#32



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

KomikSport

Linki

Listy

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: SERBIA I CZARNOGÓRA - POLSKA: MIESZANE UCZUCIA :::

Przed trzecim weekendem Ligi Światowej, Polska była jedyną drużyną, która nie odniosła jeszcze porażki. Wszyscy kibice, czyli nie bawiąc się w uogólnienia po prostu my oczekiwaliśmy, że nasza drużyna wywiezie z Serbii i Czarnogóry komplet punktów, i przedłuży tą dobrą passę. Było blisko, ale jednak się nie udało. Warto wspomnieć, że na zagraniczne tournee (czyli spotkania z SiCz. oraz Grecją) pojechał Dawid Murek, prawdziwa podpora naszej reprezentacji. Jego udział w pierwszym dwumeczu nie był za wielki, ale i tak dla pewnej części kibiców siatkówki w Polsce był wielkim wydarzeniem. Nie, nie mówię o sobie - ja wolę Świderskiego :P

:: I SET

Pierwszą odsłonę spotkania Polacy rozpoczęli po prostu słabo. Trener Lozano poprosił o czas już przy stanie 5:1 dla rywali. Kilka słów, porad i Polacy nie oddawali już punktów, wychodząc na przerwę techniczną przy wyniku 8:4. Wraz z upływem czasu było już co raz lepiej, o czym niech świadczy doprowadzenie przez nasz zespół do stanu 15:15. W tym okresie gry na uwagę zasługuje bardzo dobra i mądra gra naszego rozgrywającego - Pawła Zagumnego. Chwilę później po akcjach Winiarskiego i Wlazłego było już 18:15 dla biało-czerwonych. I gdy wydawało się, że nasza drużyna spokojnie będzie kontrolować przebieg I seta do akcji wkroczył Dejan Bojovic. Walka była zacięta, i z pewnością wygralibyśmy tą partię, gdyby nie nasza własna ułomność. Skoro się nie wykorzystuje 5 piłek setowych, to trzeba mieć pretensję do siebie, a nie do organizatorów za awarię oświetlenia na sali! Fakt faktem, że tego typu incydenty nie powinny się jednak zdarzać podczas rozgrywek LŚ. Po blisko 40 minutowej przerwie siatkarze ponownie wyszli na parkiet. Polacy nie ustrzegli się błędów, i przegrali pierwszego seta 30:28.

:: II SET

W drugim secie Polacy pokazali, że to oni dominują na boisku. Poprawiliśmy wszystkie elementy gry: poczynając od bloku, a kończąc na przyjęciu. Po raz kolejny należy pochwalić Pawła Zagumnego, który wspaniale posyłał piłki bądź to na skrzydła do Wlazłego, Winiarskiego lub Gruszki, bądź też na środek do Kadziewicza. W końcówce seta Mariusza Wlazłego zastąpił Grzegorz Szymański, który popisał się trzema bardzo dobrymi zagrywkami. Nie daliśmy siatkarzom Serbii i Czarnogóry złapać oddechu i wygraliśmy drugiego seta 25:16!

:: III SET  

| Mogliśmy zwyciężyć dwukrotnie,
ale przeszkodziła nam awaria światła

Trzeciego seta Polacy zaczęli w innym ustawieniu. Trener Lozano postanowił, że za Wlazłego będzie grać Szymański. W pierwszej części tej partii zawodnik ten wręcz brylował na skrzydłach, gdzie był nie do pokonania! Nasza drużyna odskoczyła rywalom aż na 5 punktów, jednak wszystko wyrównało się tuż po drugiej przerwie technicznej, kiedy to Milan Markovic zablokował krótką Kadziewicza. Od tego momentu w szeregi naszego zespołu wkradło się drobne zamieszanie, może i nerwowość. Serbowie zaczęli blokować Szymańskiego i Kadziewicza, Winiarski ładował piłkę bądź to w siatkę, bądź też na aut. Polacy wizualnie grali lepiej, jednak liczy się skuteczność - a tej po raz kolejny zabrakło. Gospodarze wygrali trzecią partie 25:23. W setach 2:1 dla Serbów!  

