| :: ANKIETA PERSONALNA - FAUSKE | ||
Imię: Zwykłe i przeciętne: Anna. Czy to nie straszne? A ja taka wyjątkowa jestem...Nazwisko: Mam podać, żeby się ze mnie w szkole śmiali?! Przyjdzie czas, to przedstawię się pełniej. Mogę zdradzić, że koło Żywca jest taka miejscowość z zalewem, co się dokładnie jak ja nazywa. I makaron też taki jest. Wiek: 15 Miejscowość: Wioska eM. 600 mieszkańców, nie wyjawię, bo wstyd. Na mapie ciężko znaleść. A szukać należy na górnym Śląsku, pod Częstochową. Nick: Fauske czyli nameless Adres e-mail: fauske@interia.pl Znak zodiaku: Baran - cha, cha śmiejcie się. Raz takie dzieci nad morzem się śmiały... Wygląd: ''Dla brzydkich za ładna, a dla ładnych za brzydka" Wiem, mętny to opis, lecz zaiste prawdziwy. Zdjęcie mego krzywego ryja powinno być w tym numerze. Popatrzcie sobie i rzygajcie, na zdrowie. Jakąś znowu miss nie jestem, alem zadowolona z siebie. Wszystko zależy od nastroju, bywają dni, że jawię się sobie jako mutant genetyczny, lecz są chwile, gdy pieję z zachwytu do własnego odbicia w lustrze... Pono liczy się wnętrze... Jeśli tak, to jestem na przegranej pozycji, gdyż charakter mam obłędnie paskudny. Ludzie mnie nienawidzą. I vice versa, he he. Czy lubisz czytać Action Maga?: Nie, stary, nie lubię. Żart taki. Od którego nr czytasz Lodówę Center?: Od czwartego? Co byś zmieniła: Po co zmieniać, jeśli dobre jest? Czy napisałaś kiedyś coś mądrego? *tępy wyraz twarzy* nie? być może? Piszę trochu, opowiadanka jakieś... Nie za często, raczej rzadko. Ale przyznaję się, że mi dobre wychodzą. To moje własne, subiektywne, grafomańskie zdanie. najbardziej jestem dumna z mojej powieści fantasy, która utkwiła ostatnio w martwym punkcie, jak to wojowniczka ścigała zdradzieckich towarzyszy i wtem napotkała starą meduzę, jej dobrą ziomalkę. Nie wiem, czy to mądre jest. Skąd wytrzasnąłaś nicka? Bo się taka nienazwana czuję... Wiem, wiem pretensjonalny i głupi nick, ble ble fuj. Już go nie ma. Fauske! Fauske, błagam. Lecz czym to Fauske jest? Poszukajcie se na mapie Norwegii. Jaki dział w LC najczęściej czytasz?: Wszystkie. Od deski do deski. Dlaczego piszesz?: O ja... Kurdę, nie wiem... Do lodówy napisałam w jednym celu: zawładnąć światem! Którego redaktora polecasz?: Czy polecam... Tych, których czytam w pierwszej kolejności: Miękki, Beherit, czasem Pantera... Kupujesz CDA?: Brat kupuje, he he. Ale całkiem od niedawna. Kiedyś żerowałam na kumpeli. Wpadałam do niej po jakąś duperelę, i tam przypadkiem się pytam, czy aby nie ma najnowszego akszyna. A ona na to, że ma, a ja jej mówię: daj rzucić okiem. i tak siedziałam u niej godzinę czy dwie pogrążona w lekturze. Jakiej muzyki słuchasz?: jezusiczku, ni wiem... dobra, dobra metalu niby, ale ja to się tam nie znam bom ze wsi jestem. Ulubiony zespół/zespoły: Co się będę chwalić jakie mam empetrójki? Z czystym sumieniem mogę wymienić tylko Huntera. Ale to się zmieni, obiecuję Wam. Zespół, którego płytę podrzuciłabyś najgorszemu wrogowi: Najgorszemu wrogowi to bym posłała głowę kozła