:: "2160 YEAR" - ŻARCIO-SAJENS-FIKSZYN
Pewnego dnia roku 2160 w Trzeciej Erze Lodówowej, gdy szedłem do "Stonki"(sic), akurat wschodziło dziewiąte sernikowe słońce. Wyjąłem więc mój mały, sześciometrowy widelec i zacząłem zajadać się tym smakowitym dobrodziejstwem.

W pewnym momencie ujrzałem na niebie fioletową krowę Milki™, która leciała w kierunku mikro-marketu: "Hiper-stara" aby dostarczyć świeżą porcję czekolad made in Milka™, wafelków made in Milka™, mleka w tubce made in Milka™, i innych słodkości made in Milka™. Z bliska nadjechał mój kumpel Piotrek(pozdro PezeT), który jechał na cytrynie na paliwo z Pepsi™. Zaproponował on podwiezienie mnie do "Stonki", ponieważ było już wpół do sernika, który, odkąd władcą świata został Sir_Nick, stał się oficjalną miarą czasu. Wsiadłem na kierownicę, ponieważ Piotrek na bagażniku miał 4 tony jabłek na skup.

Na początku cytryna nie chciała odpalić na Marsa™, ale odpaliła na Snickersa™. Więc ruszyliśmy, w pewnym momencie na liczniku było już 2,4 promila Sprite'a na litr. Nie spóźniłem się do pracy, którą było wywożenie odpadów radioaktywnych ze "Stonki"(nawiasem mówiąc było to bezcelowe, ponieważ te odpady trafiały do McDonalda). Po pracy udałem się na kontynent "Lodówa Południowa" gdzie mieściła się moja praca po godzinach - Lodówa Center, która była wtedy światowym rządem. Rząd którego marszałkiem był Pantera Północy, obradował nad ważnym problemem: "Jaka powinna być dzienna norma spożycia sernika?" Prawie wszyscy głosowali nad normą 3 kg, tylko Sir_Nick za 2 kg, ponieważ chciał więcej zostawić dla siebie. Padła również propozycja zamknięcia wszystkich MD i Biedronek ale w końcu gdzie mają się żywić nasi wrogowie?

Po tych wyczerpujących przeżyciach, przyjechałem serowym autobusem do swojego domu na gałęzi pomidorowej, zjadłem kolację na którą składały się: wór pyr, i maślanka do popicia, i udałem się na hibernację.
C.D.M.N.J.W....(Ciąg Dalszy Może Nastąpi Jak Wytrzeźwieję) :-PPPPP


PS. Trochę ubarwiona wersja przyszłego świata :-))))))) Ale i tak wyszły głupoty ;-]
PS.2 Jak znajdę jakąś wenę to napiszę część 2.
PS.3 Dobranoc. I rączki na kołderkę. ;-)))))
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.