| :: CHUSTECZKI CHIGIENICZNE NIEAROMATYZOWANE | |||||||
|
Czytałem właśnie LC gdy nagle poczułem głód i jednoczesną chęć napisania do was. Ktoś wcześniej pisał o papierze z zeszytu. Ja natomiast piszę o czymś podobnym. Jest to jednak produkt dla VIP-ów. Miękkie, delikatne dla podniebienia chusteczki higieniczne z lider-szajsa, pakowane po 10 sztuk w paczuszce (po 10 paczuszek w zgrzewce) to o wiele lepsze żarcie od zeszytu i jego ZADRUKOWANEJ okładki (O ZGROZO!!! chemia!). Przejdźmy jednak do rzeczy...
Na początek cena. Niezbyt wygórowana, bo zaledwie 145 groszy. Gdyby się dokładniej zastanowić to najlepiej smakują pojedyncze warstwy chusteczki (każda ma ich aż TRZY!!!) czyli za marne grosze mamy 300, słownie: TRZYSTA warstw do przeżucia. Całe miesiące rozkosznego międlenia szczęką. Opakowanie. Jest ono marnej jakości, ale dokładnie ukazuje zawartość. Tragicznej jakości, łatwo rozrywająca się, niezjadliwa, przezroczysta folia opatrzona jest tandetnym nadrukiem w 4 kolorach. Owa folia informuje nas iż chusteczki te są sprowadzane ze Słowacji przez bla bla bla itede, itepe. Nie jest ono zaopatrzone nawet w zamknięcie na kawałek przylepca. Jak już otworzysz to nie ma odwrotu. Umarł w butach. Na koniec najważniejszy aspekt: SMAK. Jak już wspomniałem chusteczki najlepiej smakują gdy się je rozwarstwi. Po położeniu na języku czuć jej delikatną fakturę. Uczucie niczym przy bitej śmietanie, która swoją drogą sama jest gorsza od papieru, z powodu mdłego smaku. Sam początek to najprzyjemniejszy moment spożycia. gdy już ją zgryziemy przestajemy czuć smak. Wtedy nadaje się jako wyjechana i jakże opłacalna guma do żucia. Teraz najlepsze. Ostatnia faza zakończona albo połknięciem, albo... no właśnie. Przeżuty papier idealnie przykleja się do sufitu. Mile widziane plucie :)
lord Pentagramus
[fiksumdyrdum@interia.pl]
PS Zalecane spożywanie w niewielkich ilościach naraz oraz dokładne przeżuwanie. PS2 Celuloza jest zdrowa! | |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||