::: T#M :::

Opowiadania

Cykle

Empatia2

Inne Teksty

Komentarze

Baza Linków

Regulamin

[Online]

Krótka przestroga przed łowieniem ryb w czasie zajęć lekcyjnych - Komentarz


Jakoś tak ludzie (w tym Seth) rozchwytują na forum AM#Opowiadań twory Winixa, że to jest dla mnie trochę dziwne. Nic wielkiego w nich nie znajduję i nawet okrzyknięta najlepszym opowiadaniem Winixa „Świątynia zła” nie zrobiła na mnie wrażenia. No, ale cóż. Ile ludzi, tyle zdań na dany temat.
Z lekką niechęcią przystąpiłem do lektury „Krótkiej przestrogi…”, ale szczerze mówiąc nie potrafię (a może nie chcę??? :P) dokładnie sprecyzować dlaczego. W każdym razie od razu chciałem powiedzieć, że to opowiadanie nic nie zmieniło na plus w moim odczuciu co do twórczości Winixa. (chcecie, to zrzućcie wszystko na zazdrość :P)
Winix ostatnio szuka czegoś na nowych wodach, a to co znajduje, stara się pokazać. Jakkolwiek by nie patrzeć, nie można było odmówić chłopakowi dobrego warsztatu. Nie wiem i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to, kiedy była pisana „Krótka przestroga…”, ale w tym właśnie opowiadaniu widać, że coś jest nie tak. Zdania typu:

„(…)w jego ustach pojawił się kwaśny smak wymiocin, który powędrował do jeziora.”

trochę psują odbiór całości. Jak ktoś nie rozumie, to niech przeczyta to zdanie raz jeszcze i zastanowi się, w jaki dokładnie sposób sam smak może powędrować do jeziora?
Z czepiania się, dodam jeszcze, że albo korekta spała, zamiast sprawdzać ten tekst, albo samemu autorowi nie chciało się przejrzeć go jeszcze raz. Połykanie literek, bądź też dodawanie tychże naprawdę w jakiś sposób potrafi zirytować. No bo jak może być „staną” w miejscu, gdzie powinno być „stanął”? Albo „zamknął” tam, gdzie powinno być „zamkną”. Winixowi coś się musiało pomieszać…
Ale to były takie mniej istotne sprawy, które jakoś przeboleć można. Gorszą rzeczą jest fakt, że w żaden sposób nie potrafię zrozumieć, czemu bohaterowie są AŻ TAK przerażeni. Nie chodzi o to, że ja jakiś niekumaty, czy co. Po prostu z tekstu wyszło tak, że w ten sposób miało być i tyle. Czyli, jednym słowem, sztuczność czuć na kilometr.
Tak przy okazji dodam, że można się czegoś o autorze dowiedzieć (jeśli oczywiście ktoś już tego wcześniej w jakiś sposób się nie dowiedział). Winix na pewno czyta Lovecrafta, widział „Pasję” (albo tak bardzo jest zaintrygowany zajawkami tego filmu), wie, jak wygląda Freddy Kruger… :] Tak niewiele treści, a ile można się dowiedzieć :P.
W każdym razie opowiadanie kończy się w pewien ironizujący sposób, ale w moich oczach i tak nie podnosi to jego jakości. Ogólnie, jeśli szukasz czegoś lekkiego, możesz przeczytać, ale tylko na własną odpowiedzialność. W innym wypadku nie polecam.

Blind Guardian – Banish from Sanctuary

PS: A teraz pewnie tłumy wielbicieli Winixa, z nim samym na czele, bombardują mi skrzynkę najdziwniejszymi rzeczami…


T#M

tig3000@gazeta.pl


<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^ ||