:: ZŁE SNY [JUŻ DWA TYSIĄCE (PIĘĆ)! 3]
Opowiastki Wielkiego Miszczunia Ababeba:
Złe sny. [Już dwa tysiące (pięć)! 3]

Czemu mnie to musi natchniewać nocą, no czemu? To chyba dlatego nie dosypiam. Whatever, po większość pytań oddalcie się do poprzednich części. Powiem tylko jedno - wszystkie trzy części miały się pojawić w numerze 14, ale akurat deadline się trafił, na nieszczęście.

AKT I
SCENA I

[Ababeb leży w łóżku, na zegarku jest godzina 23:42]
Ababeb: Sam się zastanawiam, czemu dotychczasowe części kończą sie lub zaczynają w łóżku. Mam nawet wątpliwości, czy autor to wie. I czy to robi specjalnie. No i czemu nie mogę znowu zasnąć... spróbujmy starych sposobów. Jedna owca. [zasypia]

SCENA II

Ababeb: Chrrrrrr... chrrrrrrr... chrrrrrrr...
Głos: Ababeb... Ababeb... Ababeb! Wstawaj!
Ababeb: Chrrrrr... chrrrr...
Głos: Wiedziałem że tak łatwo nie pójdzie.
[PLASK!]
Ababeb: Ał! Coś za jeden! Gdzie ja jestem? Czemu nic nie widzę?!
Głos: Chwila, zaraz się tym zajmę. Lumos!
Harry Potter: Słuchaj, to jest moja domena! Tylko ja będę mówił LUMOS! [H P znika, robi się jaśniej]
Facet: No co jest, Ababeb? Przecież mnie poznajesz! To ja, Zillili!
Ababeb: Zillili! Akurat teraz? Przecież wróciłem do domu, pokonałem złego Sir_Nicka z 2451 roku! No i powiedz mi wreszcie co się stało!
Zillili: Spokojnie, opowiem ci. W karczmie, wyglądasz jakbyś nie jadł od lat. [wchodzą do karczmy "Pod rozbrykaną Panterą*". Zamawiają żarcie.]
Ababeb: Dawaj prawdę, całą prawdę i tylko prawdę, magu!
Zillili: Uspokój się. Zacznijmy od początku. Znam twoją rolę w tej opowieści. Wiem również że pochodzisz ze świata, w którym nie jesteś magiem. Jest mi również wiadome, że przebywałeś w dalekiej przyszłości tamtego świata. Równowaga zaczęła się rozpadać. Nie wiemy co to powoduje, ani jak, ale pracujemy nad tym. My - Lodówowcy. Nie jestem oficjalnie Lodówowcem ale... whatever. W każdym razie, powinieneś poznać oddział.
Ababeb: A dlaczego mnie tu ściągnęliście? Po co wam moja pomoc?
Zillili: Domyślamy się że jesteś wybrany... a jeśli nie, i tak przyda się nam pomoc. Dwóch z nas - Kyens... Pantera Północy... odeszli. Na zawsze. Pójdźmy poznać ich od razu.

SCENA III

[bardzo ciemny loch. Nagle teleportują się tam Zillili i Ababeb]

Zillili: F**K! Czar teleportacji tu więcej nie zadziała! Chyba wiesz, na czym to się skończy?
Ababeb: ...będziemy łazić po jakiś kretyńskich piwnicach, jakiegoś świra który chce zniszczyć lub podbić świat, a następnie zasypać go swoimi produktami niskiej jakości, sprowadzając ludzkość do zagłady?
Zillili: Czuję się, jakbym spotkał jasnowidza, a nie czarnego maga. Ruszajmy.

SCENA IV

[idą sobie przez lochy]

Ababeb: Czy ten psychol musi robić takie długie piwnice?
Zillili: Nawet nie wiem, w czyjej piwnicy jesteśmy. [idą dalej, ekran sie zamazuje, wraca do normy]
Ababeb: Proszę, niech to nie będzie losowy przeciwnik!
Zillili: Ależ skąd, wygląda mi to na bossa. Żebym tylko wiedział czym jest... oprócz bossa?!

