
::: Nosferatu & T#M :::
Wywiad z Vampirem: T#M
+Trzy słowa od ojca prowadzącego: Ave Satanas! Czując się jak worek kości mając piekielną gorączkę i połamane stawy czyli wszystkie objawy niedawnego picia do ksieżyca dla Szatana podsyłam wam kolejny zakazany wywiad poznaczony zakrzepłą posoką. Miłego czytania i pamiętajcie- Szatan jest wielki bo dał nam butelki!
_______________________________________________________________
Ciemność roztaczała się jak zakrzepła krew po ścianach mojej krypty... W ciemności skąpany był świat... ciemno było w jego
głowie bo obudził się z lekkiego zamroczenia spowodowanego za dużą dawką H2SO4. Gdy zobaczyłem że ów śmiertelnik się przebudził blady uśmiech zagościł na mojej widmowej twarzy...
Ave! Witam!
ODP: Jeny, jak mnie łeb napier. A witam metalowy bracie, witam :)
Patrzył się na mnie z zaciekawieniem, jednak gdy zdał sobię sprawę że jest związany to pasmo lęku wlało się w jego duszę... Pewnie zastanawiasz się co się z Tobą stanie?
ODP: Zabijesz mnie? Będziesz torturował? ZMUSISZ DO OGLĄDANIA TELEDYSKÓW KRZYSZTOFA KRAWCZYKA??? (szalony krzyk rozpaczy było
słychać nawet w najdalszych miejscach cmentarza)
Zamyśliłem się nad tym co powiedział. Wiedziałem że przyda mi się jeszcze do czegoś zanim jego marne życie dobiegnie końca. Dlatego odwiązałem go pozwalając na to żeby poczuł się na chwilę ostatni raz wolny.. No i jak się czujesz? Lepiej?
ODP: Ja mam się czuć lepiej? No jeśli można nazwać stres wywołany nadchodząca śmiercią lepszym uczuciem.
No to teraz podaj mi ten garnek z wrzącą wodą...
ODP: To ty tu w krypcie masz kuchnię? A tu tak ciemno.
Popatrzył na mnie ze ździwieniem bo nie widział tego, co leżało na stole.... Nie patrz się tak tylko powiedz skąd jesteś?
ODP: Takie małe miasteczko co się Strzelce Opolskie zowie. Tam mieszkam. Dla tych co chcą znaleźć - szukać niedaleko Opola. A jak ktoś nie wie gdzie jest Opole, to niech lepiej daruje sobie szukanie :P
Po tym co powiedział zaczął rozglądać się po pomieszczeniu. Jednak dalej nie widział tego co leży przede mną.. Czy możesz się opisać? Ja Cię widzę ale śmiertelnicy raczej nie...
ODP: A co tu dużo gadać. Niewysoki (hehehe, jedynie 170 cm), długie, czarne kudły, obecnie noszę kozią bródkę, ale mam zamiar zgolić. Można mnie poznać po bliźnie na lewym kolanie :P
Wydawał się lekko zdenerwowany. A ja zobaczyłem że kątem oka spoglądał na jedną z wystających spod obrusu na stole kończyn
zwłok na nim leżących.... Hmm wiesz teraz mnie widzisz ale co byś zrobił jakbyś mógł się spotkać w zupełnie innych okolicznościach?
ODP: Po browarku, później kolejny i jakoś by się rozkręciło. Jednym słowem: improwizacja :P
Jestem ciekaw co byś zrobił w takim razie gdybyś mógł się spotkać z Sethem redaktorem sekty Opowiadań?
ODP: A temu to z miejsca sześciopaka bym kupił. Autentycznie. To jest człowiek, który pokazał moje opowiadania szerszej publice. Nie mam pojęcia w jaki sposób mógłbym (jeśli w ogóle się da) się mu odwdzięczyć. Ale moją dozgonną wdzięczność ma zapewnioną (no to się chłopak wkopał hjehjehje)
To co usłyszałem wzmogło tylko moją ciekawość więc zapytałem... A z kim jeszcze z sekty Storytellers chciałbyś sie spotkać?
ODP: Eeee. No tego. Nie mam zielonego pojęcia. Na pewno z chęcią poznałbym sobie M.BIZZARE, (pierwszy chipek, który skomentował moje opowiadania) Ale dobrze też by było jeszcze z jakąś ładną i miłą białogłową się spotkać. Chociaż tych ostatnio w Opowiadaniach mniej (czyt. praktycznie BRAK!) :(
Po tym co powiedział podszedł bliżej stołu. Musiał zakryć ręką twarz bo odór rozkładającego ciała był nie do zniesienia... Nie stój tak tylko podaj mi nóż.
ODP: Taa. Łatwo ci mówić. Ja tu widzę toporki, siekiery, tasaki, skalpel. Piła mechaniczna?! O jest i nóż. Taki fajny, jak na filmach :P
Czy masz jakąś wenę gdy zaczynasz pisać? Skąd czerpiesz mnatchnienie?A może masz jakiś rytuał według po którym dostajesz
wizji kolejnego opowiadania?
ODP: Często tuż przed snem napada mnie pomysł na opowiadanie. Czasem pomysł jest cały, czasem muszę coś domyślić. Natchnieniem są także teksty utworów, których słucham (tak było np. z "Przesłuchaniem"). No i pisanie nie może się zacząć, jeżeli do uszu nie dobiega odpowiednia muzyka (black/death metal, jakby kto pytał)
Patrząc tak na zwłoki leżące na stole zdałem sobie sprawę że to mój przedostatni rozmówca... daltego kolejne pytanie zawitało do mojej spaczonej głowy... kogo z Nas uważasz za "dobrego" autora, którego texty czytujesz lub Ci się podobają?
