| :: MLEKO | |||||||
|
Oto przed tobą recenzja mleka. Niby nic dziwnego, a to już było a po co mi to - przecież Ja wiem jak to smakuje itp. itp. Ale zanim wrócisz do wybierałki z Reckami, wyjaśnię, że to co tu opiszę prawie_na_pewno jest Ci nie znane. Może o tym słyszałeś, ale jest duża szansa, iż nigdy tego nie próbowałeś. Tak? A piłeś kozie mleko? Jak nie to czytaj, jak tak to poznaj moje zdanie :).
Jakże ja musiałem się napocić, natrudzić i nabłagać aby ktoś w końcu kupił mi te kozie mleko. I wreszcie dało radę, firmy Danmis. Mleko z krowy jest zdrowe... ... ale dla cielaków. Mleko przegotowane, zawiera substancje, które (jak dobrze pamiętam) lepią się do naszych jelit i przeszkadzają w przepływie pokarmu. Nawet jeżeli coś pokręciłem, to na pewno nie są to substancje nieszkodliwe dla naszego zdrowia. Każde mleko krowie jest pasteryzowane. Z kozim nie ma takich errorów. Ale nie popadaj w paranoję, bo są też i zalety dla których miliony ludzi na świecie pije mleczko z krówki ;). Powiem wprost - mi ono nawet smakuje. Od krowiego różni się tym, że jest jakby cięższe, tłustsze - a ma przecież nie mniej niż 2,8 %. Druga sprawa, że w moim odczuciu jest ono gęstsze, opiera się przełykaniu. Pozostaje po każdym łyku, najpierw w czymś konsystencją do rozpuszczonego masła, potem w ostrym i z każdą chwilą słabnącym posmaku. Bardzo specyficznym zresztą - pierwsze moje takie doznania, że tak to ujmę ;). Krowie przechodzi drogę od ust przez przełyk aż po żołądek jak woda. A kozie robi to ociężale, leniwie tak bez pośpiechu. I ten unikatowy smak, niespotykany - po prostu jak to opisać? Smaczne, zdrowe, ale nie każdemu będzie smakować. I tu chyba nie jest winą to, że jest to taki "oryginale", tylko dlatego, że każdy z nas zawsze kosztował wpierw krowiego, a potem koziego mleka. I jak już mamy wyrobione pojęcie o smaku mleka, to gdy próbujemy koziego - wydaje się nam one jakieś takie dzikie, stwierdzamy, że jest niedobre. Dalej męcząc Cię opisem smaku mleka, napiszę jeszcze jak to ma się do sytuacji dodania kakao. Otóż, byłem zaskoczony! Nawet przeskoczony ;). Pozytywnie. Z ka(ka)łem jest smaczniejsze od krowiego. Dużo lepsze, od razu czuć różnicę. A jakbym pewnie dodał mYoodu, to chyba byłbym skłonny przyznać 70 za smak. A tak dam 50 normalnie, 65 z kakao - czyli wyśrubujmy to do 56. Opakowanko? Słynne już na całą Polskę pół litra bracie! I gdyby było takich samych rozmiarów jak te "zwykłe" - to byś ich nie odróżnił. Mnóstwo białego koloru kojarzącego się z mlekiem, na froncie rozmazana zieleń słusznie przywołująca wyobrażenie łąk w górach i koziołek. Pod nim jeszcze napisy, a resztę ścian pokrywają typowe dane, w dwóch językach. Rzetelna robota, a więc i punktów sporo - 6. Teraz cena, to jest chyba najsłabszy punkt tego produktu i wielu z Was zniechęci do zakupu - trzy złote i sześćdziesiąt dziewięć groszy. Kasa, cholera stąd do Chicago. Przecież to najnormalniejsza drożyzna! A za to tylko 6 pkt. Razem wypadło więc bardzo średnio. Ale z ciekawości nie mogłem tego nie spróbować. I wam również polecam, a nóż widelec zasmakujecie się w tym?
mYood
[oficerdave@op.pl]
| |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||