:: WRIGLEY'S AIRWAVES DROPS
Blisko miejsca mojego zamieszkania stoją dwa markety, ale nigdy jeszcze nie byłem w tak wielkim jak Geant (chociaż wielkim to za wielkie słowo). Raz w szkole mieliśmy dzień wolny i zamiast iść do szkoły wybraliśmy się na klasową wycieczkę do Katowic. Nawet mi się to podobało. Nasza wychowawczyni zapomniała jednak wspomnieć, iż nie będziemy chadzać po katowickich ulicach i zwiedzać zabytki oraz muzea, lecz po powierzchni hali sprzedażowej Geanta. Dowiedziałem się o tym wraz z resztą klasy dopiero gdy zjawiliśmy się pod budynkiem szkoły w oczekiwaniu na autokar. No cóż, lepsze i to niż lekcje z Kilerem/Pedałkiem... Podróż była długa i nudna. W końcu jednak dotarliśmy do celu i rozdzieliliśmy się na 2-4osobowe grupy (zakaz klasowych wycieczek). Moja grupa była jednak tak wspaniale zorganizowana, że byłem zmuszony oddzielić się od niej i działać na własną rękę. Łaziłem tak i łaziłem, aż uwagę mą przykuły Mentosy po niewiarygodnie niskiej cenie. Zrecenzowałbym je (te kwaśne), lecz wtedy jeszcze nie czytałem Lodówy i zdążyłem do tego czasu wchłonąć wszystkie trzy opakowania. W drodze powrotnej zauważyłem przy kasie dropsy Airwaves które tak reklamowali, postanowiłem, że wezmę paczkę, gdyż w moich okolicach nigdzie tego nie ma. Po powrocie do domu rzuciłem dropsy gdzieś wgłąb szuflady i teraz przy porządkach odnalazłem moją zgubę. Patrzę. Data ważności - OK, jeszcze sporo ze cztery miesiące zostały mi do spożycia tegoż artykułu spożywczego. Sprawdzę jak smakuje, a przy okazji - zrecenzuję.

Opakowanie. Po prawej leży sobie kuszący drops z którego wydobywa się świeży powiew niosący ze sobą nazwę produktu i informację o wyzwoleniu od cukru. Mamy też walnięty napis "DROPS" w czerwonym kółku, mniejszy napis "Nowość" oraz malusieńkie literki składające się na "Menthol&Eucaliptus". Całość waży 30g i fajnie/przyjemnie się to trzyma w dłoni. Mamy tu standardowy czerwony pasek który ułatwia wydobycie dropsów, jednak ten zabrzydzałby nieskazitelny błękit, dlatego też został on ukryty w środku, a zorientować się można gdzie otworzyć po widocznym "kciuku" z tyłu opakowania. Kolejnym plusem jest to, że każdy drops pakowany jest pojedynczo. To zapewne zwiększa koszta produkcji, ale końcowa cena i tak byłaby zapewne taka sama - w końcu każdy producent będzie się starał wycisnąć z klientów każdy grosz.

A skoro mowa o groszu - cena. Muszę przyznać, że nie pamiętam ile kosztowało to cudo. Na pewno mniej niż 2,00 PLN, a więcej niż 1,50 PLN (1,75 PLN?). Dam na to, że kosztowało 1,80 PLN. Przyjmuję, że zapłaciłem pięć groszy za pojedyncze zwijki na dropsach. To daje 1,75 PLN ogółem (jakiś papierek musi być). Tanio? Jak dla mnie bomba za komfortowe opakowanie, super kształt i cudny smak cuxów. Zapach owija me nozdrza nie dając mi spokoju - przejdę czym prędzej do smaku.

Ten jest niesamowicie orzeźwiający. Łagodny zapach który zachęcał mnie do skosztowania cukierka teraz otacza moje gardło i jamę nosową dając niesamowite poczucie wolności, zachwytu, cudownej rozkoszy... To jest to czego szukałem! Mocne połączenie mentolu i eukaliptusa daje zaskakujące efekty. Jeszcze się nie zawiodłem na Airwavesach. Wszystkie gumy były smakowite, miały specyficzne style smakowe które mi różnie odpowiadały w zależności od czasu spożywania. Oczekuję więc nowych smaków dropsów! Nie wiem czy by to się udało, ale jeżeli Wrigley wypuści swe cuxy w innych smakach, będzie to oznaczać powodzenie. Kończąc skrobanie - smak mocny (nie ostry), orzeźwiający, świetnie robi na pobór powietrza. Pozostaje mi tylko polecić tę cudowną smakowitość i zaprosić do czytania kolejnej recki (niekoniecznie mojej), ale może najpierw spójrz na tabelkę:

SMAK:
64/70
ILE KOSZTUJE?:
ok. 1,80 PLN
CENA:
16/20
OCENA KOŃCOWA:
88%
OPAKOWANIE:
08/10
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.