na talerzu w kwiatki. Ulubiona książka: A dużo tego jest. Jeśli mam wymieniać to bezapelacyjnie zbiór opowiadań H.P.Lovecrafta "Coś na Progu", następnie książka o hienach cmentarnych i ogólnie o archeologii dawno temu "Gdy Słońce było bogiem" Z.Kosidowskiego. Sagi o Wiedźmaku to nawet wymieniać nie będę, bo ogólnie się w fantasy lubuję, tylko czytam tego zdecydowanie za mało. No, a tak całkiem ostatnio to "Ojciec Chrzestny" wbił mnie w fotel. Ulubiona potrawa: Hmmm...Dużo tego jest. Byleby nie miało cynamonu i pieprzu. Ulubiony owoc: Dlaczego od razu owoc?! Nie, nie banan. Znam ta historię z pornosa. Może owoce leśne? Ulubiony film: Łoj, tu tez sporo. Filmów za dużo nie oglądam, do kina nie chodzę, tv omijam, ale kilka tam filmideł lubię. Na pierwszym miejscu niezaprzeczalnie "Planeta małp". Nie wiem, czemu to lubię, ale finał powala. Poza tym jakieś szmatławce typu: "Hakerzy" (chyba lamerzy, wątpliwe dzieło z '95, kilka razy oglądałam, chyba zgupłam), "Titanic" (śmiech to zdrowie, ten film mi się podobał i nie poradzisz), "Forrest Gump" (kto nie lubi tego filmu???) Ulubiony aktor/aktorka/reżyser/scenarzysta/charakteryzator: Aktor? Czy ktoś tu ma na myśli umalowanego gogusia w różowych stringach? Brzydzę się tymi holiłudzkimi ciotami. Ile wyciągasz przekleństw na godzinę?: Zbyt dużo. Czy to ładnie, żeby dziewczynka taka mała klęła? To oburzające wręcz, ale nie mogę się powstrzymać... Czym się interesujesz?: Przyjmijmy, że niczym, okej? Kogo to obchodzi, co robię? Czy masz jakieś hobby?: Nienawidzę hobbiów. Kisisz ogóra?: Nie, stawiam laski. Żart. Jakiego masz kompa?: Milusiego. Dobra, stary nie będę cię obrażać. Już raz staruszkowi zasilacz padła, tak go zwyzywałam. Ale nie jest zły, ma dopiero dwa latka, wabi się Amber. O mało co nie poszedł w ślady poprzednika, czyli do krwiożerczej jamy bożków diskopolo. No co? Nowego kompa mam, to tego miałam dobroczynnie przekazać kuzynce niedorozwiniętej, wcale się do niej nie przyznaje, kij jej w oko, niech zdycha. Jeden już dostała, od razu zepsuła. Ale udało mi się zatrzymać Amberka i bardzo jestem z tego powodu rada, bo jest już tylko mój i mi się bracik nie dopierdala do niego, bo ma swój. A parametry to ma wcale niezgorsze, nie żebym się tak znała, ale wymienię co wiem: Athlon 1700 (być może, tego nie wie nikt), HDD 60 GB, 256 ram, jakaś świńska debilna GeForce FX 666 mrok (do dupy jest, ale cóż zrobić). Coś tam jeszcze mam wymieniać? Klawiaturę mam ładną za 19 złotych. Ile dziennie przed nim spędzasz?: Nie zbyt dużo. Z łezką w oku wspominam czasy podstawówki, kiedy to zaraz po budzie zasiadałam do Diablo II na 6h... Piękne to był, piękne. Te czasy już nie wrócą... A jaką masz średnią w szkole?: Nieadekwatną do wysiłku włożonego w jej zdobycie. Marne 5,2. Twój ulubiony gatunek gier: Te najbardziej debilne hack'n'slashe. Na ambitne cRPG jestem za głupia, żadnego Icewienda nie mogłam przejść...Strategie to już w ogóle powyżej moich umiejętności, chociaż w Age of Mythology szystkie kampanie żem przeszła na