
Słowem wstępu
Wasze wiersze
Wiersze wieszczów
Na wesoło
Między wersami
Inna beczka
W sieci
Na do widzenia
Action Mag
Do prawidłowego wyświetlania strony zalecamy przeglądarkę: Internet Explorer 5.0+
oraz rozdzielczość minimalną: 1024 x 768 punktów

numer 22,
wrzesień 2005

|
:: żona poety w literackim atelier
plujesz mi do uszu
rzęsą się opędzam
zasypiam udaję
gryziesz palce
w piąstki marnych próśb
kwitnę
wyśmiewasz kolana
twarde wciąż złamane
ubieram spodnie
szarpiesz rzadkie włosy
pod pacierz cierpliwej poduszki
wsuwam głowę
z gruczołu oka
hormon frustracji wyciskasz palcem serdecznym
moczę się posłusznie
za słowa mnie chwytasz
nie dość poetyckie
i każesz się wstydzić
choć nie wiem dla czego
czy sługa artysty musi znać rilkego?
- Michał Kowalówka
|
| |