::: INTERTOTO:
AWANS POGONI I LECHA :::
W momencie gdy większość polskich
klubów piłkarskich rozpoczyna dopiero przygotowania do nowego sezonu, dwa z
nich: Lech Poznań i Pogoń Szczecin rywalizują w Pucharze Intertoto. Jak
wiadomo rozgrywki te są przepustką do Pucharu UEFA dla tych drużyn, które
nie zajęły miejsca premiowanego startem w europejskich pucharach podczas
rozgrywek ligowych. Nie da się ukryć, że Puchar Intertoto jest dla przeciętnego
kibica wydarzeniem dość nudnym. Większość zespołów biorących w nim
udział to europejscy słabeusze, niekiedy tylko zdarzy się udział bardziej
znanego zespołu.
Lech Poznań w I rundzie trafił na
Azerski zespół Karvan. Pierwsze spotkanie odbyło się w Azerbejdżanie, na
stadionie w Baku, gdzie niedawno swój mecz odbywała młodzieżowa kadra
Polski. Piłkarze poznańskiego Lecha mieli nie lada przeprawę, i nie mam na
myśli poziomu przeciwnika, a raczej odległości dzielącej Poznań od Baku.
W pierwszym spotkaniu Lech zdecydowanie przeważał, miał lepszą kulturę
gry oraz kontrolę na boisku. W 23 minucie gola na 0:1 zdobył Krzysztof
Gajtkowski. W drugiej połowie Azerowie zdołali wyrównać, jednak chwilę
potem inicjatywę ponownie przejęli piłkarze z Poznania. Bardzo dobrą akcje
wyprowadził Gajtkowski, który został jednak sfaulowany w polu karnym, a
11-ke na gola zamienił Mariusz Mowlik. Warto odnotować, że mecz w Baku był
pożegnalnym dla Ariela Jakubowskiego, który po roku gry odchodzi z Lecha.
Rewanżowe
spotkanie odbyło się 25 czerwca, o godzinie 20:00 w Poznaniu. Działacze próbowali
skłonić kibiców do przyjścia na ten mecz różnymi promocjami. Skusiło się
ponad 2000 najwierniejszych kibiców Lecha (zresztą tego dnia było na prawdę
upalnie, więc nie dziwie się, że ta liczba była tak mała). Piłkarze
"Kolejorza" po raz kolejny udowodnili, że są lepsi na boisku i od początku
spokojnie kontrolowali przebieg gry! W pierwszej połowie zabrakło jednak
koncentracji, gdyż nie padła żadna bramka mimo kilku bardzo dobrych okazji!
Po zmianie stron piłkarze Lecha ruszyli jednak żwawiej do ataku. Już w 48
minucie gola mógł zdobyć Zakrzewski, ale poślizgnął się w polu karnym i
niczym nie zaskoczył Hasanova. Jednak to, co nie udało się "Zakiemu" na
bramkę zamienił w 60 minucie Wachowicz, który wykorzystał świetne podanie
Piotrka Reissa. Wynik w 79 minucie strzałem z dystansu ustalił Maciej
Scherfchen. Spotkanie obfitowało w dosyć brutalną grę, gdyż sędzia z
Islandii pokazał aż 8 żółtych kartek! Na pochwałę zasłużył Krzysztof
Gajtkowski, który był wyróżniającym się piłkarzem na boisku. W
szeregach zespołu z Poznania zagrało kilku młodych zawodników, grających
dotychczas w Lechu II, który występuje w III lidze. Szansę gry dostali:
Czarnecki, Marciniak i Savaneh. W II rundzie Pucharu Intertoto na Lecha czeka
francuski RC Lens!
Lech
Poznań - Karvan IK Jewłacz
2:0 (0:0)
bramki:
Marcin Wachowicz (60), Maciej Scherfchen (79).
sędziował
Johannes Valgeirsson (Islandia).
widzów: 3 000
Lech:
Kotorowski - Czarnecki, Mowlik, Wójcik, Sasin - Scherfchen, Świerczewski
(70-Favano), Wachowicz (68-Marciniak) - Zakrzewski (81-Savaneh), Gajtkowski,
Reiss.
Karvan: Hasanow -
Amirjanow, Intskirvelli, Pape Samba Ba, Trapaidze - Nasyrow (20-Abasow),
Maharramow, Bajramow, Muzyka (70-Ismaiłow) - Yasici (80-Mirzajew), Karamow.
