| :: KAWA | ||
|
Wzburzony bezkres... Nieprzenikniona czerń...
Stalowe wiosło wzbudza kręgi aromatu. Kropelki czystej wody osadzają się na stali. Nieboska sauna pośród gładkich murów. Podnoszę porcelanowe naczynie... Wypełnione... Ludzkim nektarem, czarnym eliksirem. Niech Posejdon żałuje... Że w bezkresie jego błękitnego królestwa, kawałka czarnej mocy żadna istota nigdy nie posmakuje. Królestwa Hadesu, wir mocy przemieniony, teraz w porcelanowej filiżance, pływa uwięziony. Zmęczonego człowieka, wargi zakurzone życia piaskiem... Niech gorąca czerń zaleje... Niech krew w żyłach pompuje... Niech w duszy, ziarno siły zasieje... Niech otumaniony umysł... Swą mocą osnuję... Niczym pająka przędza, umysł do wysiłku wzruszy, nim senny Orfeusz snem ciąg myśli skruszy. Bo kiedy na drodze życia, zmęczenie cię bierze w ciemnej nocy przystań na polu z boku, połknij trochę wzburzonego bezkresu, kawałka mocy. Der
[der69@interia.pl]
PS. Słuchałem piękny utwór Akeboshiego - Wind. PS2. Teraz ściepów sie dużo porobiło. Chyba się za "sztuke" kurna wezme. | ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||