Wstyd za teraźniejszość

 

 

 

 

“ Dzisiaj w dzień oswobodzenia  zebraliśmy  się  w starej stolicy Polski. Właśnie  tu przeprowadzone były straszne zbrodnie nazistów, które  nazywamy  holocaustem. Dziś, 60 lat po tych  wydarzeniach  odbieramy  holocaust nie tylko jako tragedię narodu Żydowskiego, ale jako tragedię  całej ludzkości. gdy świat dowiedział się o Auschwitz okazało się, że w centrum Europy pracował  kombinat mordujący ludzi. Tragedia Oświęcimia to gorzka tragedia. Jak łatwo przejść od cywilizacji do  zezwierzęcenia. To jest straszna lekcja. Musimy  zastanowić  się  dlaczego tak  się stało i co zrobić, żeby  się nie powtórzyło.  Kanclerz Niemiec zadeklarował wstyd, ale teraz musimy  się  wstydzić za teraźniejszość. Nawet  w Rosji, która wniosła  ogromny wkład w walkę z faszyzmem, widzimy przejaw tej  choroby’’

 

Fragment przemówienia Władimira Putina, które  zostało wygłoszone podczas krakowskiego forum: “ Pozwólcie żyć Narodowi Mojemu.”  upamiętniające 60 rocznicę  wyzwolenia obozu   Auschwitz- Birkenau.

 

 

         O wartości, znaczeniu słów często  decyduje osoba, która je wypowiada. Przykładem niech tutaj będzie  powyższe przemówienie. Wzniosłe, wzruszające, dające do myślenia - cóż mogło by takim być, gdyby nie osoba stojąca przy mikrofonie. Dlatego zamiast potoku mądrych słów mamy bełkot, pełen cynizmu. Słowa Władimira Putina poruszają nie serce, ale moją pięść, która zaciska się w bezsilnej złości. Dlaczego? Bo jak można z szacunkiem  podchodzić do słów człowieka, który zamienił w piekło życie tysięcy ludzi. Kim,  jak nie   hipokrytą jest człowiek, który składa  hołd ofiarom holocaustu, samemu będąc twórcą obozów koncentracyjnych na Kaukazie. Obóz  filtracyjny - wiesz co to?  Nie? Więc czytaj dalej, gdyż ten tekst powstał po to, abyś wiedział.

 

9 grudnia 1994r. Prezydent Rosji, Jelcyn, wydaje dekret, w którym nakazuje rządowi  rosyjskiemu podjęcie wszelkich środków w celu rozbrojenia czeczeńskich  oddziałów. 11 grudnia trzy kolumny wojsk rosyjskich ruszają w kierunku  Groznego, stolicy  Czeczenii. Nie chcę  zagłębiać się w przyczyny   wybuchu  ani I, ani II wojny rosyjsko-czeczeńskiej. Nie teraz, nie  w tym arcie. Dziś  chce zwrócić waszą uwagę  na datę 12 grudnia 1994r. To  wtedy ministerstwo spraw wewnętrznych powołało do istnienia obozy filtracyjne. Oficjalnie zostały nazwane jako “polowe’’ areszty.

 

W  czasie obu wojen (1994-1996, 1999-2001) wojska  federacji rosyjskiej wielokrotnie łamały podstawowe prawa człowieka oraz prawne zasady prowadzenia wojny. Bezpodstawne zatrzymania cywilów,  wyroki bez procesów, brutalne traktowanie więźniów - to szara czeczeńska rzeczywistość. Pretekstem do zatrzymania i poddania procedurze tzw. filtracji mógł być wygląd fizyczny (dobrze zbudowani mężczyźni), wiek (mężczyźni w wieku od 25 do 40, a nawet od 15 lat...), resztki prochu na rękach lub inne równie absurdalne  powody. “Aresztowani’’ trafiali do licznych punktów filtracyjnych, czyli obozów filtracyjnych.  Ci, którzy  przeżyli, wspominają pobyt w  obozach  tak samo,  jak   Żydzi pobyt w  Auschwitz.  Brak  jest dokładnych informacji na temat liczby tracących życie w owych aresztach “polowych’’, ale niektóre źródła podają, że nawet 80% aresztowanych.  

 

Obozy filtracyjne miały za zadanie ujawnienie i przetrzymanie osób podejrzanych  o przynależność do czeczeńskich formacji zbrojnych. Do ujawnienia  personel obozu skłaniał aresztowanych na różne sposoby.   Amputacja palców i kończyn, wydłubywanie oczu, łamanie kości, otwieranie jamy brzusznej i wyciąganie jelit na zewnątrz, są to przykłady tortur  wymienionych przez Umara  Chanbijew. Przed wojną był ministrem zdrowia Czeczeńsjkiej  Republiki Iczeria, cudem  wydostał się z obozu.

 

Litość, tak jak  dziennikarze, nie miała  prawa wstępu na teren  obozu. Bez skrupuł potomkowie tych, którzy “ugasili płomienie krematoriów’’ porażali prądem  uszy, nos,  genitalia swoich  “podopiecznych’’.  A jeśli nie  chcieli mówić? Cóż... wtedy skutych więźniów sadzano przy stole i ich  języki przybijano  gwoźdźmi do blatu. Nazywano  to  “okrągłym stołem’’.

 

Pytam więc, jakim  prawem o wstydzie i zbrodniach  hitlerowskich  mówi człowiek, który  jest winny cierpieniu tysięcy ludzi? W czasie pierwszego konfliktu w punkcie filtracyjnym, w osadzie Assinowskaj zatrzymani przetrzymywani byli w jamach wykopanych w ziemi oraz w ciężarówkach. Powszechną praktyką stosowaną w obozach było  nadawanie w nocy przez   głośniki więzienne   odgłosów tortur oraz zmuszanie aresztowanych  do patrzenia na cierpienie  współwięźniów.  Zatrzymanych podduszano, bito,  gwałcono, piłowano zęby. Ci, którym udało się  wydostać z tego koszmaru, często  wychodzili na wolność tylko po to by umrzeć w spokoju, wśród krewnych.

 

O zbrodniach, dokonanych w obozach filtracyjnych pisze w czasie przeszłym. Nie znaczy to wcale, że przeszły one do  historii:“ Z relacji  uchodźców, którzy docierają do Polski  wynika, że w tej  chwili rośnie liczba punktów filtracyjnych, z których każdy jest małym obozem koncentracyjnym- mówi Malika Abdaulvohobova, Czeczenka zajmująca się uchodźcami, którzy trafili do Polski-  Powszechną  torturą  jest  wielogodzinne przetrzymywanie w jamie pełnej lodowatej wody, do której wsypywany jest  chlor.” Witam, w  XXI wieku.

 

Na zakończenie epizod, już nie z Czeczeni, ale z naszego, polskiego podwórka. Komitet Wolny Kaukaz i Amnesty International    zorganizowali protest przeciwko wizycie  Putina w Oświęcimiu. Demonstrujący  chcieli zwrócić uwagę na sytuacje panującą w Czeczeni. Uwaga została zwrócona... przez policjantów. Demonstrujących  spisano i aresztowano.

 

 

DUSZA

DuszaNaz@innteri.pl