:: WOJNA!!!
Tak, tytuł nie kłamie. Zbliża się straszliwa wojna! Nikt przed nią nie ucieknie!!! Zobaczyłem ją w jednej z wizji(bo jakby się ktoś pytał to jestem prorokiem). Już niedługo wybuchnie! Straszliwa wojna... Biedronki z Mc Donaldem!!!!!

Wojna ta będzie przebiegać 5 etapami. Oto one po kolei:

1 etap: SABOTAŻ!!!

Otóż Biedronka od chwili powstania sprzedaje tanie hamburgery. Jednak były one nie tylko niezdrowe, ale i ohydne. Nikt ich nie kupował, ale w niedalekiej przyszłości zostaną pyszne. Podobne w smaku do tych z Mc Donalda, ale dwa razy tańsze. Mc Donald zmartwił się tym niezmiernie. Lecz dopiero kontrola urzędowa wywołała popłoch wśród pracowników "złotych łuków". Wykazała ona, że hamburgery Biedronki są identyczne co Mc Donaldowe! Te same składniki, sposób produkcji, wszystko!!! Mc Donald zaczął obniżać ceny i rozpoczął wojnę słowną z Biedronką. Oni też obniżyli ceny i przyłączyli się do wzajemnych oskarżeń. Potem Mc donald odkrył, że dzień przed wprowadzeniem nowej receptury było włamanie do jednego z mniejszych Mc Donaldów. Mieli nowy argument do wojny słów, lecz brak dowodów na uczestnictwo Biedronki. Ceny hamburgerów spadły na łeb na szyję. Ludzie zaczęli jeść pełno tego paskudztwa i chorować. Oczywiście obie strony twierdziły, że ich hamburgery są zdrowe, a konkurencji nie. Zaczęło wydawać się, że wzajemne oskarżanie nigdy się nie skończy.

2 etap: PIERWSZE ATAKI!!!

Słowne ataki trwały już ponad pół roku. Zaczęło być nerwowo zwłaszcza, że oznajmiono ludzkości, że ludzie chorują po jedzeniu hamburgerów zarówno jednej jak i drugiej firmy. Obydwie strony myślały, że zaczynają przegrywać. Wreszcie zdenerwowany szef jednego z Mc Donaldów odpalił w kierunku pobliskiej Biedronki najstraszniejszą broń Mc Donaldów. Była to broń tak straszna, że nawet pracownicy Mc Donalda bali się o niej mówić. A zresztą niewielu wiedziało o jej istnieniu. Broń ta była tak straszliwa, że po wypuszczeniu szef tego Mc Donalda bał się tego co zrobił. Były to... Całodniowe resztki z Mc Donalda!!! Byście zrozumieli siłę tej broni muszę wam coś powiedzieć. Otóż pracownicy wyrzucają rzeczy 15 minut po przygotowaniu nie dlatego, że są zimne, ale dlatego, że zaczyna się mutacja. Po zjedzeniu czegoś, co ma więcej niż 15 minut ludzie zaczynają poważnie chorować. Więc te wszystkie kubły uformowane w rakietę spadły na Biedronkę, zniszczyły dach i zatruły pracowników. Wielu z nich zostało oszpeconych do końca życia. Zdenerwowana Biedronka postanowiła kontratakować. Z podziemi wyleciały zmutowane biedronki, tak wielkie, że można pozyskiwać z nich szynkę, całymi legionami. Na ich czele stanęły straszliwe Wielkie Biedronko-Smoki. Te maszkary nadleciały nad Mc Donalda i zaatakowały! Jednak pracownicy Mc Donalda byli przeszkoleni i od razu wyciągnęli specjalne karabiny i zaczęli strzelać, zadając bestiom straty. Kiedy świat się o tym dowiedział zamarł z przerażenia. Wiadomo było, że to początek NAPRAWDĘ wielkiej wojny.

3 etap: ZASŁONA DYMNA!!!

Szybko do ataku włączyły się pozostałe sklepy sieci. Jednak Mc Donaldy nie tylko z Polski, ale z całego świata. Biedronka była jednak na to przygotowana. Zawarła sojusz z Hypernovą, Auchanem, Tesco, Caerfurem(nie wiem jak się pisze) ["Carrefourem". :P - PP], Intermarche i Realem. Każda z tych sieci miała swoje jednostki bojowe np. Hypernova trole. Jednak te potężniejsze istoty z tych sklepów zostały schowane. Wielkie Biedronko-Smoki też były rzadziej widywane na polu walki. Mc Donald atakował zaś już tylko rakietami z resztek. Obie strony przygotowywały się do ostatecznej bitwy. Wiadomo było, że za jakiś czas obie strony zgromadzą całe swoje armie i stoczą ostateczną walkę o zwycięstwo. Bestie rozmnażały się(a robiło to zadziwiająco szybko), a lata mijały. Ataki były słabsze, aż w końcu ustały. Jednak te sieci miały w tym cel. Ludzie musieli gdzieś pracować, a sieci zatrudniały ich tysiącami. Potem szkoliły i przygotowywały na front. Ludzie zarówno tu i tu mieli być zasłoną by wrogowie nie atakowali najpotężniejszych maszkar, które mogłyby w tym czasie przetrzebić armię, a ludzkość nieświadoma bliskości wojny zaczęła ponownie jeść w Biedronkach i Mc Donaldach i oczywiście znowu chorować. To, że ludzie znowu chorowali przystopowało nabór nowych pracowników sieci, ale zawsze przybywało ludzi. W końcu w 15 lecie sabotażu dokonanego przez Biedronkę to ona wyzwała Mc Donald na pojedynek! Mc Donald zaś jako pole walki wybrał ogromne pole niedaleko pewnej polskiej wsi!!!