[przed nimi stoi ogromny stwór w kształcie butelki z nogami. Łypie na bohaterów logiem "Komandos"]

Zillili: To mi przypomina fascynację jednego z naszych. Zupełnie nie wiem czemu?
Ababeb: [czyta jakiś papier. Wyrzuca go.] Nie chce mi się męczyć z tym potworem. Już przeczytałem solucję. Chwila... BREAK! ["Komandos" pęka] Czy poradniki do gier nie są wspaniałe? Najlepsze są zwłaszcza na... [ten kawałek został wycięty, po to by nie robić w LC krypto-reklamy. ;P] To było dziwne, nie? Wydawało mi się, że nic nie powiedziałem.
Zillili: Przeklinam was, wy podłe zasady rynku! Wracając do tematu, przeczytałeś co będzie dalej?
Ababeb: [podnosi papier i znowu go czyta.] Aha. Ten przeciwnik był wprowadzeniem final bossa tego aktu. O, właśnie tego. Chyba go gdzieś widziałem...
Zillili: MIĘKKI! A więc ty nas zdradziłeś! Powinienem się domyślić po tym potworze!
Miękki: Weź się zapchaj bułką z bananem. ;p Albo moją bronią! ;ppppp
Zillili: Ababeb! Jakie są na niego taktyki?!
Ababeb: [czyta na głos] "Weź sobie sam odkryj, miej ta satysfakcję." Zabiję tego autora, zabiję!
Narrator: I tak walka się zaczęła! A więc... [wycięte z powodu przemocy] i tak się skończył ten emocjonujący pojedynek. Wybaczcie że nic nie widzieliście, ale żeby to zobaczyć, kupcie DVD w wersji DeLux!
Ababeb: Ważne że final boss leży. [w prawym dolnym rogu ekranu pojawia się napis "Misja I zakończona"] Czyli co teraz?
Zillili: Pamiętając treść tego tekstu, po pokonaniu miękkiego powinno spaść na ciebie takie wielkie pudło.
Ababeb: Nie dam się w to wrobić raz jeszcze! [odskoczył. Pudło spadło.] Pudło! [spadło drugie]
Zillili: Dwie rzeczy - nie wywołuj wilka z lasu i zawsze jest o jedno pudło więcej niż myślisz.
Ababeb: Ale czemu autor nie może robić tych przejść normalnie?
Zillili: Zapyyyyyyyy [robi się niewyraźnie] taj goooooOOOoo. Żeegnaaaj na ZAaAAaaaaaWWWfwfFSZżeeeeeee... [Ababeb traci przytomność.]

AKT II
SCENA I

[Ababeb się budzi. Wokół niego znajduje się dziwne, jakby cyberpunkowe (dopisek autora - niechętnie używam tego słowa, bo moja siostra mnie nim katuje. :P ) otoczenie. Ma na sobie dziwaczną, mechaniczną zbroję. Podjeżdża do niego mały robot, na wzór A10ToRobota.]

