::: WYWIAD
Z DAWIDEM KOWALEM :::
|
Tekst
pochodzi z serwisu skijumping.pl
i został opublikowany za zgodą
autorów! Kopiowanie zabronione! |
Ostatnio
byłeś kontuzjowany, czy już wszystko w porządku, czy odczuwasz jakieś
zmiany?
Dawid Kowal: Tak, ponad miesiąc temu skręciłem kostkę miałem
uszkodzoną torebkę stawową i przez to miałem założony gips na dwa
tygodnie. Już nie odczuwam żadnych zmian, wszystko jest w porządku.
Często odnosisz kontuzje, jak można się domyślać to nie wpływa dobrze
na Twoją formę...
DK: Rzeczywiście tak mogłoby się wydawać, ale na szczęście
moja forma nie spadła, co więcej zaczynam oddawać coraz lepsze skoki.
Czy spodziewałeś się, że zostaniesz przydzielony na ten sezon do kadry
C?
DK: Nie było to dla mnie zaskoczeniem, gdyż gorzej mi się
skakało przede wszystkim z powodu zmiany przepisów dotyczących wagi, a także
kontuzji.
A jaka atmosfera panuje w kadrze C?
DK: Atmosfera jest świetna, nie ma żadnych nieporozumień.
W tym sezonie nastąpiły spore zmiany w kadrach. Co o tym sądzisz?
DK: Uważam, że przydzielenie zawodników do poszczególnych
kadr było adekwatne do tego w jakiej są dyspozycji.
A jak układa Ci się współpraca z trenerem Fijasem? Czy zauważasz jakieś
różnice w treningu pomiędzy Fijasem, a Horngaherem?
DK: Obecnie oddajemy więcej skoków, mamy mniej wyjazdów i
finansów. Atmosfera w kadrze jest znacznie luźniejsza, z trenerem mówimy
sobie na "ty".
Ostatnio dużo mówiło się
o
profesjonalnym podejściu do skoków. Było sporo zamieszania wokół Mateusza
Rutkowskiego. Uważasz, że dobrą decyzją było usunięcie Mateusza z kadry?
DK: Według mnie była to dobra decyzja, ponieważ Mateusz
wciąż czuł się bezkarny. W jego zachowaniu nie było widać poprawy,
sytuacja się powtarzała, nie pomagały rozmowy, więc nie było innego rozwiązania.
Po wczorajszych treningach widać było, że Twoja forma wzrasta...
DK: Wydaje mi się, że teraz mam lepsze wyczucie, w ogóle
lepiej skacze mi się w sezonie letnim niż zimą. Na pewno przerwa pomiędzy
sezonami także dobrze mi zrobiła.
Spodziewałeś się, że zdobędziesz dzisiaj tak dobre drugie miejsce?
DK: Nie liczyłem na miejsce w czołówce, myślałem tylko o
tym żeby oddać jak najlepszy skok.
A mógłbyś powiedzieć parę słów o konkursie?
DK: Jeśli chodzi o warunki na skoczni, to były to warunki
loteryjne, wiało od przodu, jednym bardziej innym mniej. Atmosfera była
bardzo dobra, przyszło wiele kibiców, którzy nas dopingowali.
Czy liczysz na jakiś awans w tym sezonie?
DK: Nie podchodzę do tego w ten sposób, bo jak się myśli
o awansie to potem skakanie nie wychodzi. Najważniejsze to skupić się na
oddawaniu jak najlepszym skoków.
A co ze zgrupowaniami, wyjeżdżacie za granicę?
DK: Za granicę nie wyjeżdżamy za często, większość
czasu spędzamy na treningach w kraju.
Co wkrótce planujecie?
DK: 20 czerwca wyjeżdżamy do Cetniewa na 10 dni, następnie
wracamy do Zakopanego, a potem rozpoczynamy zgrupowanie we Frenstacie od 11
lipca.
A nad czym będziecie pracować na najbliższym zgrupowaniu?
DK: Ma być to trening ogólnorozwojowy.
Czy przyjaźnisz się szczególnie blisko z którymś z zawodników?
DK: Tak, od wielu lat przyjaźnię się z Sebastianem
Toczkiem, razem rozpoczęliśmy uprawianie skoków pod okiem trenera
Kazimierza Długopolskiego.
A czy kogoś ze skoczków zagranicznych znasz bliżej?
DK: Nie, nigdy nie miałem okazji startować w konkursach PK
ani PŚ, więc nie było szansy, aby poznać jakiegoś zagranicznego
zawodnika.
Wy - młodsi - też macie sporo fanek, wiernych kibiców...
DK: Nie zauważyłem zbytniego zainteresowania wokół mojej
osoby, nie zdarza mi się być zaczepianym i proszonym o autograf.
A co czujesz siedząc na belce przed samym skokiem? Odczuwasz tremę?
DK: Na treningach jest zero presji, jak przychodzą zawody to
duży stres się udziela. Im większy prestiż zawodów, tym większa trema.
Wielu ludzi widzi w Tobie nadzieję polskich skoków, jak się z tym
czujesz?
DK: Raczej nie wpływa to na mnie w jakiś szczególny sposób,
chociaż wiadomo, miło jest usłyszeć taki komplement :)
Skoki kobiet stają się coraz bardziej popularne, czy sądzisz, że
nadejdzie taki czas, że będą z wami rywalizowały?
DK: Mam nadzieję, że nie :) to nie jest sport dla kobiet,
więc nie polecam jego uprawiania.
Na koniec, jakie prognozy przed wieczornymi zawodami seniorów?
DK: Pewne jest, że faworytem do wygranej jest Małysz, drugi
Kamil Stoch , a o trzecią lokatę myślę, że powalczy Wojtek Skupień.
Dziękuję bardzo za rozmowę.
:: skijumping.pl
::
|