| :: OPOWIEŚĆ O SZMACIE (CZĘŚĆ 2): TAKA TROCHĘ MOKRA SZMATA | ||
|
Właśnie wróciłem z piwnicy. Robiłem takie małe śmieszne kółeczka. Idę je wrzucić do takiego kosza. On stoi w łazience i jest ogólnie z wikliny. Zwykle wisi na nim szmata, ale się tak ta szmata zeschła, że ją można postawić obok skarpetek. A teraz szmaty nie ma. Wrzuciłem ją do wanny, żeby ją zmoczyć, bo mi się kot zeszczał w przedpokoju. Szkoda tylko, że w wannie nie ma wody. Było tylko tak trochę. Tyci. Tak z garść. Szmata się zwilżyła. Jest teraz taka trochę mokra. Łeeee, to się nie liczy. Musi być całkowicie mokra. Niebawem coś wymyślę.
No. Siedzę se w piwnicy i robię takie małe śmieszne kółeczka z drutu. Fascynuje mnie ta czynność. A, pochwalę się Wam. Kiedyś w dawnych rozfikanych czasach, gdy jeszcze miałem lewe ucho i wszystkie palce u nóg. Zrobiłem se kolczugę z tych kółeczek. Jak ktoś zna fajną stonkę ze splotami to dajcie znać! Tylko bez perskich i tureckich, europejskich i japońskich, bo te sploty znam. No, nieważne. A przed chwilą coś jebło. Na oko to był sąsiad. W końcu go rower do domu przyprowadził... Cholera, kupę... No. Biegłem po schodach i się wywaliłem na półpiętrze. Ale też mam inne osiągnięcie. Puściłem słońce. Dla niewtajemniczonych powiem, że to dość skomplikowane. To wymyślili moi znajomi w tym mój sąsiad, brat Puchatka i jednocześnie syn swoich rodziców, którzy są też moimi sąsiadami i przyszłymi teściami. No i jeszcze inni, ale nie wiem kto dokładnie. Byli na biwaku i było zimno. Postanowili pierdzieć w śpiworach, żeby ciepło było, więc inteligent jeden z drugim walnął hasło "Słoneczko". I tak się to zaczęło... Ja w nocy też puszczam słoneczka pod kołdrą i mi ciepło. No. Chłolera jasna znów wdepnąłem w tą kałużkę. No nic, biegnę dalej jeszcze długa droga do kibla. Puszczam słoneczka, które działają jak dopalacz nitro. Jestem, pasek, portki, majty i sru. Siedzę se, dobrze mi. Tu obok mnie, między kiblem a wanną stoi taki koszyk z wikliny. Rzucam tam czasem majty, albo skarpetki, resztki jedzenia i takie śmieszne małe kółeczka, które sam robię w piwnicy. No. Wrzucę tą szmatę do miski i naleję wody. Szmata musi być mokra jak należy. Beherit 69
[nightmare11@wp.pl]
| ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||