#32



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

KomikSport

Linki

Listy

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: INTERTOTO: AWANS POGONI I LECHA :::

W momencie gdy większość polskich klubów piłkarskich rozpoczyna dopiero przygotowania do nowego sezonu, dwa z nich: Lech Poznań i Pogoń Szczecin rywalizują w Pucharze Intertoto. Jak wiadomo rozgrywki te są przepustką do Pucharu UEFA dla tych drużyn, które nie zajęły miejsca premiowanego startem w europejskich pucharach podczas rozgrywek ligowych. Nie da się ukryć, że Puchar Intertoto jest dla przeciętnego kibica wydarzeniem dość nudnym. Większość zespołów biorących w nim udział to europejscy słabeusze, niekiedy tylko zdarzy się udział bardziej znanego zespołu.

Lech Poznań w I rundzie trafił na Azerski zespół Karvan. Pierwsze spotkanie odbyło się w Azerbejdżanie, na stadionie w Baku, gdzie niedawno swój mecz odbywała młodzieżowa kadra Polski. Piłkarze poznańskiego Lecha mieli nie lada przeprawę, i nie mam na myśli poziomu przeciwnika, a raczej odległości dzielącej Poznań od Baku. W pierwszym spotkaniu Lech zdecydowanie przeważał, miał lepszą kulturę gry oraz kontrolę na boisku. W 23 minucie gola na 0:1 zdobył Krzysztof Gajtkowski. W drugiej połowie Azerowie zdołali wyrównać, jednak chwilę potem inicjatywę ponownie przejęli piłkarze z Poznania. Bardzo dobrą akcje wyprowadził Gajtkowski, który został jednak sfaulowany w polu karnym, a 11-ke na gola zamienił Mariusz Mowlik. Warto odnotować, że mecz w Baku był pożegnalnym dla Ariela Jakubowskiego, który po roku gry odchodzi z Lecha.  

| Lech - Karvan 2:0 / fot. M.Jankowski
www.lechpoznan.com

Rewanżowe spotkanie odbyło się 25 czerwca, o godzinie 20:00 w Poznaniu. Działacze próbowali skłonić kibiców do przyjścia na ten mecz różnymi promocjami. Skusiło się ponad 2000 najwierniejszych kibiców Lecha (zresztą tego dnia było na prawdę upalnie, więc nie dziwie się, że ta liczba była tak mała). Piłkarze "Kolejorza" po raz kolejny udowodnili, że są lepsi na boisku i od początku spokojnie kontrolowali przebieg gry! W pierwszej połowie zabrakło jednak koncentracji, gdyż nie padła żadna bramka mimo kilku bardzo dobrych okazji! Po zmianie stron piłkarze Lecha ruszyli jednak żwawiej do ataku. Już w 48 minucie gola mógł zdobyć Zakrzewski, ale poślizgnął się w polu karnym i niczym nie zaskoczył Hasanova. Jednak to, co nie udało się "Zakiemu" na bramkę zamienił w 60 minucie Wachowicz, który wykorzystał świetne podanie Piotrka Reissa. Wynik w 79 minucie strzałem z dystansu ustalił Maciej Scherfchen. Spotkanie obfitowało w dosyć brutalną grę, gdyż sędzia z Islandii pokazał aż 8 żółtych kartek! Na pochwałę zasłużył Krzysztof Gajtkowski, który był wyróżniającym się piłkarzem na boisku. W szeregach zespołu z Poznania zagrało kilku młodych zawodników, grających dotychczas w Lechu II, który występuje w III lidze. Szansę gry dostali: Czarnecki, Marciniak i Savaneh. W II rundzie Pucharu Intertoto na Lecha czeka francuski RC Lens!

Lech Poznań - Karvan IK Jewłacz    2:0 (0:0)

bramki: Marcin Wachowicz (60), Maciej Scherfchen (79).
sędziował Johannes Valgeirsson (Islandia).
widzów: 3 000


Lech: Kotorowski - Czarnecki, Mowlik, Wójcik, Sasin - Scherfchen, Świerczewski (70-Favano), Wachowicz (68-Marciniak) - Zakrzewski (81-Savaneh), Gajtkowski, Reiss.

Karvan: Hasanow - Amirjanow, Intskirvelli, Pape Samba Ba, Trapaidze - Nasyrow (20-Abasow), Maharramow, Bajramow, Muzyka (70-Ismaiłow) - Yasici (80-Mirzajew), Karamow.

