| |
|
|
|
1
|
 |
| |
|
Karol May – “Upiór z Llano Estacado"
Po przeczytaniu wspaniałej książki pana Karola Maya, której recenzję możecie
znaleźć w tym numerze AMK (chodzi mi dokładnie o SŁN, tak w skrócie, powinniście
się domyślić) postanowiłem przeczytać powieść pod tytułem "Upiór z Llano
Estacado". Musiałem w tym celu udać się do biblioteki publicznej, gdzie pani
bibliotekarka wypożyczyła mi tą książkę.
Zdążyłem już trochę poznać Maya i wiem, że jest to świetny pisarz, to też po tej
powieści spodziewałem się, że będzie ona znakomita i wciągnie mnie na wiele
godzin. "Upiór z Llano Estacado" okazał się jednak gorszą książką, od "Syna
łowcy niedźwiedzi".
Fabuła książki jest taka: Bohaterowie poznani w SŁN muszą przedostać się z
jednej strony pustyni Llano Estacado na drugą. Winettou i Baumannowie czekają po
jednej stronie, mają do nich przybyć Old Shatterhand i reszta przyjaciół.
Jednakże pustynia nie jest taka bezpieczna... Grasują na niej bandyci,
okradający i mordujący ludzi, którzy próbują przebyć pustynię. Zwani są oni
sępami pustyni. Jest pewien człowiek, który próbuje zwalczać te sępy i to jest
właśnie tytułowy upiór.
|
|
| |
|
2
|
|
|
 |
| |
|
Tak więc nasi bohaterowie, muszą przebyć pustynię, a w tym samym czasie, przejść
przez nią chcą też imigranci, napad na nich planują bandyci pustynni. Old
Shhaterhand i spółka jadą im z pomocą...
Powieść ta jest zdecydowanie słabsza, gorsza od „Syna łowcy niedżwiedzi", co
wcale nie znaczy, że jest zła. May po raz kolejny pisze wspaniale, świetnie
opowiada, ale troszkę jakby książka nie jest tak wciągająca, nie tak ciekawa.
Ogólnie fabuła całej powieści jest taka niezbyt. Pan Karol mógł również trochę
bardziej tajemniczo opisać Upiora, bo tak jak to zrobił to trochę nie za
bardzo. Prawie od samego początku wiemy, kto jest osławionym, wielkim upiorem.
Uważam jednak i tak, że Karol May to wielki pisarz i każdy kto lubi książki
przygodowe (chociaż i ci, którzy niezbyt takie lubią) powinien sięgnąć po jakąś
z jego powieści, a najlepiej kilka. „Upiór..." nie okazał się tak wielką
książką jak SŁN, ale na pewno jedna z lepszych jakie ostatnimi czasy czytałem.
BlackDog
blackdoggy@o2.pl
|
|