:: MARS
Proszę państwa oto mars
Mars dziś grzecznie wita was
Chętnie państwu cenę poda
Nie chce podać? A to szkoda...

Pewnie dlatego, że cena choć niby promocyjna to jednak nie zachwyca. Biorąc pod uwagę to, że mars, którego nikomu chyba nie trzeba przedstawiać To jeden niewielki baton, a cena jego wynosi 1,30 w promocji to nie powaliła mnie ona na kolana. I pewnie do zrecenzowania by nie doszło gdyby nie to, że istnieją hipermarkety. W Oszołomie cena wynosi zaledwie 0.99 PLN. Za tą cenę można sobie sprawić małą przyjemność (notabene za tą cenę można kupić cały chleb i podarować go jakiejś biednej rodzince).

Opakowanie według mnie jest wporzo. Jedną z rzeczy, która mnie najbardziej wqrza jest przekombinowanie i nadużycie właściwej powierzchni kawałka folii nazywanego opakowaniem. Na szczęście nie dotyczy to marsa. Zdobi go proste czarne opakowanie z napisem Mars. Jego opis zakończę miłym akcentem i napiszę, że wcześniej napis "Mars" był ładniejszy |)

W końcu z trudem doszedłem do SMAKU! Uff... Nareszcie! I teraz mam problem. Zjadłem batona zanim tu doszedłem. Co teraz zrobić? Jak go zwrócę to smak będzie inny. Do sklepu mi się iść nie chce. Trudno... Napiszę z pamięci. Tylko muszę pamiętać żeby nie jeść przy okazji czegoś innego. No więc eee... O czym to ja miałem pamiętać :D Dobra. Kij z tym. Piszę. Na opisywany baton składa się pyszne nadzienie nugatowe, niezły karmel, a wszystko to oblane mleczną czekoladą, której nie powstydziła by się żadna tabliczka. Całość jest bardzo smaczna i ciekawie się komponuje. Jedyną rzeczą, którą można mu zarzucić to słodkość. Jest odrobinę za słodki. Ale to jest bolączka większości batoników, waflów i innych podobnych świństw. Na tym poziomie wszystko było by OK. Problemy zaczynają się wtedy gdy ktoś postanowi przyjrzeć się konsumowanemu przysmakowi lub popatrzy w lustro i otworzy usta. Ze względu na to, iż wszystkie składniki pod czekoladą są miękkie po zgryzieni nie wygląda to zbyt apetycznie. Ja raz w lecie kupiłem marsa pod sam koniec przerwy i przez 45 minut trzymałem go w kieszeni. Po wyjęciu go zeń jedynym sposobem konsumpcji było wyciskanie go przez otwór zrobiony w opakowaniu. Tragedia. I w ten oto sposób skończyłem recenzję kolejnego produktu.

SMAK:
60/70
ILE KOSZTUJE?:
1,30 PLN
CENA:
10/20
OCENA KOŃCOWA:
79%
OPAKOWANIE:
09/10
przez ten głupi napis
lord Pentagramus [fiksumdyrdum@interia.pl]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.