CZYNNIK KONTROLI

Czy myślisz, że to ty kazałeś sobie przyjść tu?
Czy myślisz, że to ty dokonujesz wyborów w swoim życiu?
Czy naprawdę myślisz, że to co myślisz, ma znaczenie?
To było twoje przeznaczenie... aby tu przyjść...
Po przyjściu tu doznasz czegoś, co odmieni twoje życie.
I już nigdy nie będzie takie samo...
Czy możesz sobie wyobrazić, co zaraz się wydarzy?
Tego nie wiedzą nawet Bogowie, to jest w naszych umysłach.
Naszym nadrzędnym celem, jest przejąć nad wami kontrolę.

Czy głos będący w naszej głowie, to nasz głos, nasza świadomość, sumienie? A jeśli nie? Jeśli nasze myśli są kontrolowane, jeśli naprawdę nie potrafimy myśleć sami tylko jesteśmy marionetkami własnego losu?

Serce nie sługa; idź za rozumem; nie myśl jajami; słuchaj głosu serca; rób to, co Ci intuicja podpowiada; pierwsza myśl jest najlepsza; zrób jak uważasz;  itd.

Skoro każdy myśli inaczej, jest indywidualnością, to dlaczego wszyscy mamy te same myśli, te same rozkazy, to samą myśl przewodnią, wiemy co jest dla nas dobre, a co złe. Wewnętrzna schizofrenja, która czasem się uzewnętrznia. Czy to nie przypadek, że schorzenie to występuje najczęściej w młodości, kiedy to człowiek ukierunkowuje swoje myślenie? Największe wybory, które decydują o całym życiu. Może właśnie wtedy jesteśmy pod kontrolą, która później ma nas w garści do końca życia, i już nie zmieniamy swoich poglądów. NIE! Mogą one tylko ewoluować, rozwijać się, jak wirus. I uodparniać na głos z zewnątrz, czy z środka.
Ciekawa jest także regułka, a raczej krótkie wyjaśnienie schizofrenji - "grupa schorzeń umysłowych, które stosunkowo często występują w młodości, przebiegają z przerwami, napadowo, prowadzą jednak dość szybko do ogłupienia. Odznaczają się one specyficznie chorobliwymi zmianami w myśleniu, odczuwaniu i stosunku do świata zewnętrznego. Częste są halucynacje i zaburzenia ruchowe." Co robi się z takimi ludźmi? Ponad sto lat temu zdefiniowano rodzaje upośledzeń umysłowych od zwykłej głupoty, po debilizm, kretynizm, idiotyzm. Jedno większe od drugiego. Ludzi chorych szprycuje się różnymi środkami, dzięki którym zatracają resztki swojej osobowości i człowieczeństwa. Człowiek nie zdolny myśleć samodzielnie to, nie nie człowiek. No właśnie, czy taki zamroczony człowiek, dla którego nie istnieje już świat zewnętrzny, bo jest on zamknięty sam w sobie niezdolny wypowiedzieć najprostszego zdania, ma właśnie któryś z tych głosów wewnętrznych, które przejęły nad nim kontrole. Jednym z takich narzędzi są z pewnością środki, które zażywa i nadają mu nowe pole widzenia świata, by ta druga strona się nie ujawniła. Człowiek taki toczy wewnętrzną bitwę, ale jest za słaby by temu podołać na zewnątrz, więc przegrywa na starcie. Jest kolejną osobą we władzy panów naszego losu, ich marionetką całkowitą. Czy to co nami kieruje, każdy z głosów, instynktów, odruchów, jest zależne od sytuacji w jakiej znajduje się nasze ciało? Jak zachowuje się człowiek w obliczu śmierci. Jeden zachowuje zimną krew, drugi modli się w niebogłosy, inny dostaje palpitacji serca, w innym znowu odzywa się bohater, albo "idiota" i np. skacze przez okno, czyli po prostu  zabija się myśląc, że się uratuje. No właśnie myśląc, do każdego z przykładów nakłania nas któryś głos wewnętrzny, lub odruch pokierowany nim, myśli się szybciej niż robi, i na odwrót. Kiedy zachowujemy zimną krew, który odruch rządzi? Najszybciej strach pomieszany z napływem adrenaliny, człowiek stoi zamurowany i w ostatniej chwili działa, albo i już nie zadziała. I tak do każdego przykładu można znaleźć tysiące odnośników, które nami pokierują. Jeśli mielibyśmy jakąkolwiek nad tym kontrolę, wybralibyśmy najlepszą opcję przemyślaną i nie pokierowaną zagrożeniem dla nas, zresztą to także odruch, obrona własnego ciała i ego. Doświadczenie w pokornym słuchaniu naszych wewnętrznych głosów robi z nas wyszkolonych żołnierzy, wiedzących jak zachować się w danej sytuacji. Przy zbyt dużym napływie myśli, skąd mamy wiedzieć, która jest najlepsza? Podpowie nam inny głos, a jeśli on będzie sprzeczny z kolejnym, pomorze nam sumienie, ale to my dokonujemy tego właściwego wyboru. My czyli kto? Jedyną częścią naszego ciała, nad która mamy kontrolę i to świadomie to pamięć, która najczęściej zawodzi, ale to na nią możemy się zawsze powołać gdy ją doskonale wyszkolimy. Czego jesteśmy zawsze pewni? Tego co pamiętamy, tego czego sami się nauczyliśmy, nie było niczym podyktowane, żadnym głosem. I tak jak wspomnienia mogą być naciągane, tak pamięć nie, to jest baza ukryta, którą możemy odtworzyć, i na która zawsze można liczyć. Nie wydaję ona rozkazów, przekazuje informacje takie jakie naprawdę są...

Dosyć!!! Koniec pytań, koniec wątpliwości!!! Zatracam zaufanie do samego siebie, nie zdołam podjąć tej walki. Moje wątpliwości zostały bezlitośnie zniszczone przeze mnie! Nieodparta pokusa poznania stereotypów, kontroli zachowań, głosów rządzących nami, i wielu innych czynników kontroli nas, naszego umysłu i ciała skończyła się. Jak wszystko co zostało rozpoczęte, nie może zostać skończone...

This is over freedom...
We must a fight...
Can you see...
Can you see the light...
Open your mind...
And dream with me...
You must fight for your freedom...
If you want be free...!!!

CYCU