1
 

Graham Masterton - "Rytuał"

Po tej książce nie spodziewałem się zbyt wiele. Myślałem, że to po prostu kolejny horror w stylu Mastertona. Na szczęście myliłem się. Książka nie jest wybitna, lecz znakomicie wypełnia rolę przerywnika pomiędzy poważnymi pozycjami.

Charlie pracuje jako człowiek, który ocenia amerykańskie restauracje. Jeździ po Stanach zbierając o nich informacje. Na jedną z takich wycieczek zabiera swego syna Martina. Niestety nie są oni w najlepszym kontakcie, a Charlie chce tę sytuację naprawić. Po drodze dowiadują się o restauracji "Le Repoisor", która nie cieszy się zbyt dobrą sławą. Charlie chce zjeść tam obiad, niestety zostaje grzecznie wyproszony. Wraca do hotelu i zostawia Martina samego w pokoju, spędzając noc z nowo poznaną Velmą. Wracając rano do siebie okazuje się, że Martina nie ma. Policja nie może nic zdziałać, więc Charlie prowadzi śledztwo na własną rękę. Okazuje się, że jego syna porwała sekta celestynów urzędujących właśnie w "Le Repoisor". Jednak celestyni to nie taka zwykła sekta. Otóż oni przyjęli dosłownie słowa Chrystusa "Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem ciało moje" i uprawiają kanibalizm. Co gorsza sekta jest rozpowszechniona niemal na globalną skalę, zaś Martin jest jej tysięcznym członkiem, co oznacza ni mniej, ni więcej to, że po jego

 
2
 
 

skonsumowaniu zejdzie na ziemie sam Chrystus.   Charlie postanawia z nimi walczyć...

"Rytuał" nie jest jedną z typowych książek Mastertona. Nie zaznamy tutaj kultury indiańskiej, duchów, magii i innych rzeczy znanych z jego książek. Tutaj mamy czystą akcję pomiędzy ludźmi. Na szczęście Masterton nie pogardził nam swoich świetnych opisów dotyczących bólu, cierpienia, czy śmierci. Scena w której Charlie zmuszony jest zjeść własny palec naprawdę może przyprawić o dreszcze. W ogóle cała książka trzyma w napięciu i potrafi przyprawić nas o szybsze bicie serca. Bardzo fajny jest klimat i to jak opisana jest walka jednego człowieka ze świetnie zorganizowaną grupą (czemu po prostu nie zgłosi tego na policję? Czyżbyście nie znali policji? Większość z nich również należy do sekty celestynów).

Słowem podsumowania: "Rytuał" nie jest pozycją wybitną, lecz co najwyżej dobrą. Jeśli chcemy się po prostu rozerwać, ta książka jest jak znalazł. Szybka akcja, fajne opisy i niezły klimat czynią z nią pozycję na którą zasługuje kilka wieczorów. Szczególnie, jeśli się nudzimy.

Ocena: 6/10

Koklet
koklet007@wp.pl

© Copyright by Książki. ® Design by Gordon Freeman. All Rights reserved!