| :: SOK POMARAŃCZOWY TYMBARK | |||||||
|
Wyobraźcie sobie, że tu coś pisze. To nie trudne, gdyż rzeczywiście widać jakieś literki. A teraz wyobraźcie sobie, iż jest to recenzja soku Tymbark. No włączcie wasze mózgownice!
Jeśli ktoś zdołał zobaczyć w głowie tę zakichaną recenzję, to gratulacje, a jeśli nie, to co mnie to obchodzi?! Tak czy owak nie mogę się wywinąć i w końcu sama muszę ją napisać. Wcale mi się nie chce, ale sok zaczyna gnić... Dobra, o czym ja to? Jutro mam klasówkę z histy i niezmiernie mnie to denerwuje, żeby nie powiedzieć wku**ia. W zasadzie powinnam już zacząć robić jakieś powtórzenie, prawda, ściągi trza jeszcze napisać czy coś, ale do diabła, nie chce mi się... A ściągi w moim wykonaniu, to proszę ja was, majstersztyk!* Koniec bredni. Miało być o soku pomarańczowym ale nie takim zwykłym tylko z 'delikatnymi cząstkami'. Co to za cząstki? Dowiemy się w dalszej części recenzji... (Tu-tu-tututurutu-tututurutu-turututu...)** Cena jest wysoka jak za litr płynu. Płyn to jednak niezastąpiony, zwłaszcza, gdy gramy se na kompie. Niestety, już po godzinie rozgrywki opakowanie jest puste. W zasadzie wszystko zależy od tego, w co gramy. Jeśli pociskamy w jakieś nudziarstwo to można się obyć bez picia. Jeżeli jednak wyżywamy się na emocjonującym i krwawym produkcie, od którego skóra barwi się na czerwono a klawiatura jest mokra od potu, to wtedy cza chlać na potęgę. Zresztą, sami/same wiecie. Miało być o cenie, która to wynosi 3.69 zł. Prawie cztery złote! Skandal! Za 2 zł bym kupiła, ale za 3.69...Dobra, nie jest tak źle, bo za tą grubą forsę otrzymałam wcale przyzwoity produkt. Komon bejbi, czyli czas na opakowanie. Pomińmy milczeniem moją głupotę , pomódlmy się za niewierzących, pogrzebmy w koszu... Co do opakowania, to jest ono bardzo estetyczne i fachowo wykonane. Sama bym lepszego nie zrobiła. Jest odpowiednio wyprofilowane, trzyma się wygodnie... Ponadto przyjemny odcień głębokiej i ciemnej zieleni doskonale kontrastuje z soczystą pomarańczową szklanicą. Na froncie widać bowiem logo Tymbarku i napis 1936 (pewnie szyfr jakiś) oraz wysoką szklankę wypełnioną cudownym spienionym soczkiem i ćwiartkami pomarańczy. Z tyłu wystają jeszcze dwa liście, na które spadło kilka kropel nektaru bogów czy też taniego wina. W zasadzie to jedno i to samo... Z boku opakowania mamy jakiś tekst: 'W każdej szklance tego soku promień słońca zapewne tańczy. To za sprawą smaku i kawałków pomarańczy.' Brawo, welcome rymy częstochowskie. Warto taki tekst wydrukować i oprawić w ramkę. IQ by mi od tego spadło (mniej niż zerooo)... www.tymbark.com.pl a poza tym Zakłady Produkcyjne w Tychach na ul. Strefowej...Tyle z jednej, sprawdźmy tera z drugie strony: Sok pomarańczowy z cząstkami miąższu 100%. Wyprodukowany z zagęszczonego soku p., pasteryzowany, naturalnie mętny (mędny?), bez dodatku cukru. Wartość odżywcza w 100ml to: białko - 0,3g ; tłuszcz - 0,1g ; świecące zęby - 2 sztuki itd. Zbliżamy się do kulminacji, zaraz nastąpi erupcja wulkanu, Wisła zaleje Tatry, a Bałtyk wyparuje. Smak jest niezły. Cięcie, reklama. (sprawdź jak działa siekiera, najlepiej na sobie) Po reklamie. Na początku ma się wrażenie, że kawałki pomarańczy to tak naprawdę śpiki producentów, lecz nie jest to uciążliwe. Można się przyzwyczaić. Cięcie, reklama. (meet your destination, go to hell) Po reklamie. Smak niezły, przyznaję, zasługuje na wysoką notę. Koniec programu. Co tu robią te wszystkie krasnoludki? Won, bo zadeptam!
Fauske
[fauske@interia.pl]
P.S. Przepraszam. Ja naprawdę nie chciałam, żeby ten tekst wyszedł taki głupi. * Recka powstała sto lat temu i już dawno jestem po sprawdzianie. Dobra, ale co dostałam? Piątkę, a co mogłam dostać? * Melodyjka z Gwiezdych Wojen jakby ktoś nie poznał. | |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||