| |
|
|
|
1
|
 |
| |
|
Marta Dzido - "Małż"
Od czego, by tu zacząć... Recenzja jak i wszystkie rodzaje utworów
publicystycznych powinna powstawać wg ustalonych reguł, ale ja nie lubię się
podporządkowywać ustalonym regułom, dlatego napiszę ją tak jak mi się podoba.
A zacznę od tego, że przeczytałam dzisiaj pewną książkę. Mianowicie książkę pt.
"Małż" debiutującej pisarki Marty Dzido. Książkę, która mną wstrząsnęła. Tak
bardzo mnie wciągnęła, że nie potrafiłam się od niej oderwać, bo wręcz mną
zawładnęła.
Tytułowy "małż" to współczesny, szybki związek, który najczęściej kończy się
rozpadem.
Bohaterką tej powieści jest kobieta, która nosi takie same imię jak ja, ale jest
niewątpliwie starsza co najmniej o 5 lat ode mnie i ma dużo więcej przeżyć i
doświadczeń na swoim koncie życiowym. Jest sfrustrowaną młodą osobą, która
ciągle szuka pracy. Jak już ową pracę znajduje to nie potrafi jej utrzymać, bo
żadna do niej nie pasuje, ewentualnie ona nie pasuje do żadnej pracy, jak kto
woli. Jest osobą, która zauważa cały ten "cyrk", otaczający nas wokoło.
|
|
| |
|
2
|
|
|
 |
| |
|
Tą całą sztuczność; dobrą minę do złej gry; małżeństwa z rozsądku; 3,50 za
godzinę chociaż z dyplomem renomowanej wyższej uczelni i znajomością języków
obcych; brak wrażliwości; niemożność zrobienia: czegoś, czegokolwiek, żeby było
lepiej, inaczej; komercję; protekcję, bo bez "pleców ani rusz"; to, że cera
!musi! być nieskazitelna, a my kobiety !piękne!.
Niewątpliwie bohaterka nie potrafi się znaleźć w tym świecie, przez co...
Książka jest obrazem polskiej, skomercjalizowanej rzeczywistości, gdzie liczą
się tylko pieniądze, a uczucia takie jak miłość, przyjaźń, a nawet współczucie
dawno odeszły do lamusa, bo przecież najważniejsza jest kasa, kasa, kasa...
Ta powieść ukazała się w dwóch wersjach: z pesymistycznym zakończeniem i z
optymistycznym zakończeniem. Obie książki różnią się między sobą oprawkami.
Jak czytałam tą książkę [czytałam tą z pesymistycznym zakończeniem] to władały
mną różne emocje, począwszy od zaskoczenia, poprzez chwile dziwnej nostalgii i
zamyślenia nad życiem, po uczucie gniewu, że żyję w takiej a nie innej Polsce.
Niewątpliwie polecam i zachęcam do przeczytania, bo naprawdę warto!
Magdalena Limańczyk
ynney@wp.pl |
|