Po meczu powiedzieli:
Czesław Michniewicz (trener Lecha Poznań): "
Wynik z Azerbejdżanu ustawił naszą grę. Nie musieliśmy atakować i ponosić ryzyka. Graliśmy z dużą swobodą, długo utrzymując się przy piłce, ale przeciwnik nam na to pozwalał, ponieważ całą drużyną się bronił. W pierwszej połowie zabrakło chęci zdobycia bramki. W drugiej połowie zdobyliśmy bramki po dwóch pięknych akcjach. Niepotrzebnie "złapaliśmy" tyle żółtych kartek. Scherfchen nie zagra przeciwko Lens.

Fuat Yaman (trener Karvana Yevlakh): "W dwóch meczach było widać, że Lech jest zdecydowanie lepiej przygotowany fizycznie i siłowo. Jesteśmy nowym klubem, który dopiero rozpoczyna rywalizację na boiskach europejskich. O odpadnięciu zadecydowała porażka w Baku. Brak podstawowych graczy sprawiło, że drużyna nie zagrała na takim poziomie, jaki oczekiwałem. Liczę, że transfery wzmocnią zespół. Życzę Lechowi jak najwięcej powodzenia w następnym rundach.

Krzysztof Gajtkowski (Lech Poznań): "Wydaje mi się, że po strzale tej drugiej bramki graliśmy dość niemrawo. Wynikało to z tego, że już mieliśmy awans zapewniony. Poza tym, trudno było im strzelić bramkę, bo Azerowie bronili się całą jedenastką na własnej połowie. Jak my strzeliliśmy bramkę, to nam było łatwiej i gra od razu inaczej wyglądała. W kolejnej rundzie mamy atrakcyjnego przeciwnika. W takich meczach będzie szansa się pokazać menedżerom i drużynie. Na pewno będą to ciekawe spotkania.

Pape Samba Ba (Karvan Yevlakh): "Przegraliśmy dzisiejsze spotkanie, a także daliśmy się pokonać w poprzednim meczu z Lechem. W zasadzie nie grało wielu piłkarzy, którzy mogli nas jeszcze bardziej wspomóc. Lech jest bardzo dobrą drużyną. Wiem, to nie tylko z tych meczów, ale także z pobytu tutaj.

Maciej Scherfchen (Lech Poznań): "Byliśmy zdecydowanie lepsi. Drużyna azerska próbowała nam momentami zagrozić, ale graliśmy pewnie w obronie. Graliśmy spokojnie, do przerwy mogło być 3:0. Na drugą połowę wyszliśmy skoncentrowani i strzeliliśmy dwie bramki.

Obok Lecha do II rundy awansowała również Pogoń Szczecin, która w dwumeczu pokonała mołdawski zespół Tiligul Tiraspol! Pierwsze spotkanie "Portowcy" wygrali pewnie 0:3. Mecz rozgrywany w Szczecinie obfitował w jeszcze większą liczbę bramek. W 23 i 24 minucie fenomenalnie rozpoczął Sergio Batata, który dwiema bramkami już na początku przypieczętował awans Pogoni do II rundy. W 27 minucie było już 3:0 po bramce Claudio Milara z rzutu karnego. W 37 minucie goście pokonali Peskovica, i było już 3:1, jednak bramka ta w żaden sposób nie wpłynęła na przebieg spotkania. W drugiej połowie piłkarze Pogoni zagrali już spokojnie, co i tak przyniosło bardzo dobry skutek: trzy bramki zdobyte i jedną straconą. Mecz zakończył się zwycięstwem Szczecinian 6:2. W II rundzie Pogoń zmierzy się z Sigmą Ołomuniec, czwartą drużyną czeskiej ekstraklasy

Pogoń Szczecin - Tiligul Tiraspol 6:2 (3:1)
bramki: Sergio Batata dwie (22, 24), Claudio Milar (27-karny), Artur Bugaj (53), Siergiej Strojenko (80-samobójcza), Marek Kowal (90); dla Tiligulu - Sergiej Kuzniecow (37), Dumitru Bacal (71).

sędziował: Alexandru Diaconu (Rumunia).
widzów 3 000.

Pogoń: Pesković (72-Fabiniak) - Michalski, de Souza, Magdoń, Parzy, Batata (72-Kowal), Trałka, Łabędzki (79-Kasprak), Grzelak, Milar, Bugaj.

Tiligul: Iwanow - Kuzniecow, Grosu, Soltanici, Dyndikow, Strojenko, Butełszi, Piniaskin (30-Macasior, 87-Petrow), Tarnau, Dobrowolski, Komlionok (68-Bacal).


:: Publo ::

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)