
::: T#M :::
Droga pod górę - Komentarz
No żesz, o kurde… Jeny!!! Takie coś… Nie no, na mnie to opowiadanie zrobiło niemałe wrażenie. Nie dlatego, że jestem jakoś specjalnie wierzący (bo właściwie to wierzący nie jestem), ale między innymi dlatego, że w mojej głowie krążył pomysł napisania czegoś takiego…
Ale M.Bizzare zrobił to po prostu świetnie! Jestem pełen podziwu, że udało mu się stworzyć właśnie coś takiego… Tekst naprawdę zmuszający do myślenia, w którym jest zawartych wiele przemyśleń i próby wyciągania wniosków.
Czy takie rzeczy rzeczywiście mogłyby się wydarzyć w dzisiejszym, „cywilizowanym” świecie? Szczerze mówiąc, wątpię. Ale jeśli choć odrobinę nagiąć rzeczywistość, jak to zrobił M.Bizzare…
Świetnie napisana opowieść o tym, jak wyglądałaby Droga Krzyżowa w dzisiejszych realiach… Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym bardziej utwierdzam się w opinii, że ten świat rzeczywiście tak wygląda. Trochę to smutne… Ale co ja tu o smutach :P.
A zakończenie… No po prostu autor zadziwia. Zadziwia wszystkim – odwagą do napisania takiego czegoś, tak dosadnym przedstawieniem dzisiejszego świata, takim naginaniem rzeczywistości. A przede wszystkim ostatnim zdaniem.
Drogi Czytelniku, jeśli nie zapoznałeś się z opowiadaniem M.Bizzare’a „Droga pod górę”, to lepiej skończ już czytać ten komentarz, a opowiadania szukaj w numerze 32 AM#Opowiadań.
Thy Disease – Hollowed Being
PS: Nie uważam tego opowiadania za genialny twór, czy coś w tym rodzaju. Po prostu liczy się pierwsze wrażenie, a to w moim przypadku było bardzo… hm… miażdżące w swej dosadnej przenośni, jeśli mogę tak powiedzieć.
T#M
<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^ ||