| :: SPOSÓB NA SŁÓWKA | ||
|
...Czyli alternatywna metoda zdawania czasowników nieregularnych (język angielski), która niespodziewanie przyszła mi do głowy i zaowocowała piątką. Zapewne niewiele osób lubi zdawać słówka. Zwłaszcza jeśli są ich kolosalne ilości. Ja też nie lubię. Dlatego też wymyśliłem sposób dzięki, któremu można zdać bardziej oporne słówka lub nawet pomóc sobie w sprawdzianie. Jest tylko jeden myk. Żeby całość wypaliła trzeba mieć (zamiennie):
a) kupę szczęścia (tzn. dzikiego farta) b) tępą nauczycielkę (wierzcie, na tak tępą jak moja to naprawdę ciężko trafić) c) dobrą metodę maskowania (się i nie tylko, ale o tym za chwilę) Najlepiej mieć wszystkie 3 punkty. Chociaż w moim przypadku wystarcza punkt b) :P Pewnie umieracie już z niecierpliwości i chcecie się dowiedzieć o co się rozchodzi. Proszę bardzo. Prosta sprawa. Otóż wszystkie słówka i różne regułki do sprawdzianu nagrałem na odtwarzacz mp3, który niedawno zakupiłem przez Allegro. I tyle. Podczas kartkówki z tych nieregularnych - słuchaweczka do ucha i piszę. Na moje szczęście, na tej kartkówce słówka były dokładnie po kolei. W takiej samej kolejności więc jak na nagraniu. Miałem pół godziny, napisałem w 5-10 minut (ze wskazaniem na dolną granicę). Jedna rzecz jest tylko denerwująca. Zdenerwowanie i stres. Chociaż na początku tak nie. Dopiero gdy podeszła i spytała co ja tam za słuchawkę w uchu mam, zrobiło mi się gorąco. Powiedziałem jej, że muzyki słucham, że to mnie odpręża, lepiej mi się pisze i tym podobne bzdety (oraz bajery). Na nią to działa (zazwyczaj). I w tym momencie jedna debilka w naszej klasie rzuciła pomysłem, że ja tam mogę mieć wszystkie słówka nagrane itedeitepe. Myślałem, że ją zabiję. Babka nie dała się do końca przekonać i kazała mi wyjąć słuchawkę. Posłusznie wyjąłem i zacząłem pisać z pamięci. Tyle ile pamiętałem. Jak babka przestała mnie obserwować w celu stwierdzenia czy nie ściągałem (co jest kolejną oznaką niekumatości nauczycielki. Cały czas pisałem z góry na dół, wyjąłem słuchawkę, zacząłem przeskakiwać między słówkami), włożyłem słuchaweczkę z powrotem (tym razem starając się ją trochę ukryć - pkt c) - maskowanie) i wysłuchałem całości, jednocześnie pisząc. No i zdałem - na piątkę!!! :D Byłem absolutnie dumny ze swojej metody. Później wykorzystałem ten sposób na sprawdzianie (też piąteczka) i dzisiaj też będę pisał spr. Będzie dobrze. Tak myślę... tak sądzę... chyba taaak... lord Pentagramus
[fiksumdyrdum@interia.pl]
[W zasadzie art bardziej pasuje do AM Szkoły, ale co mi tam... :) - SN] [Pamiętaj, że na maturze takie coś nie przejdzie. ;) - PP] | ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||