| :: HISTORIA JAROCIŃSKICH (I OKOLICZNYCH) SUPERMARKETÓW | ||
|
Przedstawię wam teraz historie jarocińskich supermarketów spożywczych. Starałem się je posortować chronologicznie (jak ktoś nie wie, co to znaczy to mam dla niego smutną wiadomość - po wakacjach do przedszkola :).
Piotr i Paweł - Nie to nie imiona, chociaż też. To nazwa jednego z najkrócej działającego supermarketu w Jarocinie. Właściwie miałem sortować od najstarszego, ale budynek, w którym znajduje się Piotr i Paweł był kiedyś jedynym supermarketem w Jarocinie. A historia jego jest długa i różnista. Najpierw supermarket nazywał się Wega (chyba). Potem się kilkakrotnie przewijały nazwy, takie jak: Chata polska itp. Jak na razie aktualnie jest Piotr i Paweł i nie zanosi się na zmianę nazwy. Supermarket jest taki sobie, niezbyt duży (tak jak biedronka), kiedyś tam kupiłem CD-Action. Ale teraz kupuję w Kauflandzie, bo tylko tam mają wersję DVD. Biedronka - Tak jak budynek Piotra i Pawła zmieniał kilka razy nazwę, tak biedronka zmienia swoją lokalizację. Na początku biedronka była zlokalizowana blisko stadionów. Spoko supermarkecik. Potem ustawili drugą biedronkę (łączna masa dwóch biedronek przekracza masę bloku) blisko rynku. Była taka sama jak poprzednia. Przez jakiś czas funkcjonowały obie biedronki, ale tę pierwszą usunęli i została tylko druga. Zawsze w biedronce były fajne i tanie chipsy. Na pewno niedługo je zrecenzuję. Lidl - Czyli takie coś, co podobno jest tanie. Ale jeszcze nikt tego nie kupił, w przeciwieństwie do Piotra i Pawła. Ma bardzo poj****y wjazd, można wjechać tylko od jednej strony. Umiejscowiony jest na głównej ulicy wiodącej od Poznania do Kalisza. Co jakiś czas można kupić tam jakieś pierdółki w stylu: scyzoryk, sejf (499zł), wędka, wieża, telewizor itp. Bardzo głupie jest to, że produkty spożywcze produkowane dla lidla są w języku angielskim. A wszystko (produkcja, przewóz, sprzedaż) jest w Polsce. Kiedyś było normalnie po Polsku, ale teraz im się popier*****o. Netto - Takie coś między Kościołem Chrystusa Króla, Szkołą Podstawową nr 2 (pozdrawiam gościa od infy), Gimnazjum nr 1, a drogą na Wrocław. Jest to taki mały supermarkecik, też można kupić pierdółki, ale jest ich mniej. I dobrze. Zbliżony jest wielkością do biedronki. Kiedyś w ActionMagu Gordon Freeman opisał, jak można stamtąd wynieść kilo ziemniaków legalnie i za darmo. Nie pytajcie się, w którym ActionMagu, bo nie pamiętam. Intermarche - Pamiętacie drogę z Pozanania do Kalisza? Trochę bliżej na Kalisz i na uboczu stoi supermarket szarotka - muszkieterowie, czyli Intermarche. Głównie tam się kupuje artykuły spożywcze. Ale w większości są do dupy. Pizzą, którą tam kupiłem można sobie dupie wytrzeć. Jest jak dysk twardy po formatowaniu i zainstalowaniu DOS-a. Coś jest, ale wiele brakuje. Zresztą, pewnie jej recenzję macie w tym numerze. Obok intermarche miało powstać bricomarche, sklep z artykułami do budownictwa, ogrodu, remontów itp. Zamiast tego jednak założyli stację benzynową, podobno najtańszą. Miałem raz okazję, gdy se jechałem swoją motoryną, zobaczyć ceny, ale nie obchodziło mnie to. Kaufland - Najnowszy i najlepszy super... Właściwie to jedyny hipermarket w Jarocinie. Takich pierdółek, jak w Lidlu jest dużo i są stałe. Dla każdego coś dobrego. Taka biedronka dwa razy większa i z dwukrotnie większymi możliwościami. A biedronka też słaba nie jest. Pewien Gość opisał kiedyś, jak można robić zakupy w takich sklepach. Nie pytajcie się, w którym ActionMagu, bo nie wiem. W budynku nie trzeba wchodzić do sklepu, ale są takie jakby kioski: komputerowy, telefoniczny, prasowy. W prasowym właśnie comiesięcznie kupuję CD-Action. Mam jeszcze dwa dni do nowego numeru (właściwie to dwie noce, bo dzień jeden). Tesco - Kalisz - ul. Powstańców Wielkopolskich (chyba) - Hipermarket, dawniej Hit. I szczerze mogę powiedzieć, że Hit był dużo lepszy od Tesco, mimo że to to samo. W hicie sobie kupowałem klocki Lego (ile jat temu to było), w tesco ich zapas jest jak dysk bez windy(owsa) dla maniaków DOS'a. Teraz jest tesco, fajne tam są pudełka na CD, płytki CD (tam kupiłem CD-RW o 31 groszy taniej), myszki (takie jak moja optyczna), klawiatury (chciałem kupić i zrezygnowałem. W niedługim czasie moja mi się popsuła, ale ją naprawiłem i teraz właśnie z niej wstukuję ten tekst) i inne przydatne akcesoria komputerowe. Fajne tam kupiłem pudełka na CD. Jeśli masz blisko, polecam zajechać i zajeb... zakupić artykuły. Teraz miniopisy supermarketów niespożywczych, wyłącznie Jarocińskich. Pepco - Występują tu tylko pierdółki, takie jak w Lidlu, tak jak w Kauflandzie są stałe. Oprócz pierdółek pół na pół to ubrania i buty. Mrówka - Takie malutkie Bricomarche. Dino - Taka malutka biedronka (a ciebie może uczyli, że dinozaur jest większy od biedronki?). Sezam(ek) - Nie wiem, czy nazwę podałem prawidłowo. To jest taki market spożywczy. Zbierałem tam żarcie dla biednych pod nadzorem gościa od infy, którego pozdrawiam (raz jeszcze). Ge-es - Sklepik spożywczy blisko mojego domu, a równocześnie blisko cmentarzy WRIM
[wrim@wp.pl]
| ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||