Robot: Piii! Trzrzrzbiiu.
Ababeb: Co? Wydaje mi się, że powinienem coś z nim zrobić. To mi przypomina pewien film, tyle że robot sam to odtwarzał. Może muszę mu włożyć płytę czy coś? [robot wysuwa "szufladkę"] AAaaaaaaa, stare dobre płyty! Zobaczmy... Król Zlew 2... nie, siostra nagrała kawałek z jakimiś facetami na HBO, dzięki. [dopisek autora ponownie - to się wydarzyło naprawdę. Kaseta nie była zabezpieczona, a ona przypadkiem nagrała kawałek jakiegoś filmu na HBO. To chyba był thriller jakiś.] Wyprawa Leppera, Nie Wierze... Chyba wypuścili w ciągu tych wszystkich lat jakieś nowe filmy. Sprawdźmy "Mega! Obejrzyj to!". [wkłada płytę. Pojawia się hologram jakiegoś faceta.]
Facet: Witaj, MegaJohny, agencie 464636. Zwą mnie Sato, jestem tu by objaśnić ci tajniki tego świata...
Ababeb: NIE! Film edukacyjny! Gdzie wyłącznik! [bierze pałę i zaczyna okładać robota.]
Sato: Musisz coś wiedzieć o sytuacji. Nasz agent Kyens, który ci towarzyszył został zeksterminowany. Co prawda, wam dwóm udało się zniszczyć wielkie ciacho, znane jako Sir_Nick, ale... no właśnie. Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, wpisz mój numer GG na tym robocie. Numer powinien się pojawić na czole tego hologramu. [Ababeb wpisuje]
Ababeb: Wolałem spotkanie osobiście i otrzymywanie miecza świelnego, nie takie kombinacje. Dialogi były marne, ale przynajmniej wszystko było jasne. [pojawia się następny hologram, teraz operatorki TPSA]
Hologram: Numer czasowo niedostępny, numer czasowo niedostępny. [hologram znika, pojawia się drugi, tym razem Sato.]
Sato: Wiedziałem że sam powinienem zadzwonić. A więc, witaj, Mega!
Ababeb: No więc, nie zmuszaj mnie więcej do puszczania filmów edukacyjnych!
Sato: ... [niezręczna cisza] W sumie, lepiej będzie, jeśli wyjaśnię ci to na bierząco. Jak ci wiadomo, jest teraz rok 2451. Ale jednak będę cię musiał zapoznać z historią. Wszystko zaczęło się w roku 2014. Było to dziesięciolecie istnienia Lodówy Center, a zarazem jej złoty wiek. Było by w porządku, gdyby nie zmiany. Sir_Nick i jego wspólnicy otrzymali całkiem ładny kawałek świata pod panowanie za pisanie tekstów. Ale Sir_Grzesiek zaczął się degenerować umysłowo. Nie chciał już kilku krajów - zaczął pragnąć CAŁEGO ŚWIATA! [No i co w tym złego? :D - SN]
Ababeb: Nie musisz mówić dużymi literami.
Sato: Sorry. W każdym razie, pomyślał że jeśli przeobrazi się w ciacho, stanie się praktycznie nieśmiertelny. Niestety, okazało się że to prawda. Ten pod swoją nową postacią uznał Lodówowców za niepotrzebnych, a nawet groźnych i zaczął nagonkę na autorów LC. My jesteśmy nowi. Nazwaliśmy się ich imionami. Szkoda że nie poznałem Sato I, nie? Wracając do tematu, zaczął wysysać energię z ziemii niszcząc przy okazji całą planetę. W każdym razie, naszym zadaniem jest zniszczyć ciacho!
Ababeb: Nie trzeba, już to zrobiłem.
Sato: I tu jest problem. To albo było nie to ciacho, a jedynie jego odrost, albo nie ciacho to teraz powoduje. Cóż, wykryliśmy większego Sir_Nicka na głębokim morzu. Weź Tam10Złom [czyt. Tamten złom.], dzięki niemu dopłyniesz. To znaczy przyczepi się do ciebie i będzie ci służyć jako akwalung. Masz na nim magazyn z bronią. Przejrzyj sobie. Wszystko jest opisane w instrukcji, zresztą jak wiemy większości z nich już używałeś. Spotkamy się nad rzeką. Muszę się odłączyć, jeszcze będą mi naliczać za takie długie połączenie. [przerywa]
Ababeb: Interaktywny program edukacyjny... niezłe. A teraz sprawdźmy co tu mamy. RG-21, słabizna! [wlącza samozniszczenie i wyrzuca] DAW-11? Co to ma być? [jak wyżej] CNG-SE5? Niezłe! HŚ2. Super! A teraz niszczyć ciacho!

SCENA II

[Ababeb kroczy przez zniszczone miasto. Poznaje je, kiedy zauważa tory kolejowe a po prawej Empik.]

Ababeb: Chyba idę nie w tą stronę. Patrząc na mapę, wydaje mi się że rzeka jest tam. Myślałem, że nawet tak brudna woda po której da się chodzić, nie może się palić. Muszę to sprawdzić. [parę chwil później na miejscu] Są tu jednak jacyś ludzie!

[pod mostem, przy ognisku siedzi trzech osobników. Najwyraźniej rozmawiają i popijają substancję odźywczą z pewnej brązowej buteleczki, na której widnieje charakterystyczne logo LC. Napis na logo to "miekki's recept"]

Gość1: Słyszałżeś o nowym modelu XW-14C?
Gość2: Uuuuu, człeku, stara bieda, nie stać na nowe modele. Rozrywek nie ma...
Gość3: Jakbyśmy tak mieli kogo dźgać...
Gość2: Jakby na tym cholernym kontynencie było kogo dźgać, pewnie byśmy już dawno brali swoje zardzewiałe nożyki i ruszyli na tego tam... CO?! Chłopaki! Dźgamy tego tam!

