| :: NESTEA ICE TEA LEMON | |||||||
|
Witam. Byłem w E.Leclercu (znowuuuuu... tak mógłbym zaczynać każdy mój tekst - moja mama ma obsesję eleklerkowania) i szukałem w nim Lay'sów o smaku szynki z serem (obiecałem, że je zrecenzuje przy okazji recenzji Lajsów serowo cebulowych), ale niestety były same duże paczki, a ja nie miałem tyle pieniędzy, więc chciałem już wychodzić ze sklepu, ale skoro miałem "darmowe" 2 zł to trzeba było je wydać. Mój wybór padł na Nestea'e, którą wszyscy znają z bardzo fajnych reklam: Antonio karante, Antonio hawrito auuuuu ;] oraz zakryj się, odkryj się - fajne nawet były.
No, więc pierwsze wrażenia są dobre - reklamy fajne, opakowanie bardzo proste. Buteleczka z żółtą zakrętką (o ile dobrze pamiętam to kolor zakrętki zależny jest od smaku, ale pamięć jest zawodna) i przeźroczysta folijka z logiem, składem i innymi standardowymi znaczkami. Muszę też dodać, że butelka nie jest super standardowa - ma wgłębienie w miejscu gdzie się ją trzyma co ułatwia trzymanie - praktyczne. Zastanawiałem się również, co tak właściwie kupiłem? No bo przecież nie jest to herbata. Patrząc na opakowanie dostałem odpowiedź - otóż jest to napój herbaciany - ciekawe co nie? Od razu pomyślałem, że prawdziwej herbaty to w tym nie ma, a jej smak zastąpiły różne E. Na szczęście w składzie nie ma żadnego E, jest po prostu ekstrakt z herbaty. Jednak czytając dalej przeczytałem, że producentem, jest Coca-Cola HBC Polska. Hmmm Coca-Cola słynie z dobrych, ale niezbyt zdrowych napojów. No trudno, muszę uwierzyć w brak konserwantów chociaż recenzowany przeze mnie Cappy też jest produkowany przez CC i okazał się pyszny i w ogóle najlepszy. Otwieram... czuć herbatą cytrynową! spoko... gul, gul, gul... to smakuje jak herbata z cytryną! Jestem zachwycony tym napojem! Coca-Coli się należy Nobel! SUPER I KROPKA. Żeby tak było ze wszystkim - kupuje produkt i dostaje to czego oczekiwałem - CC ma na to receptę! Gul, gul, gul, gul, gul, gul... no koniec o kurde polałem się na spodnie ;] Nestea świetnie gasi pragnienie! Wypiłem te 500ml i nie chcę więcej, ale nie dlatego, że mi nie smakuje, ale skoro się już napiłem i ugasiłem pragnienie to po co mi więcej? No przynajmniej na razie, bo w końcu jutro wstaje nowy dzień... Nieeee to oznacza, że częściej będę musiał chodzić do leklerka nieeeeee.... A teraz chyba jedyny minus Nestea'i czyli cena. Niestety za jakość trzeba płacić i CC o tym wie chociaż nie jest aż tak tragicznie. 219 groszy to dobra cena choć nie obraziłbym się gdyby "odciąć" te 19 groszy. Kończę już... no jeszcze wycinek z rozmowy z moim kumplem: JA: ...bo wiesz, otworzyłem i zobaczyłem, że mi stanął i się grzeje, ale spoko póki nie jest wymagająca, ale jak jest bardziej wymagająca to są artefakty różne.... No mniej więcej tak to brzmiało, a wiecie o czym to? Po prostu stanął mi wiatraczek na karcie graficznej, ale spoko działa i bez niego - tylko jak włączę HL2 to artefakty są różne, ale np. HL2:DM działa już spoko. No i mam z nią wałka... na szczęście jest jeszcze na gwarancji... Bołwłajaż ;]
47
[piter47@tlen.pl]
PS. Firefox rlz! CC też! | |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||