ODP: Kiedyś, ktoś powiedział - Nie czytam tekstów innych autorów. Wolę myśleć, że jestem geniuszem. Ale szczerze mówiąc ja tak nie mogę :) Czasem coś tam przeczytam, coś skomentuję, ale nie żeby to był wybrany autor. Wiele zależy od tytułu, oraz początku. No i gatunku, do jakiego należy opowiadanie (reasumując - fantasy OUT). A jeśli muszę koniecznie kogoś wymienić, to będzie to JUZEF.
Gdy skończył swoją wypowiedź zacząłem ciąć cało pozbawiając je kawałków sinej skóry... W takim razie jak oceniasz oprawę
graficzną kącika? Chciałbyś żeby czegoś było więcej a czegoś mniej?
ODP: Ogólnie rzecz biorąc jest lepiej niż wcześniej, ale może być jeszcze lepiej (ale nie mnie pytajcie, jakim sposobem, hjehjehje)
W ogóle to jaki film, który udało Ci się do tej pory zobaczyć Ci się podobał?
ODP: Filmów to ja oglądam dużo, ale jeden najbardziej mi zapadł w pamięci - "Efekt motyla". Ale polecam też inne, DOBRE filmy :D
A czy możesz polecić potępionym czytelnikom jakąś potępioną książkę, którą przeczytałeś a którą uważasz za dobrą lub bardzo
dobrą?
ODP: Książek to ja już tony przeczytałem. Było tego pełno i raczej nie chciałbym się ograniczać do jednej pozycji. Na
pewno "Kolekcjoner kości" (książka lepsza niż okrojony film!), a także znakomita większość twórczości Phillipa K. Dick'a. Jeszcze dodam Poego, Lovercrafta. Wymienić mógłbym tego wszystkiego pełno.
Posoka zaczęła spływać po ciele, obrusie i stole spadając na podłogę... widok krwii wzmógl mój głód... Masz może jakieś nałogi?
ODP: Nie palę, nie zażywam, w ogóle jakiś taki jestem. Ale jak to się mówi - Piwa i modlitwy nie odmawiam. ;D
Podczas gdy nóż gryzł kręgoslup i inne mniejsze kości mojemu rozmwcy zrobiło się niedobrze a raczej zrobił się blady jak
ściana... Chcesz coś przekazać śmiertelnikom?
ODP: Piszcie komentarze. Przecież ten dział jest stworzony po to, aby CZYTELNICY mogli się wypowiedzieć. A ja widzę tam ksywki ludzi, których zaraz przeczytam teksty w głównej puli.
Po jego słowach zacząłem wbijać w martwe ciało jakieś zardzewiałe gwoździe bo niczym Michał Anioł też posiadam duszę artysty i chciałem zrobić coś w rodzaju żywej rzeźby:) Czynność ta widocznie zaciekawiła żywego jeszcze śmiertelnika dlatego zadałem mu kilka innych pytań:
Co byś wolał zrobić -tatuaż czy przebić ciało kolczykiem?
ODP: Ani jedno, ani drugie. Nie mam takiej potrzeby. Nie żebym był jakiś konserwatywny dziad, ale nie lubię jak jakiś osobnik płci męskiej ma koczyk. A tatuaże mnie nie kręcą, żeby sobie robić.
Co byś zrobił gdyby w Twoim mieście wybuchła epidemia?
ODP: Usiadłbym na najwyższym wzniesieniu w mieście, otworzyłbym browarka i obserwował ludzi panikujących, iż koniec świata się zbliża.
Dostajesz ode mnie 3 kulki -co z nimi robisz?
ODP: Chowam i kategorycznie żądam trzech następnych!
Odpowiadał i odpowiadał ale jego głos ucichł w chwili gdy wyciągałem z ciała jelito cienkie które poznaczone było śladami
jeszcze kilku innych wnętrzności. Ich widok podsunął mi kolejne pytanie...
Co byś wolał zrobić -utopić nauczyciela od chemii w kwasie czy zaszyć nauczycielowi z biologii szczury w brzuchu?
ODP: Obie opcje są w jakiś sposób pociągające… Moja nauczycielka z chemii wymija się od odpowiedzi na pytanie.
Ile czasu kwas potrzebuje na rozpuszczenie człowieka (nie ja to pytanie zadałem. Ja po prostu chodzę do takiej psychicznej klasy :D), więc.
Gdy powiedział mi wszytko o czym chciałem wiedzieć zaległo chwilowe milczenie... przerwał je mój skrzeczący głos wyrywający
się z przegniłej krtani który powiedział: Możesz pożegnać się z czytającymi.
ODP: No to strzałeczka ludziska :D
To były jego ostatnie słowa... nawet nie zdążył krzyknąć FREEDOOM! Niczym bohater z filmu Braveheart i... umarł. Wszystkim co poczuł wygasającymi synapsami nerwowymi była agonia swego ciała podczas gdy trzymałem jego serce w swoich szponach. Wyrwałem je gdy kończył mówić ostatni wyraz:
ODP: The Rest is Silence (Imperator)
Potem podniosłem jego ciało i przy pomocy czarnej, grubej nici zszyłem z resztkami, które kroiłem na stole. On z kolei swoją
osobą (to znaczy przez swoje pośmiertne drgawki) ożywił moją ludzką martwą rzeźbę.
______________________________________________________
Odpowiadałem ja, T#M. Dzięki za wywiadzik vampirze :P
Wywiad Przeprowadził: Nosferatu
<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^ ||