
Słowem wstępu
Wasze wiersze
Wiersze wieszczów
Na wesoło
Między wersami
Inna beczka
W sieci
Na do widzenia
Action Mag
Do prawidłowego wyświetlania strony zalecamy przeglądarkę: Internet Explorer 5.0+
oraz rozdzielczość minimalną: 1024 x 768 punktów

numer 22,
wrzesień 2005

|
:: bo trzeba w coś wierzyć...
Ojcze nasz, gdzie jesteś, kiedy potrzebuję
twoją rękę poczuć na swoim ramieniu
Kiedy twarde buty moją pierś tratują,
a łzy w gardle stają zaklęte w kamieniu?
Stróżu mój, co flaszkę rozbijasz z kompanem,
siedząc w cieniu drzewa, gdzieś na kraju nieba,
miast nerwy moje koić, życiem stargane,
tarczą swoją chronić, gdy na to potrzeba
Gdzie jesteście wszyscy, w których wierzyć chciałem?
Modlitwą cześć dawać, nocą i dnia wstaniem.
Teraz, gdy jak klocki, wszystko rozsypałem
wieczny odpoczynek, racz mi dziś dać, panie
- Kacper Born
|
| |