:: POPROSZĘ 20KG KABLA BEZPRZEWODOWEGO
Uwaga, uwaga, czytacie art o lodówce, która wygrała rozprawę w sądzie. Prosimy nie brać sobie wszystkiego na poważnie, a jak już bierzecie, to weźcie też telefon do psychiatryka. Tylko skasujcie ActionMagi i schowajcie CD-Actiony, bo was nie przyjmą.

Cała rzecz działa się w zwykłym polskim domu. Pan Mietek (tak go nazwiemy) zauważył, jak przed jego dom podjeżdża ciężarówka obładowana ziemniakami. Wyszedł z niego koleś i oznajmił, że przywiózł zamówione 200Kg ziemniaków. Pan Mietek nic takiego nie zamawiał. Podejrzewał o to swoją lodówkę, która wykręciła mu już podobny numer. Drogi numer. Przez lodówkę modem pana Mietka wykręcał numery 0-700. Ale wróćmy do ziemniaków. Pan Mietek już się bał, że znowu pozbędzie się nowiutkiego mercedesa. Poprzedniego stracił, bo z Telekomunizacją jeszcze nikt nie wygrał. Już chciał podpisywać zamówienie, ale przeczytał dokładnie umowę. A na niej było napisane takie coś:

Ilość: 200KB

No więc pan Mietek ochrzanił dostawcę, że przywiózł nie to co trzeba. Lodówka zamówiła 200KB, a nie 200Kg ziemniaków, a to różnica. Dostawca marudził, że jak tak, to jak ma dowieźć te ziemniaki, ale pan Mietek dobił go mówiąc, że na dyskietce się wszystko zmieści. Gostek coś tam jeszcze gadał o tym, że policzą się w sądzie i takie tam pierdoły.

Po kilku dniach pan Mietek dostał wezwanie do sądu. Wiedział, o co chodzi. Miał nadzieję, że tym razem sprawę wygra i dopomnie się o swoje 200KB ziemniaków. W końcu ziemniaki na dyskietce to coś. No i pan Mietek stawił się w sądzie. Oskarżyciel twierdził, że nie zapłacił za ziemniaki, które zamówił, ale pan Mietek zmiażdżył tę firmę mówiąc, że nie dostarczyli mu tego, czego chciał. Domagał się przysłania mu tych 200KB. Sąd wydał wyrok, że firma musi dostarczyć panu Mietkowi te 200KB, a jak nie to też 200, ale tysięcy. Oczywiście firmie nie udało się wpakować ziemniaków na dyskietkę, a pan Mietek zarobił na tym zamówieniu.

A co stało się z lodówką, która zarobiła dla pana Mietka 200 000zł? Została sprzedana wrednemu sąsiadowi, któremu w niedługim czasie zniknął samochód i odeszła żona. Widać nie miał tyle szczęścia, co pan Mietek.
WRIM [wrim@wp.pl]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS