JESTEM MĄDRY
Całe życie rodzice powtarzali mi, jaki to ja jestem mądry i inteligentny. To samo mówili wujkowie i ciocie, babcia z dziadkiem. Myślałem, że skoro wszyscy mi to mówią, to faktycznie tak jest. Ale niedawno doszedłem do innego wniosku.
Ja wcale nie jestem mądry, ja jestem przeciętny. Najzwyczajniej w świecie to ludzie są głupi. Jeżeli często odnoszę się do logiki i racjonalizmu, to wcale nie znaczy, że jestem mądry. Przecież to powinno być na porządku dziennym. Każdy potrafi myśleć, to od człowieka zależy, jak myśli. Więc nie mówcie mi, że jestem mądry, skoro postępuję tak, jak powinno się postępować. To powinno być normalne, każdy taki powinien być, a nie tylko pojedyncze jednostki.
Wartości, które wyznaję, są obecnie ignorowane. Dlatego gdy ktoś doceni to, w co wierzę, mówi, że jestem dobry i mądry. Nieprawda! To nie moja wina, że ktoś jest inny i postępuje źle. Ale słuszne zachowanie to jest (albo powinno być) standard.
Dlaczego ktoś, kto wybija się ponad większość społeczeństwa, jest uznawany za kogoś mądrego, dobrego, inteligentnego? Dlaczego zwykły człowiek nie może (nie chce?) ruszyć głową w odpowiedni sposób?
***
W tym tekście nie chciałem sprawić, aby ktoś poczuł się obrażany. Po prostu tylko w ten sposób potrafiłem przekazać, co mi chodzi po głowie. A wiecie, Drodzy Czytelnicy, kiedy naszła mnie ta myśl? Po przeczytaniu odpowiedzi Smugglera na list "Pytania..." w lipcowym numerze CD-Action, oraz po kolejnej kłótni z mamą. Do następnego razu!
Autor: KaMpO vel. kampo_89
e-mail: kampo_89@wp.pl