4 etap: NAJWIĘKSZA BITWA W HISTORII!!!

Minęło 10 dni i armie stawiły się w pełni. Trzeba powiedzieć o tym, że na jedną armię przypadało ponad 10 milionów ludzi!!! Biedronka i jej sojusznicy polegali na obrzydliwych stworach, a Mc Donald głównie na technologii. Na początku chwile oczekiwania, napięcie, a potem.... ruszyli!!! Nawałnica ludzkiej piechoty z obu stron ruszyła ku sobie by skupić się w zażartej walce. Potężne czołgi z wymalowanymi postaciami z Mc Donald(klown, ptaszek i inne) wyrzucały tony pocisków, a trole z Biedronki odwdzięczały się kamieniami. Wielkie Biedronko-Smoki podpalały samoloty Mc Donalda, strzelające rakietami. Taka oto wymiana ciosów trwała przez kilka godzin podczas których zginęły miliony żołnierzy piechoty. I gdy wydawało się, że to wszystko na co stać armię gigantów nagle na polu biły pojawiły się jednostki do zadań specjalnych wraz z nową amunicją!!! Magowie Biedronki i supermeni z Mc Donalda rozpętali na placu boju prawdziwy armagedon. Kule ogniste i zamieci wraz z nieudanymi efektami czarów (podczas biegu jakiś superman potrącił maga biedronki) mordowały obie strony konfliktu. Super ciosy co chwilę powstrzymywały magów gdy tylko bohaterowie się do nich przebili. Jednak i oni nie byli nieśmiertelni, a czary ich zabijały. Świat trząsł się od silnych wstrząsów po upadkach czarów, a szczególnie Europa. Ludzie byli przerażeni. Jednak wszystkie wstrząsy skończyły się po kilkunastu godzinach. Tyle trwała największa bitwa w historii!!!!!!

5 etap: ZAGŁADA NUKLEARNA!!!

Kiedy opadł już kurz zasłaniający pole bitwy po walce szefowie obu firm odkryli przerażającą nowinę! Nikt nie przeżył tej walki! Wszyscy polegli za sprawą magów Biedronki, którzy gdy widzieli, że przegrywają to spuścili na pole walki zgrupowany armageton [A podem koregdoży mają bydź normalni. ;) - PP]. To już był koniec tych wielkich armii. Ważniaki w Biedronce i Mc Donaldzie wściekli się na widok tego spustoszenia. Obmyślili plan zemsty. Rozpoczęli tajemne produkcje narzędzi zagłady. Jednocześnie w dwóch zakładach wojskowych zginęło po jednej bombie nuklearnej. W powietrzu wisiała atmosfera czegoś niebezpiecznego. W końcu dwa tygodnie po bitwie nastał dzień zero. Z siedzib dwóch molochów(które były ustawione dokładnie na przeciwległych krańcach ziemi) wyleciały straszliwe bomby. Bomby te były połączeniem bomb atomowych i kilkumiesięcznych resztek. Obydwie korporacje były z siebie zadowolone do czasu gdy odkryły, że w ich stronę też wyleciała bomba. Wybuchła panika. Na szczęście(a może i nieszczęście) bombom w połowie drogi skończyło się paliwo(wszystkie złoża na świecie zostały wyczerpane) i upadły. Biedronki na Biegun Północny a Mc Donalda na Biegun Południowy. Konsekwencją tego było stopienie się pokryw lodowcowych i zalanie całego suchego lądu. A co dalej??? Tego dowiecie się z filmu "Wodny Świat" którego producent miał chyba taką samą wizję jak ja. I to koniec historii tej niezwykłej i wkrótce czekającej nas wojny.

Epilog: Podsumowując ten tekst powiem jedno znanie: Strzeżcie się bo nawet ja nie znam dnia i godziny!!!
PS. Słuchałem radia a potem ciszy.
PS2. Muszę wam o czymś powiedzieć. Otóż miałem sen, w którym Sir_Nick mianował mnie redaktorem Lodówy! Wysłał mi emaila o tej radosnej nowinie w którym przekręcił moje nazwisko:D. Zamiast ostatniej litery którą jest "a" wstawił "ń":D. Był tam też najnowszy numer lodówy, w którym w dziale credits obok ksywki redaktorów były ich funkcje. Pamiętam tylko moją a było to "organizowanie przyjęć na wzór XVIII i XIX wieku":D. A i oprawa graficzna była zielona (trochę jaśniejsza niż z próbnego numeru:D).
PS3. No to kończę. I radzę trzymać się mebli żeby was nie je*li:D. I niech bańka milion ma was w swoje wspaniałej i potężnej opiece:D:D:D.

[Żeby nie było, że się jednego Twojego błędu czepiam - Filik, następnym razem nie będę poprawiał tego, czego Rednacz nie zauważył, masz moje kocie słowo honoru. :) Tak, mam dzisiaj wredny humor i jestem kompletnie zezwierzęcony, mrehehe. :P Tak czy siak ciekawy txt. - PP]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.