| :: JOGURT ALOESOWY | |||||||
|
Joł, joł, czek dis fakin art.
Nieczęsto ostatnio sięgałem po jakieś odjechane produkty, bo byłem chory przez kilka dni. Właściwie to byłem chory tylko 2-3 dni, a potem naginałem pałę, żeby tylko nie iść do budy. Szczerze mówiąc ogólnie lubię trochę pochorować. Po pierwsze nie chodzę wtedy do cholernej szkoły. Po drugie cały czas gram na ps2 i oglądam jakieś bzdurne filmiki w telewizji. Poza tym leżę, czytam książki, gazety, doktory slumpy, słucham muzy. Żyć (żryć? ;p) nie umierać. :) Aha, jeszcze tatuś od czasu do czasu przyjedzie i przywiezie mi krejzi szita-jogurta aloesowego firmy Oetker. Nie wiem czy wiecie jak dokładnie wygląda aloes. To taka dziwna roślinka, którą często można spotkać w domach, a wygląda trochę jak kaktus. Może nie do końca, ale ma jakieś dziwne kolce. Z tego co mi wiadomo, to z aloesu robi się debilne okłady na bolące stawy czy nogi. Nie wiem, nie zapamiętałem. ;p To trochę głupie szczerze mówiąc, że ktoś wymyślił jogurt o smaku aloesowym i jeszcze umieścił go na okładce. Znaczy na wieczku. :) Na dodatek w środku pływają jeszcze kawałki tej dziwnej roślinki, których na szczęście nie naliczyłem się zbyt dużo. Ot, tylko trzy. ;) Muszę przyznać, że trochę się bałem, gdy pierwszy raz brałem do ust ten jogurt. Jednak smak produktu bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Dr. Oetker stworzył jogurt o niespotykanym, dosyć łagodnym smaku. Na dodatek daje się wyczuć ładną woń unoszącą się po otwarciu, a także smaczny aromat aloesu (identyczny z naturalnym?). Szczerze mówiąc nie wierzyłem, że Jogurt Aloesowy może być aż tak dobry. Polecam wszystkim, ale odradzam wrzucanie na ruszt surowego aloesu, gdyż ten zbyt smaczny nie jest.
miekki
[miekki@actionmag.info]
ps. Tabelka skopiowana od Mega Johnego. Sory, nie chciało mi się liczyć. ;p | |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||