|
A MOJA BABCIA... |
dwukrotnie rehabilitowany
Razu pewnego - datę celowo pominę, gdyż najzwyczajniej jej nie pamiętam - właśnie w trakcie opalania swego bladego cielska (ponoć światło się ode mnie odbija - chcesz nieskazitelną biel, po co ci Persil, po prostu pokaż klatę) - udając, że niby to śpię, niby nie słucham co tam za pogaduszkę rodzinka sobie urządza, jednocześnie jednym uchem, od tak z niechcenia, począłem łapać kolejne zdania przez domowników (w składzie: babcia - rodu seniorka, wujek - o beercepsie [mięśniu piwnym] potężnym, ciocia - co jak tylko w odwiedziny przyjdzie, telewizji oglądać nie daje w spokoju, brat cioteczny - który ciała budową Pudziana przypomina) wypowiadane. Po jakimś czasie podsłuchiwania (słowa się brzydzę, ale inaczej tego ozwać nie mogę) doszedłem do strasznego wniosku, że ród mój to swoistego rodzaju Rodzina Corleone. Niby tylko oliwę do Ameryki sprowadzali, a w rzeczywistości światem przestępczym rządzili. Z moją familią jest podobnie... Najbardziej zaintrygowała mnie babcia, gdy zaczęła opowiadać swoje historie o tym jak to Ruscy Tego I Tego pobili, za to, że ich oszukał podczas przemytu czegoś (akurat wujek zakasłał), o tym, że mało ci Ruscy go samochodem nie przejechali. O tym jak to w pobliskiej wsi na gang złodziei samochodów w pewnej stodole się ukrywający policja obławę zrobiła (a wszystko w iście Hollywoodzkim stylu: strzelanina jak w 'Rambo', pościgi na traktorach [zupełna powaga! Jeden z przestępców uciekał traktorem, tak szalał, że aż w drzewo rąbnął - jak to zwykle bywa, jedyne na łące] i w ogóle masa trupów [dwie kury i jedno jajko]). Nadal słuchałem (teraz już w pełnym skupieniu, niemal z wypiekami na twarzy sprawiając pozór śpiącego - jeszcze bym mnie 'musieli zabić') o tym przestępczym półświatku z ust babcinych. O tym sąsiedzie komuchu, o przemycie wódki, księdzu, który kasę ministrantom kradnie i za zrobienie płotu wokół nowego cmentarza nie zapłacił. 'Skąd ona to wie?' - Myślę sobie w myślach. I wnet rozwiązanie przyszło... 'Matko Boska Częstochowska... Moja babcia pracuje w eFBIaj!' - szok, ale prawda, bo jak inaczej tą 'brudną' wiedzę tłumaczyć? Tata zawsze powtarza, że babcia ploty do domu znosi, ale ja wiem, że on się myli, bo moja babcia pracuje w eFBIaj. Przeszukałem nawet raz babciną torebkę, w poszukiwaniu legitymacji agenta, ale (pośród biczy, pejczów, smyczy) znalazłem jedynie 'Kartę Kółka Różańcowego'. Obejrzałem też jej buty w poszukiwaniu jakichś czary mary ukrytych noży i muszę przyznać, że - cholera jasna! - dobrze się kamufluje. To pewnie najlepsza agentka pracująca w ukryciu. Tak żyłem z tą wiedzą, dopóki tata nie powiedział: 'Ależ te wszystkie babki to ploty roznoszą...' - olśniło mnie. Tajny System Zarządzania Informacją!!! Wszystkie babcie pracują dla rządu, jako tajne agentki mające za zadanie dostarczać Komu Trzeba (pewnie eFBIaj) wszystkie ploty... tfu!... informacje na temat poszczególnych ludzi. Dzięki temu zapobiegają wielu przestępstwom. Babki wymieniają się spostrzeżeniami i roznoszą je dalej, tak by reszta też mogła po przez swoje informacje złożyć w całość kawałki łamigłówki i odkrywać tajne spiski niby to 'zwykłych' mieszkańców. Trochę dziwnie się czuję pisząc tekst ujawniający rządowe machlojki i zapewne jego największą i najtajniejszą operację zakrojoną na skalę ogólnonarodową, mając jednocześnie za ścianą pokoju agentkę, no bo cóż może być przez agentkę najlepiej obserwowane jeśli nie dom w którym mieszka? Może się okazać, że mail z tym tekstem zostanie przechwycony, lub w ogóle go nie napiszę, gdyż ONE patrzą i widzą. Gdy idziesz ciemną ulicą setki ich oczu spoglądają na ciebie, gdy mówisz ich uszy słuchają, a gdy pierdniesz ich nosy czują, ich uszy słyszą, ich oczy widzą ... Co z tego, że chodzą jak pingwiny, tylko udają zacofane i pieką paskudne placki? To iluzja, gra... Zastanów się lepiej, czy twoja babcia też przypadkiem nie pracuje w eFBIaj, czy nie mówi o rzeczach o których nie powinna wiedzieć... 'A moja babcia pracuje w eFBIaj' Okna, drzwi i usta zamykaj Gdy je zobaczysz szybko zmykaj Może być nią nawet stary lokaj Bo pełen jest ich cały kraj Moja babcia pracuje w eFBIaj A jaja jaj a jaja jaja jaj Moja babcia pracuje w eFBIaj A jaja jaj a jaja jaja jaj Na jednej nodze nie skakaj Bo pójdziesz pod lupę, a to nie raj W łazience zasłonkę zasłoń i sraj Gdy cię namierzą lepiej spierdalaj Moja babcia pracuje w eFBIaj A jaja jaj a jaja jaja jaj Moja babcia pracuje w eFBIaj A jaja jaj a jaja jaja jaj A dziadek w CIAjej Ej jejeje jej ej jeje jej ________________________________ Black Sabbath - 'Children Of The Sea' Iron Maiden - 'Number Of The Beast' Kult - 'Dziewczyna bez zęba na przedzie' |