:: IV SET

Czwarty set był w zasadzie podobny do trzeciego, z tą różnicą, że Polacy nie dali już sobie wydrzeć zwycięstwa. Z dobrej strony zaprezentował się Wojciech Grzyb, który zastąpił Gołasia (czasami jak widzę Arka, to się zastanawiam czy on jest świadom swojej gry - przypomina mi takiego jednego BigBena z repki LO w której grałem ;-) ). Polscy siatkarze zagrali dobrą partie, w której trzeba wyróżnić Michała Winiarskiego. Przy stanie 24:22 dla biało-czerwonych skutecznym atakiem popisał się Grzesiu Szymański, i było już 2:2 w setach. A więc czekał nas tie-break, a jak wiadomo - jest to najbardziej tajemniczy, dziwny i nieobliczalny - a zarazem najpiękniejszy set :)

:: V SET

W tie-breaku było ciekawie i emocjonująco, ale niestety nie szczęśliwie dla polskich siatkarzy. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę, a wręcz nie do zatrzymania był: Bojović! Dzielnie spisywał się Łukasz Kadziewicz, który w trudnych momentach kończył ważne piłki. Przy stanie 15:15 popisuje się asem serwisowym! I w tym momencie po raz kolejny zacznę narzekać! Ja rozumiem: zmęczenie.. No ale na litość!! Mieliśmy dwie piłki meczowe w górze! I co? I dupa, mówiąc kolokwialnie.. Jeżeli się nie wygrywa pewnych piłek to tak później jest. Serbowie położyli nas na łopatki jednym elementem: determinacją. Chcieli wygrać i wygrali. Źle w tej partii zagrał Gruszka..

Serbia i Czarnogóra- Polska 3:2 (25:16, 23:25, 25:22, 21:19)

Składy:
Serbia: Ilić(5), Zlatić(6), Marković(12), Bojović(35), Mitrović(16), Vujević(3), Samardzić (lib) oraz Roljić(7), Janić, Stanković, Petković(1)

Polska: Zagumny(4), Gołaś(3), Kadziewicz(12), Gruszka(18), Winiarski(23), Wlazły(10), Gacek (lib) oraz Szymański(13), Ignaczak, Grzyb(6)

przy nazwiskach liczba punktów

widzów: 2500
miasto: Nowy Sad
sędziowali: P.Rachard (FRA) & M.Labasta (CZE)

Komentarze:
Raul Lozano: "Graliśmy nierówno i to była przyczyna naszej porażki. Serbowie prezentowali się lepiej od nas i zasłużenie wygrali. Oba zespoły są obecnie w fazie przebudowy. To zwycięstwo pokazało, że Serbowie obrali słuszną drogę i takie zestawienie zawodników przynosi efekty. Popełniliśmy wiele błędów, które nie powinny się zdarzyć. W niedzielę postaramy się zaprezentować lepszą grę.

Piotr Gruszka: "Przegraliśmy i jest nam z tego powodu smutno. Zabrakło odrobiny szczęścia. Graliśmy źle w obronie i w bloku. W niedzielę będziemy chcieli zrewanżować się gospodarzom"

Ljubomir Travica: "Muszę pogratulować mojej młodej drużynie. Nie przypuszczałem, że uda nam się wygrać, zwłaszcza po pięciosetowej walce. W niedzielę będzie o wiele trudniej i musimy być na to przygotowani"

  * * *

W drugim spotkaniu między reprezentacjami Serbii i Czarnogóry oraz Polski nasi siatkarze pokazali klasę, rewanżując się - i to w dobrym stylu - reprezentacji gospodarzy 3:1! Należy się tylko z tego powodu cieszyć :). Warto również dodać, że dzięki przegranej Greków z Argentyną, sytuacja naszego zespołu w tabeli grupy C jest bardzo dobra! Ale skupmy się na niedzielnym pojedynku polskich siatkarzy..

:: I SET

To co dało się zauważyć od początku tej partii to z całą pewnością poprawa wszystkich elementów gry. Działało przyjęcie, dzięki któremu większe pole manewru miał Paweł Zagumny. Trzeba pochwalić Wojciecha Grzyba, który zagrał doskonałe spotkanie na środku siatki, nie raz i nie dwa popisując się atakami z krótkiej! W drużynie Serbii nie do pokonania był po raz kolejny Bojović, jednak nie przeszkodził on polskim siatkarzom w drodze po zwycięstwo. Wydarzeniem wartym wzmianki jest pojawienie się na parkiecie Dawida Murka, dzięki któremu niektóre jego fanki przeżyły w tym czasie... A nieważne :P. Pierwsza odsłona zakończyła się pewnym zwycięstwem biało-czerwonych 25:19!

:: II SET

W drugim secie dało się zauważyć poprawę gry w obozie Serbów, jednak Polacy nadal rozgrywali bardzo dobre spotkanie. W sumie możnaby ogólnikowo pochwalić wszystkich, ale trzeba jednak wyróżnić tego, który w tym dniu był prawdziwym przywódcą, czyli Piotrka Gruszkę (zrehabilitował się za nieudane spotkanie dzień wcześniej :)). Bardzo dobrze zagrali również: Kadziewicz i Winiarski. Trochę nerwowo zrobiło się w końcówce, kiedy to ze stanu 19:22, gospodarze doprowadzili do remisu - jednak następne 3 punkty zdobyli nasi siatkarze, nie dając nawet cienia szans zawodnikom gospodarzy. 25:22 i już 2:0 w setach dla reprezentacji Polski!

:: III SET

W tej części spotkania bardzo dobrze zagrali Serbowie, którzy zdołali odskoczyć naszym siatkarzom na parę punktów. Co raz słabiej na parkiecie poczynał sobie Grzegorz Szymański, którego w rezultacie zmienił Mariusz Wlazły. Polacy potrafili mimo przewagi gospodarzy doskoczyć do stanu 18:19. Wtedy to serbski zawodnik zaatakował w.. siatkę! Decyzja sędziego była jednak zgoła odmienna. Orzekł, że piłka po polskim bloku wyleciała w aut. Wszelkie powtórki TV pokazywały jak straszną pomyłkę zaliczył sędzia prowadzący. Na jego decyzję próbował jeszcze wpłynąć kapitan: Piotr Gruszka. Jednak jak było widać, sędzia dyskusji nie lubi, a Piotrek otrzymał żółtą kartkę, co wiązało się z przyznaniem drużynie przeciwnej dodatkowego punktu. Mogło być 19:19, a było 21:18 dla Serbów. Tej przewagi Polacy nie umieli już zniwelować, przegrywając trzecią partię 22:25. 

:: IV SET

Jak się później okazało była to ostatnia partia niedzielnego spotkania. Od początku zagrali w niej Arkadiusz Gołaś i Mariusz Wlazły. Szczególnie ten pierwszy popisał się fenomenalną statystyką. Na 9 ataków, 9 skończonych! Po drugiej stronie siatki po raz kolejny wyróżniał się Bojović, jednak jego koledzy nie poszli mu w sukurs. Od stanu 22:22 rozpoczęła się prawdziwa gra psychologiczna, której głównymi bohaterami byli oczywiście trenerzy obu ekip. Polacy wygrali tego seta 26:24, w pełni rewanżując się za sobotnią porażkę!

:: PODSUMOWANIE

Żal, tylko jednego - sobotniej porażki. Byłoby czymś wspaniałym prowadzić w grupie z samymi zwycięstwami, ale z drugiej strony może dobrze, że ta przegrana przyszła właśnie teraz. Wiele ludzi krytykuje Piotrka Gacka, który w naszej drużynie gra jako libero. Zdaje sobie sprawę, że jestem w mniejszości, ale będę go bronił - być może dlatego, że sam grałem na tej pozycji. Moim zdaniem Gacek gra co raz lepiej, i pokaże jeszcze klasę w tegorocznej edycji LŚ. Oczywiście nie zastąpionym na tej pozycji jest Krzysiu Ignaczak, który w tej chwili - w drodze wyjątku musi grać jako przyjmujący/atakujący. Igła i tak będzie grał jako libero podczas el. MŚ i ME, więc odczepić mi się od Gacka ;-). Niech się chłopak ogrywa, w końcu Liga Światowa i tak nie jest celem polskich siatkarzy w tym sezonie (tak naprawdę, to nigdy chyba nim nie była :P)

Serbia i Czarnogóra - Polska 1:3 (19:25, 22:25, 25:22, 24:26)

Serbia: Bojovic, Mitrovic, Stankovic, Vujevic, Ilic, Zlatic, Samardzic (libero) oraz Janic, Kovacevic, Roljic, Petrovic

Polska: Winiarski, Gruszka, Zagumny, Grzyb, Szymański, Kadziewicz, Gacek (libero) oraz Ignaczak, Murek, Wlazły, Gołaś.

Sędziowie: M. Labasta (Czechy) i P. Rachard (Francja)

Widzów: 3 500.

Komentarze:
Raul Lozano: Graliśmy lepiej, byliśmy dziś lepiej poukładaną drużyną i wygraliśmy zasłużenie - tak jak wczoraj nasi przeciwnicy. Poprawiliśmy atak, ale wygraliśmy dzisiaj przede wszystkim dzięki obronie.

Ljubomir Travica: Muszę pogratulować polskiej drużynie. Byli po prostu lepsi. I sądzę, że gdy do drużyny dołączą gracze, których dziś nie mogliśmy tu oglądać - gra Waszej drużyny będzie jeszcze lepsza.

Goran Vujević (kapitan reprezentacji Serbii): Niestety, nie graliśmy tak dobrze, jak umiemy. Zwłaszcza nasza obrona pozostawiała wiele do zarzutu. Lepiej zagraliśmy w trzecim i czwartym secie - raz się udało wygrać, ale za drugim razem nie powiodło się.


:: Publo ::

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)