| :: MANNER LUSTIGE OSTERHASEN | |||||||
|
Nie mam dzisiaj jakoś v/weny (nie wiem jak to się pisze) do pisania jakiś textów, ale obiecałem sobie, że coś dzisiaj zrecenzuje. Więc JADZIEM z tym!
[autor nie wie dlaczego użył takiego słowa jak "Jadziem", ale obiecuje poprawę]
Może zacznijmy więc od wstępu, czyli jak udało mi się dostać taki towar, a nie inny.
Siedziałem sobie dzisiaj spokojnie jak nigdy dotąd. I nagle do domu wpadła moja mama z jakąś paczką.
Cholera wiedziała co było zawartością tej paczki, ale mama powiedziała, że mam na razie nie otwierać.
Oczywiście ciekawość jest, była i pewnie będzie ode mnie silniejsza, i już się na nią z nożem rzuciłem (chodzi o paczkę! ....bezwstydnicy...z kim ja się zadaję...? :))
Kilkoma zręcznymi ruchami a'la ma kota i a'la karate rozwaliłem paczkę.
I co zobaczyłem? No nie dacie wiary....przygotujcie się na całkowity wstrząs!
....To był produkt, który właśnie opisuje! (Ja to umiem podnieść odpowiednio napięcie, nie?)
Oprócz tego ustrojstwa, że tak sobie pozwolę powiedzieć, w paczce były jeszcze jakieś inne duperele typu: słodycze i kartka od wujka.
Warto wspomnieć, że mieszka on w Niemczech (z dużej litery mam pisać? bo akurat na tej lekcji j. polskiego zasnąłem...) dobra, łenewer!
Dobrze, że chociaż karta po naszemu była napisana, bo bym kompletnie nie wiedział osochosii...
Ale teraz przejdźmy do większych konkretów, czyli znaczenia nazwy produktu, który tutaj opisuję. (czy to zabrzmiało mądrze?) Jak się po wyglądzie tego okazało i jak okazało się też po przeczytaniu kartki, to chodziło o.... Wielkanoc. Cóż trochę to spóźnione, ale nie narzekam. Ale dosyć tego pieprzenia o duperelach! (ale sobie dogadałem...:D) To co znalazłem to najzwyklejsze czekoladowe zające firmy Manner. I wszystko było by w porządku gdyby nie jeden szczegół różniący polskie zające od tych zagranicznych. Ich zające wcale takie święte nie są, mi się trafił jeden z piłką (do nogi) w rękach (łapach?), i drugi jadący na motorynce, bo na normalny motor to mi nie wyglądało...
Od razu widać co ta unia z człowieka robi. ;) Jak u nas zające mają te pisanki, czy jak im tam, tak u nich zające szaleją na motorach i grają w piłkę...
Tyle słowem wstępu, teraz czas na konkrety.
A mianowicie opakowanie, które za chwilę z niego zedrę (z królika). Oczywiście nie będę opisywał wyglądu opakowania królika, bo u nich pakuje się dwa na raz do takiej fajnej paczuszki. Paczka jest koloru jasnoróżowego, co z początku wydaje się być brzydkie, ale później się podoba. Na paczce u góry jest logo firmy (Manner), i już kawałek niżej zaczyna się "szybka", czyli przeźroczysta folia, przez którą widać wygląd królików (zająców?). A na samym dole jest jeszcze nazwa, co to wqule jest. Aha, dookoła tego wszystkiego jakiś powtarzający się wzorek: Jakiś wypłosz przypominający małego kurczoka (gumowy?), duży kurczak, jajko, jajko na łyżeczce i...jajecznica (!). Z tyłu opakowania standardowo jakieś pierdoły typu: składniki, kody kreskowe, data ważności i inne duperele. Ha! nawet firma ma stronę www. [www.manner.com]. Dobra, teraz czas na konsumpcję! Jak ja to lubię! [NoNaMe zdejmuje niepotrzebny już "strój" zająca (nie myślcie sobie, świntuchy! :)), po czym bez zastanowienia odgryza głowę swojej ofierze. Po czym wykrzykuje: Buhahahahaha, jak ja to lubię!] Jednak okazało się, że moja ofiara...nie ma twarzy (!) Ani innych części ciała, nic! po za jakimiś pionowymi kreskami! Łeeee, to nie to co nasze polskie. :) Ale smak ma niczego sobie! czekolada chociaż pachnie jak by była gorzka, okazuje się mleczna i lepsza niż niektóre wyroby milki, lub Alpen Gold. No, no jestem pod wrażeniem. Szkoda tylko, że zajączek czuje się, i jest w środku taki pusty. Teraz według mojego genialnego zresztą rozkładu jazdy robienia recenzji pozostała mi cena do opisu. Ale co ja do cholery mam napisać? Bo przecież dostałem to, to i skąd mam kurde wiedzieć? [w tym momencie NoNaMe słyszy Głosy mówiące: "debilu sprawdź z tyłu opakowania, medno jedna!"] Taaa, dobry pomysł (dzięki wam Głosy!) Czekerapne to opakowanie, jakby to powiedział rasowy raper. I co mamy? równiutko 2 €. Wow! chyba jako pierwszy podam cenę w €uro! (co za podniecenie...:))
NoNaMe
[noname_350@o2.pl]
| |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||