W supermarketach zakupić można podobne pierogi ruskie. Porównuję tutaj pierogi z Lidla i z Netto, tylko ruskie (nie dla tego, że lubię rusków; spróbujcie sobie pierogów truskawkowych). No to zacznijmy od początku. I w Lidlu i w Netto pierogi leżą w lodówkach. Mają zimne (a jak), okryte cienką warstwą lodu opakowanie. Nie wyróżnia się ono niczym od innych jadalnych produktów. Zwykła foliowa torebka zgrzana, żeby nic nie wyleciało.
Dobra, to wszystko były podobieństwa, a teraz różnice, po których Lidl wysunie się na prowadzenie. Rozmiar pierogów. Te z lidla są małe i łatwo można je wsadzić za jednym razem do otworu gębowego (jeśli jesteś psem, to do pyska). A te z netto? Nie wiadomo, jak to kroić, czy na dwa, czy na trzy kawałki, bo jeden to za nic nie wejdzie (nawet go nie wepchniesz). A jak się to pokroi to się rozwala, a bebechy ze środka wypadają na talerz. Przecież tego nie będę jadł bez "obudowy". Tak więc wyniki porównania:
LIDL
SMAK: 70/70 |
ILE KOSZTUJE?: 1,90 PLN |
CENA: 15/20 |
OCENA KOŃCOWA: 77% |
OPAKOWANIE: 07/10 |
NETTO
SMAK: 50/70
właściwie nie smak zawinił, a forma (proponuję dodać tę kategorię do systemu oceniania)
| ILE KOSZTUJE?: 1,90 |
CENA: 15/20> |
OCENA KOŃCOWA: 57% |
OPAKOWANIE: 07/10 |
|