| :: CD-R 700MB | |||||||
|
Postanowiliśmy z kolegą urządzić konkurs w rzucie CeDekiem na szkolnym boisku. Płytki poszły oczywiście w drobny mak. W celu uniknięcia problemów zbieraliśmy większe odłamki nośnika. Podniosłem jeden kawałek a do palca przykleił mi się drugi. Taki maciupeńki. W tym oto momencie pomyślałem o Lodówie i... Wziąłem go do ust. Zgrozo! Ostre toto cholerstwo, drapie w gardło jak ***. Aby dokładnie przedstawić wam ten test smaku prezentuję dialog: JA: Khe... KOLEGA: Co? J: Khy! K: Co jest? J: Ehu, Yhu!! K: Hej! Co ci się stało? J: (cały czerwony) KHHHHHHHHHH... N...erh...I...ehrr...C K: Co ci się dzieje!? Pomóc ci? J: <nieartykułowany dźwięk>... TFU!!! K: Błe... J: Kyh... dzięki... fhh... nie trzeba W ten sposób pozbyłem się kawałka CDka z przełyku :) Nie było to miłe ale za to mogę stwierdzić, że za smak dam płytce zdecydowanie niską ocenę! O, taką: 02/70 Niska nie? Chciałem dać 00/70, ale w końcu płyta nie jest ohydna tylko po prostu smaku nie ma i jest piekielnie ostra. Gdyby tak lepiej doprawić, dosłodzić, dosolić, dodać warzywka i upiec to może byłaby lepsza, ale w takim stanie odpada. To chyba tyle jeśli chodzi o ten aspekt. Opakowanie kiepskie. Tylko jakaś lipna papierowa koperta (w gruncie rzeczy całkiem smaczna ;P) z kawałkiem folii z przodu. Nie chroni płyty przed uszkodzeniami i zabrudzeniami. DNO! Cena niezbyt wygórowana jak za taką dużą płytę, której skonsumowanie zajęło by pewnie wiele dni o ile ktoś jest masochistą i by się tego podjął.
lord Pentagramus
[fiksumdyrdum@interia.pl]
| |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||