easy. TPP i shotery za bardzo mnie stresują, chociaż takie Call of Duty to lubię nawet bardzo. Przygodówki za trudne... Survivale za straszne... Symulatorów nie trawię, lecz był czas, że THPS3 wykrzywił mi mózg. Góry czy morze?: Góry. Najlepsza/najgorsza gra: Wymienię tylko dwie, które wypaczyły moja psychikę, za co jestem im bardzo wdzięczna: (uwaga, uwaga) TR & DII. Czytałaś kiedyś Dr. Slumpa?: Nie. Myślisz, że jest normalna?: Nie, pewnie nie jest. Ulubiony sport: Przyznaję się uczciwie, że cierpię na wstręt sportowy, nienawidzę gier zespołowych, kaleka ze mnie, do widzenia. Ulubiony kolor: Ale debilne pytania zapodajecie. Jak oceniasz sytuację polityczną w kraju? A jak mam, cholera, oceniać? Źle wam?! To jedźcie sobie do Kambodży czy inszej Somalii, poczujcie co to znaczy zajebista demokracja i złoty rząd. Ja tam nie narzekam, póki debilizm we mnie osobiście nie ugodzi. Kto wygra w wyborach prezydenckich? Mam swojego kandydata, ale co będę ujawniać. Zresztą jak ta ankieta się ukaże, to pewnie będzie po ptokach. Wiem jedno: nie mam ochoty żyć w skorumpowanym państwie kościelnym, pełnym 'normalnych' kwaczących ludzi. Trzymasz władzę?: Tjaa, ciekawe gdzie? Jestem niewolnicą, przykro mi. Twój życiowy sukces: Czymże jest sukces? Zbyt wielkie to słowo, niepasujące do mnie. Sukcesy przede mną dopiero. Twoja największa porażka: I znowuż, porażek większych nie zaliczyłam. Serc nie łamię, przyjaciół (z ich braku) nie zdradzam, nikogo nie zabiłam... Jeśli nie wezmę się w porę w garść, to lada moment całe moje życie stanie się porażką. Wierzę, iż uda mi się ukształtować rzeczywistość nim nastanie ta chwila. Więcej odwagi trzeba mi. Jaki jest Twój życiowy cel?: Cha, cha!!! Czy borykając się z trywialnymi problemami można mieć jakiś większy cel? Nie pragnę władzy, nie pragnę sławy. Potrzebuję zwykłych rzeczy, którymi nie przejmują się ci, co je mają. No dobra, mam jeden cel. Rozluźnić się nieco? Nie brać wszystkiego na poważnie? Uwierzyć w alternatywne rozwiązania? Czego nienawidzisz w ludziach, a co w nich cenisz? Ja w ogóle ludzi nienawidzę... Jestem sakramencko surowa w ich ocenie, więc irytuje mnie wszystko. Taka ze mnie *piiip-piiip*. Cóż na to poradzić? Twoje największe marzenie: Hmmm... Kilka jest... Jeśli mocniej uwierzę, to się spełnią... Co sądzisz o takich głupich ankietach?: Uwielbiam głupie ankiety. Jestem dumna, ze mogłam ją wypełnić. Powiedz jakiś kawał: Mój ulubiony? Eee... Niech będzie, zepsuję wam zabawę... Dwóch punkow idących ulicą mija para zakonnic. Jedna mówi do drugiej: -Siostro, oni to chyba nigdy wanny nie widzieli... Zaintrygowany punk pyta się kolegi: -Ty, co to jest wanna? -Nie wiem. Nigdy nie byłem w kościele. Słówko do czytelników: Taaak... Przesłanie jakieś? Nie klnijcie, nie słuchajcie rodziców, palcie kościoły w moim imieniu. ps. Takie dziewczynki jak ja są okropne. Nie cierpię ich. Wpieniają mnie jak jasna cholera, pozerki jedne... Ups... Fauske
[fauske@interia.pl]
| ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||