::: TRENING
CZYNI MISTRZA :::
...czyli tydzień z życia trampkarza
:: Piątek
Dziś do naszej szkoły przyszedł wysoki pan w szeleszczącym dresie. Powiedział, że jest trenerem jakiejś drużyny. Nie pamiętam tylko, jak się nazywała. Pompkiarze? Ślusarze? Tra... Tak, chyba trampkarze. W każdym razie zaraz na następnej lekcji zrobiliśmy sobie w-f i ten pan powiedział, że mam talent i mogę podpisać swój pierwszy kontrakt. Jeszcze dokładnie nie wiem, co to oznacza, ale pan Alojzy (tak kazał do siebie mówić) ma mi to niedługo wytłumaczyć. Póki co mam w poniedziałek przyjść do szkoły z rodzicami. Ale się pewnie przestraszą, jak im powiem... ;-).
:: Poniedziałek
Tata jak się dowiedział, że musi się zwolnić z pracy bardzo krzyczał, ale już mu chyba przeszło. W każdym razie jak tylko podpisał mój kontrakt i dostał od pana Alojzego jakiś zielony zwitek opasany gumką to zaczął pogwizdywać i nawet wziął mnie po szkole na lody. No a ja mam jutro swój pierwszy trening. Będę musiał wstać wcześnie, ale to nic. Jestem taki podekscytowany!
:: Wtorek
Okazało się, że oprócz mnie w naszej drużynie jest jeszcze trzydziestu innych chłopaków. Prawie nikogo nie znam, ale to nic. Pan Alojzy mówi, że liczy się tylko mój talent. No więc ćwiczyłem dzisiaj bardzo długo i nawet zostałem po zajęciach. Pan Alojzy jest dla mnie bardzo dobry, został specjalnie ze mną i nawet poczekał, aż się przebrałem po treningu. Tylko dlaczego koniecznie chciał wziąć razem ze mną prysznic?
:: Środa
Kiedy opowiedziałem rodzicom o wczorajszym dniu, bardzo się wystraszyli. Mówili coś o policji, zboczeńcach, no i najważniejsze - zabronili mi iść dzisiaj na trening. Nie wiem, co to wszystko znaczy, ale jest mi bardzo przykro. Dopiero co zacząłem moją, jak to mówi trener, "karierę", a już są pierwsze trudności. To nie tak miało wyglądać.
:: Czwartek
Nie ma już naszej drużyny trampkarzy. Pan Alojzy podobno siedzi teraz w areszcie, przynajmniej tak mówią chłopaki. Pytałem o to rodziców, ale tylko dziwnie się popatrzyli i powiedzieli, że nic nie wiedzą. Akurat nie wiedzą, przecież każdy wie, że moja mama to największa plotkara w mieście!
:: Piątek
Jednak nie wszystko stracone! Zatrudniono właśnie nowego trenera, tym razem wszyscy mówią, że "nie będzie żadnych problemów". Trochę dziwny ten pan, nosi bardzo obcisłe spodnie i pachnie jakimś bardzo ostrym dezodorantem, no ale trener to trener. Najważniejsze, że znów mogę grać i spokojnie przygotowywać się do dzisiejszej dyskoteki. Nie mówiłem wam? Pan Adam, nowy trener, mnie zaprosił. Lecę się szykować. Buziaki!
(-
Zaleciało naleciałościami pewnymi, ale niech Ci będzie Tux. Wakacje są to
pozwolę to "coś" zamieścić :P - Publo)
:: Tuxedo
::
|