
::: T#M :::
Jacek - Komentarz
Nie wiem, czy Tuxedo spodziewał się faktu, że z wielką chęcią mam zamiar skomentować jego kolejne opowiadanie, ale to i tak nieważne. Ważne jest, CZY chłopak poprawił się choć trochę w pisaniu, od poprzedniego swego opowiadania w AM#O.
Tym razem serwuje nam historię o miłości, niespełnionej muszę dodać. I wszystko byłoby fajnie, ale czegoś mi tu brakuje… Może za schematyczne jest to opowiadanie? Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, gdyż na co dzień się z takimi nie spotykam.
Autor zdecydował się nie prezentować dialogów, próbując przy tym przedstawić sylwetki dwóch osób. Niestety, ja jako czytelnik, nie potrafiłem się wczuć w dane sytuacje, w jakiś sposób współczuć bohaterom (teraz nasuwa mi się pytanie, czy w ogóle powinienem im współczuć :P), ale nie mogę powiedzieć przy tym, że jest źle. Po prostu, jak na mój gust za mało.
To, co się na końcu dzieje z Jackiem, to dziwna sprawa. Niby wszystko jest OK, ale gostek jednak popełnia samobójstwo. Ja rozumiem, że trudno jest poznać, czy ktoś ma zamiar rzeczywiście się zabić, czy nie, ale opowiadanie, to opowiadanie. Powinno być coś, co prowadziłoby czytelnika do tego jednego momentu, a nie rzucać go od razu do zakończenia… Takie jest przynajmniej moje zdanie.
Widać, że Tuxedo się poprawił, wybrał dobry kierunek, ale musi jeszcze wiele pisać.
Dark Tranquillity – Lost to Apathy
PS: Jakoś tytuł mi nie pasuje do całego opowiadania…
T#M
<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^ ||