokolenie nie sprowadzi na kościelną drogę swoich dzieci. Całe szczęście że są takie programyw TV jak "Rozmowy w toku", które mówią o tematach unikanych jak ogień przez religijnych ludzi: Wybór religii, satanizm, sekty, narkotyki, seks, S&M, prostytucja itp. Bo znam conajmniej 3 chłopaków po 15 lat, którzy nie wiedzą nawet co to jest Oral, Anal, 69, łechtaczka, w życiu nie przeżyli orgazmu i nie wiedzą nic praktycznie na temat sexu. To przez ich rodziców, którzy nie pozwalają im na komputerze trzymać choćby skąpo ubranych aktorek, nie mówiąc nawet o softporn, czy hardcore! Nie spróbowali nigdy papierosów, alkohol piją bardzo rzadko, najczęściej łyk wina lub piwa za pozwoleniem rodziców. Nie ma mowy o imprezie, koncercie na mieście, czy nawet biby u koleżanki na sylwka. A jak tatuś wyczuje alkohol? O jej! Kolejna sprawa: homosexualizm, kościół go nie toleruje. Ale nawet wśród biskupów znajdują się zboczuchy! WYKASTROWAĆ! Dzieci się im zachciało! A przecież lesbijki są takie fajne!
Nie łatwo w naszym nietolerancyjnym społeczeństwie przyznać się do bycia innym niż szary tłum, który tworzy każdy, kto tak jak większość robi identycznie to samo. Tak do niczego nie dojdziemy, chyba że do wojny domowej. A kto wygra? Ateiści. Bo jest nas coraz więcej. Nie droga babciu - nie jesteśmy źli. Nie jesteśmy S(z)atanistami. My po prostu lejemy na kościół, bo nie wnosi niczego w nasze życie. Oprócz sztucnych granic i zachamowań psycho-fizycznych (ale pojechałem:).
KAŻDY ma prawo do własnej religii. Tylko że to prawo nie jest przestrzegane! Co nam dała demokracja?! Ucisk? Kontrolowanie? Kochaną policję i służbę zdrowia? Księży?
Zastanawiam się co oni zrobią gdy zachce im się seksu? Pomodlą się i zapomną? Nybiją sobie to z głowy? Nie! Seks jest wszędzie - tylko niektórzy się temu sprzeciwiają i w głębi duszy cierpią. Kościół katolicki ogranicza seks do "Robienia dzieci". Dosłownie. To nie jest dobre. To jest typowo mechaniczne podejście do seksualności.
Gdy ktoś uderzy mnie w policzek mam nastawić drugi? Nie! Krzyczę głośno nie! Ja nie nastawie drugiego lecz urwe mu jaja i skopie twarz! Bądźmy racjonalnymi racjonalistami! Nie bójmy się prawdy i filozofii, która praktycznie nie istnieje, bo teraz czym głupsze tym lepsze. Kościół jest "Łatwy" dlatego tyle ludzi do niego ciągnie. Choć z tego co wiem to tylko 30% wierzących w boga Jahwe chodzi na mszę niedzielną. Większość choci tylko w duże święta. Mało jest katolików którzy są nimi, bo wiedzą OCB, czytają arty, słuchają opinii innych. Wystarczy przyjść na przykładową mszę niedzielną - 99% to babcie\kobiety w wieku 50-90 lat, które nie mają na prawde co robić, albo świrują na starość i ich jedynym zajęciem jest modlitwa. Co ona daję? Samozaspokojenie stanu umysłowego. Ludzie dawno temu wymyślili boga, by móc wieżyć, że nie są bezbronni. To co nazywamy bogiem, jest częścią ludzkiej podświadomości. Ja osobiście wierzę w zjawiska paranormalne i naukę ale w Boga - Nie! I kropka. W szatana też nie. Chociaż już wolę satanizm, niż Wiarę w Boga. Nie znam się na rodzajach satanizmu, ale wiem że jego głównymi celami są: racjonalizm, zaspokajanie potrzeb niższych rzędów, mówi o tym biblia szatana, która zawiera w sobie wiele podświadomej prawdy ludzkiej i bardzo rozbudowaną filozofie, której nie zrozumie osobnik trzymający w ręku "Kelerisa" w drugiej "Fajranta" siedzący w melinie albo w bramie i gawędzący inteligantnie na temat zrzuty na kolejnego jabola. Kim właściwie jestem? Czego chcę?
Oprócz (s)pokoju - muzyki każdej oprócz (religijnego) Popu, wolności bez nagięć, anarchii, praw, braku chamstwa, legalizacji marihuany, haszyszu i ewentualnie amfetaminy, większej tolerancji!!! Ludzie! Po co jest sztuka, przemyślenia? Jesteśmy ludźmi, wolno nam wszystko. Choć większość z nas nie jest taka zła to czego wy jeszcze chcecie?
Jakby przykładać wagę do takich rzeczy jak religia, byłoby się kolejną babcią w berecie na różańcu. Dziękuję za uwagę.
Zapraszam do polemiki na łamach AM.
Anonim from Opole
A może nikt nie chce polemizować temat wam za stary?!
PS. Hasta La victoria siempre! Viva La Bam! Baila Pogo un Rudy! LOL! ROTFL! Słuchałem Metallicy - Whiskey in the jar, Cradle of filth - Her ghost in the fog, No time to cry, BasseBeats - The race, Queen - We are the champions, Friends will be friends, bohemisn rapsody. Pozdro dla Pip squadu [prawda i przekaz] - www.mp3.wp.pl - hip hop. Yap! 62432 (one) Love Rules.
Dopisek - 3.04.2005 - wczoraj zmarl Ojciec Swiety Jan Pawel II. Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie.