#32



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

KomikSport

Linki

Listy

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: FINAŁ LŚ: POLSKA - KUBA :::

      Udało się, gramy w finałach Ligi Światowej, Raul Lozano dokonał fenomenalnej rzeczy, ciągle mówiąc, że LŚ nie jest najważniejsza. Szczerze mówiąc, przed rozpoczęciem fazy zasadniczej myślałem, że Argentyński szkoleniowiec reprezentacji Polski robi sobie coś w rodzaju zapory dymnej, w wypadku gdyby nasza drużyna po kolei przegrywała wszystkie mecze. Tak się jednak na szczęście nie stało. Biało-czerwoni poczynali sobie znakomicie pewnie awansując do finałów w Belgradzie. W nich to spotkały się cztery drużyny (trzy wyłonione z grup eliminacyjnych plus gospodarz - Serbia i Czarnogóra). Oprócz nas i gospodarzy w finale zagrały jeszcze drużyny Kuby i zdecydowanego faworyta - Brazylii. Pierwsze spotkanie właściwie nie miało żadnego znaczenia, oprócz może wpływu na morale drużyny. Moglibyśmy ten mecz przegrać, a nadal zachowalibyśmy szansę na ostateczny triumf. Trenerzy jednak odcinali się od wszelkich spekulacji, zgodnie mówili, że polska reprezentacja będzie chciała ten mecz wygrać, by nie spotkać się z Brazylią w półfinale. Zobaczmy teraz, jak przebiegało pierwsze spotkanie drużyny narodowej w finałach LŚ.

:: Set I

Kubańczycy, jak to południowcy, uwielbiają improwizować, grają bardzo żywiołowo. Polscy siatkarze mieli instrukcje od trenera, by na początku dać im się wyszaleć, a potem spokojnie przejąć inicjatywę i kontrolować grę. I rzeczywiście, w pierwszym secie Kubańczycy grali świetnie, często zdobywali kilka punktów przewagi. Naszym reprezentantom ciężko było się przebić przez wszędobylski blok swoich przeciwników. Oprócz tego Kubańczycy prezentowali bardzo szybką, dynamiczną i efektowną grę. To były ich główne atuty i to dzięki nim wygrali.

:: Set II

W drugiej partii nasi zawodnicy zaprezentowali się nieco lepiej, pokazując momentami ciekawą i kombinacyjną siatkówkę. Dobrze serwował Szymański nieraz sprawiając Kubańczykom problemy przy odbiorze. Prowadziliśmy już 24:20, lecz polscy siatkarzy rozluźnili się myśląc już o następnym secie, przez co popełnili kilka dość prostych błędów. Kubańczycy wyrównali, więc niepotrzebnie wytworzyła się nerwowa atmosfera. Wszystko na szczęście dobrze się zakończyło, gdyż nasi reprezentanci wygrali dwie kolejne piłki, co dało wynik remisowy w meczu.

:: Set III

W ciągu trzeciego seta meczu wygranego przez Polaków do 16, momentami oglądaliśmy wspaniale grająca naszą reprezentację i zupełnie bezradnych Kubańczyków. W pewnym momencie zdobywaliśmy punkt za punktem albo świetnymi atakami, udanymi blokami czy po prostu przez błędy rywali.

:: Set IV

Wydawało się, że po trzeciej partii gry, w której to Kubańczycy zostali prawie kompletnie rozbici, nie zdołają już oni nawiązać z nami równorzędnej walki, zwłaszcza po stylu gry, jaki zaprezentowali w poprzednim secie. Jednak reprezentacja Kuby, o dziwo, podniosła się po tym sromotnie przegranym secie i grała dobrze, natomiast Polacy jakby stanęli będąc już myślami zupełnie gdzie indziej. Wprawdzie trener Lozano dwoił się i troił co chwilę dokonując zmian, aby poprawić cokolwiek w obrazie gry polskiej drużyny, na nic się to jednak zdało. Kuba w stu procentach wykorzystała niemoc naszych siatkarzy wygrywając do 22.

:: Set V

Na początku decydującego seta niewielką przewagą stworzyli sobie siatkarze z Kuby, jednak między innymi dzięki świetnym blokom Mariusza Wlazłego Polska wyrównała. Końcówka była emocjonująca, polscy zawodnicy wygrali najmniejszą możliwą różnicą co też świadczy o zaciętości spotkania.

Cieszy fakt, że potrafiliśmy wygrać mecz z trudnym rywalem, jakim niewątpliwie była Kuba. W reprezentacji kubańskiej wyróżniał się Poey, który swoimi atakami i serwisami bardzo uprzykrzał nam życie. Po naszej stronie zdaje się, że najlepiej zagrał Szymański (znakomite serwisy, dobre ataki, zdobył także najwięcej punktów w meczu - 20). Świetnie grał także nasz blok, Grzyb wiele razy nawet w pojedynkę zatrzymywał kubańskich atakujących. Co ciekawe, nawet przyjęcie było tego dnia całkiem dobre, przez co Zagumny mógł szybko rozgrywać piłki na skrzydła czy środek. Podsumowując, brawo Biało-czerwoni :)

Polska - Kuba 3:2 (23:25, 26:24, 25:16, 22:25, 15:13)

Polska: Zagumny, Szymański, Grzyb, Kadziewicz, Gruszka, Murek, Ignaczak (libero) oraz Wlazły, Winiarski, Świderski

Kuba: Diaz, Portuondo, Poey, Pimienta, Dominico, Juantorena, Mendez (libero) oraz Aldazabal, Camejo, Bell


:: Leszek ::
www.leszeksoftware.hk.pl

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)