:: LIPTON YELLOW LABEL TEA
Hmmm, nie ma to jak łyk herbaty o poranku. Jest 8.00 rano. Dla Ciebie może to nie wcześnie i nie poranek - ale moje wory pod oczami świadczą o czym innym. To będzie kilkuminutowa recka, pisał będę dopóty dopóki moja ciemna szklanka i herbata z logiem Liptona będzie ciepła. A więc streszczam się. //I już po wstępie, a jednak to nie takie trudne, jak niektórzy powiadają//.

A CZY WIESZ...
...że anglicy wcale nie są five`o`clockami? Tylko my nadaliśmy im taki przydomek. A herbata powstała w Chinach, nie u nich.


Do tego nie pasuje muzyka Pervers, o nie. Vader? Nie. Trzeba zmienić płytę na coś spokojniejszego. Zielona płytka... hmmm... klasyka? A czemu nie. W końcu wszystko jest dla ludzi, wszystkiego wypada spróbować - oczywiście, jeżeli zagraża to mojemu życiu to ja bym tam nie... . Ludvig van Beethoven? Dobra dawaj. MTV. Okej, "muza" leci ;), mogę pisać.

Przez moją szklankę herbata przybrała ciemnego kolorytu, mocna i soczysta. Ledwie wsadziłem jedną ze stu torebeczek jakie znalazłem w pudełku i musiałem ją za chwilę wyjąć. Lipton to mocna herbata, jak ta słynna mała papryczka wśród innych swoich przedstawicieli.

Łyk, wywar, smak, dobre. Zaglądam do opakowania, Już tylko pięć torebeczek. Tym bardziej będę się cieszył smakiem. Jakbym maił pisać jak somelier (nie wiem czy dobrze napisałem), to bym spróbował tak, że...
...czuję woń liści, rozchodzącą się w szklance, w połączeniu z przejrzystym, ciemnym płynem jaki widzę - daje to wspaniały efekt. Lekka gorycz smaku, mocnego smaku. Dobrego. Tylko jednej rzeczy mi tu brakuje - mYoodu. Z miodem byłoby to pyszne, ale na składzie go u nas ni mo.
A CZY WIESZ...
...że herbata jest jednym ze zdrowszych płynów na Ziemi? Dzięki temu, że powstaje z roślin posiada mnóstwo soli mineralnych i witamin. Na przykład spożywanie jej rano i wieczorem - zaspokaja prawie całe zapotrzebowanie dorosłego człowieka na wit.PP. [Tym, że zdechniesz z nadmiaru teiny w organizmie się nie przejmuj! :D - SN]


Stygnie, koniec opisu smaku. Ostani... tak. Wspaniałe. Najlepsze spośród wszystkich. Jakie piłem. Jeszcze jeden... i trochę nie wymieszanego cukru... słodycz. Pycha. Za smak - 65 pkt? Więcej, nie dobrze jest. Chociaż. Dobra. 66 :D.

Pudło. Tak pudło. Po co je kurde opisywać. Większość tutaj, którzy to czytają rozpisują się strasznie nad opakowaniem, a jak przyjdzie do smaku to... dobry. Dlatego u mnie opakowanie nie będzie ważniejsze od smaku i powiem krótko:

Łatwo odróżnisz je wśród innych, duże, utrzymane w ciepłych, słonecznych i przyjemnych dla oka kolorach. Z czerwonym i chyba przez wszystkich rozpoznawanym logiem Lipton.

Cena, no cóż. Jaka jest taka jest - ale ja nie wiem jaka. Qrde, trochę bredzę, ale to dlatego, że ja taki niewyspany. Wiem jedno - Lipton nie jest tani. Na pewno i dlatego za cenę połowa punktów.
Ad. 1.
Jeżeli chodzi, o tę aferę ze mną w roli głównej w którą miekki mnie wciągnął - to przyznam się, że dowiedziałem się o niej jakieś dwa tygodnie temu. Po prostu nie czytałem ostatnich tych numerów (+ plus poprzedniego). Dlatego zabieram głos w tej sprawie dopiero teraz.

Ad. 2.
Do Ciebie miekki nie mam żalu, niechęci czy co tam sobie jeszcze chcecie. Fajnie było czytać tą "kostruktywną krytykę" i "rzeczowe argumenty" przytaczane przez Ciebie. A później jak się z tego tłumaczyłeś - AR wysiada. Tylko przy lekturze NL wcześniej się śmiałem :). Także spoko, nie było sprawy jak dla mnie.

Ad. 3.
A tu dzięki dla Dera, który stanął niejako w mojej obronie i tam utarł nosa wymiękającemu. Dzięki stary ;). Jak zajedziesz do Stargardu Szczecińskiego to pisz do mnie, pójdziemy na wywar z chmielu :).



SMAK:
66/70
ILE KOSZTUJE?:
???
CENA:
10/20
OCENA KOŃCOWA:
84%
OPAKOWANIE:
08/10

P.S. Czy po każdym żarciku trzeba wstawiać ":)" aby ktoś go zrozumiał? O! Napiszę o tym książkę, a jakże.
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.