::: PRZED
TdFRANCE: WYWIAD Z TOMASZEM JAROŃSKIM :::
|
Tekst
pochodzi z serwisu szosa.rowery.org i został opublikowany za zgodą
autorów! Kopiowanie zabronione! |
Tomasz
Jaroński, dziennikarz, komentator, działacz społeczny, obecnie głównie
kojarzony z pracą w stacji Eurosport, gdzie pomaga nam śledzić zawody
kolarskie, a zimą, biathlonowe. W przeddzień rozpoczęcia 92. Tour de
France, zadaliśmy Tomkowi kilka pytań.
Jak
długo współpracujesz z Eurosportem, jak tu trafiłeś?
W Eurosporcie jestem od samego początku, gdy ta stacja zaczęła nadawać
komentarz po polsku. Pierwszą relację w kwietniu 1996 roku prowadziłem
razem z Czesławem Langiem. Był to wyścig Paryż - Roubaix, który wygrał
Johan Museeuw. Zatem niedługo będzie dziesięciolecie. Początkowo po polsku
komentowaliśmy tylko niektóre wyścigi, ale z czasem polska wersja stała się
stuprocentową. Współpracę z Eurosportem zaproponował mi Witold Domański,
który od początku szefuje w tej stacji. Witold w dużej mierze sięgał
bardziej po fachowców niż ludzi mikrofonu, stąd ta propozycja. Pracowałem
w "Przeglądzie Sportowym", gdzie od kilkunastu lat zajmowałem się
kolarstwem. "PS" był prekursorem informowania o wielkich
wydarzeniach w kolarstwie zawodowym. W latach "komuny" pisał o tym
Lech Cergowski, a ja starałem się kontynuować dzieło mojego Profesora.
Początkowo pisanie w "PS" łączyłem z komentowaniem w
Eurosporcie, gdy jednak musiałem odejść z gazety, Eurosport stał się moim
głównym miejscem pracy. Od trzech lat komentuje też biathlon. Obie te
dyscypliny na ogół razem z Krzysztofem Wyrzykowskim, od którego sporo się
nauczyłem. Sam nigdy nie trenowałem kolarstwa, ale tym sportem interesowałem
się od dziecka - wiadomo Wyścig Pokoju, pamiętam że mając osiem lat już
kupowałem Trybunę Ludu w dni przerwy, by mieć miejsca wszystkich zawodników.
Ot, takie były czasy bez internetu.
Jak przygotowujesz się do transmisji, szczególnie do największych,
3-tygodniowych, imprez?
Staram się być na bieżąco przez cały sezon. Czytam prasę, przeglądam
strony internetowe. Moje ulubione i najbardziej przydatne to szosa.rowery.org
i cycling4all oraz komentarze na stronie Daniela Marszałka. Na każdy wyścig
zakładam sobie skoroszyt z najważniejszymi informacjami, listę startową
powiększam na A3 i markerami zaznaczam Polaków, sprinterów, górali no i
liderów. Na jeden kartce ręcznie wypisuję najważniejsze rzeczy, to mi
zostało ze szkoły, robiłem ściągawki, a później nie musiałem już z
nich korzystać. Zawsze też szukam w Internecie wiadomości
ciekawostkowo-historycznych. Przed wejściem do studia sprawdzam (o ile się
da) aktualną sytuację na trasie, często też dostajemy w ostatniej chwili
wstęp, trzeba szybko przetłumaczyć to z angielskiego na polski. W sumie
przed wejściem do studia zawsze jest trochę nerwów.
Jak wyglądają warunki pracy - studio i praca w nim?
W studio mamy dwa telewizory, komputer, stół i dwa krzesła. Miejsca nie
jest dużo, a relację prowadzimy "do" normalnego telewizora. Człowiek
z Paryża odlicza nam reklamy i krótkie przerwy, potrzebne do cięcia
komentarza podczas powtórek. Nieraz podają nam informacje uzyskane od
komentatorów, którzy są na miejscu, ale na ogół musimy polegać tylko na
tym co widzimy. Co ciekawe - także nie oglądamy wyścigu, gdy "lecą"
reklamy. Lubię relacje na żywo, denerwują mnie "poślizgi", gdy
do końca nie wiadomo, co nam z Paryża podrzucą.
Jak będą wyglądały tegoroczne transmisje z Tour de France, co podczas
nich zobaczymy, kto je skomentuje?
Podczas tegorocznego Tour de France relacja będzie się rozpoczynała
15-minutowym wstępem, później "live" ze statystykami, przeglądem
prasy, fragmentami książki o Armstrongu, telefonami do ekspertów (Piasecki,
Lang, Zamana). Po zakończeniu etapu - krótkie podsumowanie z komentarzami
ekspertów - Kelly'ego, Heppnera i Virenque'a, wreszcie wieczorem powtórka z
dodatkowymi wywiadami. Relację poprowadzę z Krzysztofem Wyrzykowskim,
wspomagać nas będzie Adam Probosz, a wieczorem usłyszycie Stanisława Brzóskę.
Będą też konkursy.
Czy czytasz opinie internautów na swój temat, jeżeli tak, to jakie wyciągasz
z nich wnioski?
Przeglądam opinie wyrażone w postach. Jasne, że staram się wyciągać
wnioski. Bardzo cenię sobie podpowiedzi, wyjaśnienia, sam śmieję się z własnych
błędów, których przy tak długich relacjach nie sposób uniknąć.
Wszystkim powiem jedno, łatwiej jest tylko oglądać, niż jednocześnie oglądać
i mówić, w dodatku jednocześnie grzebać w komputerze.
Możesz wyjaśnić dlaczego Eurosport nie transmituje takich imprez jak
Dauphine Libere czy Tour de Suisse?
Eurosport, jak każda TV, musi kupować prawa do transmisji. Na rynku prawa krążą
w czymś co można nazwać pakietami. Szwajcaria zawsze była w innym
pakiecie, poprzednio "leciała" w Wizji TV.
Czy zostanie przywrócone internetowe forum Eurosportu?
Na razie nie. Po pierwsze pojawiły się na nim posty zawierające
niecenzuralne wyrazy, po drugie na forum trwały dyskusje nie tylko o
kolarstwie, po trzecie nie było one łatwe do komunikowania się, zbyt wolno
się przewijało. Na razie proponujemy komunikację z nami za pośrednictwem
sms, koszt niewielki, ponadto człowiek płacąc zastanowi się nad potrzebą
pytania, i mniej jest standartowych zapytań - ile kosztuje rower.
Twoja opinia na temat ProTour oraz prognoza (sportowa, nie pogody ;)) na
Tour de France.
ProTour rodził się w bólach, wprowadzony został pospiesznie, bez
przygotowania, ale moim zdaniem - sprawdza się. Ten rok będzie rokiem próby.
Cieszę się, że Tour de Pologne trafił do tego cyklu i jestem w stanie
odeprzeć wszystkie przeciwne argumenty.
Z prognozą Tour de France mam dylemat. Nie jestem do końca przekonany o
wspaniałej dyspozycji Armstronga. Powiem tak, jeśli trójca z T-Mobile będzie
atakowała wcześniej niż na ostatnim podjeździe, jeśli do zabawy włączą
się inni faworyci, to Lance może mieć kłopoty. Stawiam więc 60 procent na
Armstronga, a 40 na... może Winokurow, może Ullrich, może Basso, może
Valverde. Na pewno... będzie ciekawie. Zapraszam przed odbiorniki TV.
Dziękujemy za rozmowę
:: szosa.rowery.org
::
|