Po
meczu powiedzieli:
Czesław Michniewicz (trener Lecha Poznań): "Wynik
z Azerbejdżanu ustawił naszą grę. Nie musieliśmy atakować i ponosić
ryzyka. Graliśmy z dużą swobodą, długo utrzymując się przy piłce, ale
przeciwnik nam na to pozwalał, ponieważ całą drużyną się bronił. W
pierwszej połowie zabrakło chęci zdobycia bramki. W
drugiej połowie zdobyliśmy bramki po dwóch pięknych akcjach.
Niepotrzebnie "złapaliśmy" tyle żółtych kartek. Scherfchen nie
zagra przeciwko Lens.
Fuat
Yaman (trener Karvana Yevlakh):
"W dwóch meczach było widać, że Lech jest zdecydowanie lepiej
przygotowany fizycznie i siłowo. Jesteśmy nowym klubem, który dopiero
rozpoczyna rywalizację na boiskach europejskich. O odpadnięciu zadecydowała
porażka w Baku. Brak podstawowych graczy sprawiło, że drużyna nie zagrała
na takim poziomie, jaki oczekiwałem. Liczę, że transfery wzmocnią zespół.
Życzę Lechowi jak najwięcej powodzenia w następnym rundach.
Krzysztof
Gajtkowski (Lech Poznań):
"Wydaje mi się, że po strzale tej drugiej bramki graliśmy dość
niemrawo. Wynikało to z tego, że już mieliśmy awans zapewniony. Poza tym,
trudno było im strzelić bramkę, bo Azerowie bronili się całą jedenastką
na własnej połowie. Jak my strzeliliśmy bramkę, to nam było łatwiej i
gra od razu inaczej wyglądała. W kolejnej rundzie mamy atrakcyjnego
przeciwnika. W takich meczach będzie szansa się pokazać menedżerom i drużynie.
Na pewno będą to ciekawe spotkania.
Pape Samba Ba (Karvan Yevlakh): "Przegraliśmy dzisiejsze spotkanie,
a także daliśmy się pokonać w poprzednim meczu z Lechem. W zasadzie nie
grało wielu piłkarzy, którzy mogli nas jeszcze bardziej wspomóc. Lech jest
bardzo dobrą drużyną. Wiem, to nie tylko z tych meczów, ale także z
pobytu tutaj.
Maciej Scherfchen (Lech Poznań): "Byliśmy zdecydowanie lepsi. Drużyna
azerska próbowała nam momentami zagrozić, ale graliśmy pewnie w obronie.
Graliśmy spokojnie, do przerwy mogło być 3:0. Na drugą połowę wyszliśmy
skoncentrowani i strzeliliśmy dwie bramki.
Obok
Lecha do II rundy awansowała również Pogoń Szczecin, która w dwumeczu
pokonała mołdawski zespół Tiligul Tiraspol! Pierwsze spotkanie
"Portowcy" wygrali pewnie 0:3. Mecz rozgrywany w Szczecinie obfitował w
jeszcze większą liczbę bramek. W 23 i 24 minucie fenomenalnie rozpoczął
Sergio Batata, który dwiema bramkami już na początku przypieczętował
awans Pogoni do II rundy. W 27 minucie było już 3:0 po bramce Claudio Milara
z rzutu karnego. W 37 minucie goście pokonali Peskovica, i było już 3:1,
jednak bramka ta w żaden sposób nie wpłynęła na przebieg spotkania. W
drugiej połowie piłkarze Pogoni zagrali już spokojnie, co i tak przyniosło
bardzo dobry skutek: trzy bramki zdobyte i jedną straconą. Mecz zakończył
się zwycięstwem Szczecinian 6:2. W II rundzie Pogoń zmierzy się z Sigmą Ołomuniec,
czwartą drużyną czeskiej ekstraklasy
Pogoń
Szczecin - Tiligul Tiraspol 6:2 (3:1)
bramki: Sergio Batata dwie (22,
24), Claudio Milar (27-karny), Artur Bugaj (53), Siergiej Strojenko (80-samobójcza),
Marek Kowal (90); dla Tiligulu - Sergiej Kuzniecow (37), Dumitru Bacal (71).
sędziował:
Alexandru Diaconu (Rumunia).
widzów
3 000.
Pogoń: Pesković
(72-Fabiniak) - Michalski, de Souza, Magdoń, Parzy, Batata (72-Kowal), Trałka,
Łabędzki (79-Kasprak), Grzelak, Milar, Bugaj.
Tiligul:
Iwanow - Kuzniecow, Grosu, Soltanici, Dyndikow, Strojenko, Butełszi,
Piniaskin (30-Macasior, 87-Petrow), Tarnau, Dobrowolski, Komlionok (68-Bacal).
:: Publo
::
|