:: JAJECZNICA
Jeden z Lodówowców pisał kiedyś w przepisach coś mniej więcej takiego - "Jeśli ktoś nie zna się na kulinariach, to codziennie na śniadanie je jajecznicę". I co? KŁAMSTWO!!! Jajecznicę też trzeba umieć zrobić (Ja sam do niedawna nie umiałem)! A jak tą jajecznicę zrobić? Ja wam napiszę jak, ot co.

Do przygotowania będą potrzebne:
  • jajka, najlepiej kurze
  • słonina, olej, masło, cokolwiek_tłustego
  • ew. jakieś dodatki (szczypiorek, szynka, cebula, ser (!?!))
  • patelnia
  • kuchenka gazowa
  • widelec (dobra, już nie będę)
  • a to tak dla jaj (na jajecznicę)
No to zaczynamy. Niektórzy najpierw podgrzewają na patelni słoninę, olej, masło, cokolwiek_tłustego, a potem wbijają na to jajka, i wszyscy są hepi. Ale to może być dla was (dla mnie jest) za trudne. Ja to robię tak. Najpierw do talerza po zupie wbijam jajka, potem wyjmuję z jajek na talerzu skorupki, dorzucam dodatki i mieszam widelcem. Gdy już jest wszystko wymieszane i w ogóle superql, wrzucam pokrojoną słoninę, olej, masło, cokolwiek_tłustego na patelnię, podpalam gaz i czekam, aż całość nabierze odpowiedniej temperatury. Potem mieszam..., przekładam..., no wiecie o co mi widelcem chodzi energicznie, by pół jajecznicy nie zostało na patelni (mi się raz tak zdarzyło, gdy na małej patelce smażyłem jajecznicę z PIĘCIU jajek + dodatki) i po jakimś czasie, gdy całość nabierze odpowiedniego wyglądu, wyłączam gaz pod patelnią. Potem szykuję talerzyk, wykładam na niego zawartość patelni, biorę jakieś w miarę świeże pieczywo na zagrychę i nowy widelec i już. Bon Apetit ziomki, Aufwiedermorgen.
Orzi [orzi@op.pl]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.