Ababeb: Atak Gość1 HŚ2
Gość1 -30 HP pokonany
Gość2: Atak Ababeb zardzewiały otwieracz do konserw
Ababeb - 10 HP
Ababeb: Atak Gość2 i Gość 3 Podwójny miotacz (CNG-SE5)
Gość2 -50 HP pokonany
Gość3 -45 HP pokonany
Ababeb wygrywa
LV UP! 24 Level

Ababeb: Nie lubię tego robić, ale trzeba było skorzystać z systemu D&D.

SCENA III

[Ababeb znajduje się już we właściwym miejscu rzeki. Stoi tam postać w czarnym płaszczu.]

Ababeb: Więc jesteś, Sato.
Sato: Aha. Wziąłem własny Tam10Złom, zniszczymy go razem. Każda pomoc się przyda. Zmienimy świat... na zawsze... [zaciemnienie]

Upierdliwy narrator: Wcześniej się nie uczepiałem, ale dobre i to. Czy Ababeb i Sato będą w stanie pokonać złego Sir_Nicka na jego własnym terenie? Kim jest TEN Sato? Co się stało ze starymi Lodówowcami? Na te i inne pytania, odpowiedzi (prawdopodobnie) znajdziecie w akcie III, tego już dość długiego - jak na standardy autora - opowiadania.
Scenarzysta: CIĘCIE! Przerwa na "miekki's recept"!

AKT III
SCENA I

[obydwaj płyną sobie pod wodą. W końcu trafiają na Sir_Nicka.]

Sato: Podkładamy bombę kiedy nie zauważy i zwiewamy. [podkładają bombę i zwiewają. Bomba wybucha.] No to... CO?! To pie****ne ciacho nawet nie ma najmniejszego zadrapania!
Ababeb: Wydaje mi się że cię słyszy...
Sato: Wugle tak nie powinno być!
Sir_Nick: Grrrrrrr... nie... MóW... tAk... WięCEj!!!
Ababeb: Chyba tego nie lubi. To można wykorzystać! Wugle to nawet niezły pomysł!
Sir_Nick: DOSYĆ! [wylatuje z niego pocisk, który trafia Ababeba. Wyrzuca przez to parę rzeczy z Tam10Złoma.]
Ababeb: No dzięki! Już nigdy nie obejrzę Specjalnej Edycji Kręgu Lodówowców! [coś reaguje na dnie.] Hmmm, czy to normalne?
Sato: Chwila... tu byli... pokonani? Tak... to znaczy że... on żyje! Ten prawdziwy naprawdę żyje! Ababeb! Popatrz! To Pantera Północy! TEN Pantera Północy ŻYJE! Inni prawdziwi Lodówowcy też!
[z mułu wyłania się Pantera Północy. Za nim wyłazili inni.]
Sato II: [tak go teraz nazywajmy] No to już po krzyku!
[walczą z Sir_Nickiem, aż w końcu rozpada się na kawałki]
Pantera Północy: Może teraz... może tym razem będziemy mogli z niego zrobić dobrego naczelnego... na razie ja muszę przejąć jego obowiązki.

[na dole ekranu pojawia się napis "Misja 2 ukończona. Świat drugi ukończony."]

Sato II: Musisz teraz odejść do siebie...

SCENA II

[Ababeb się budzi.]

Ababeb: Szkoda, że w tym śnie nie było gadających krzaków.
MegaJohny vel. Ababeb [megajohny@wp.pl]

P.S. Nie liczcie na kontynuacje - wszystkie trzy części miały się ukazać w jednym numerze, ale trochę się przeciągnęło. Więc PROSZĘ, nie wysyłajcie do mnie żadnych błagalnych maili. To da fekalia. :P [Matrix też miał mieć (i ma zresztą) tylko trzy części. :) - PP]
P.S.2 Część z tych rzeczy się wydarzyła naprawdę, ale w innych okolicznościach.
P.S.3 Wyjaśnienie nazw broni. RG-21: Rail Gun 21. DAW-11: Destructive Apocaliptic Weapon 11. CNG-SE5: Całkiem Niezły Gnat - Second Edition 5. HŚ2: Hałaśliwy Świerszczyk 2.
P.S.4 Do moich antyfanów - terefere! ;P [Ty też terefere!!! :) - SN]

* Widzisz Pantera, możesz być czymkolwiek. :) A teraz daj gryza i daj sie podetrzeć. ;P
[Z tym gryzem to raczej całkiem możliwe, mrau, ale w drugą stronę. :P - PP]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.