1
 

Karol May - "Syn łowcy niedźwiedzi"

Karol May. hm, tak. Słyszałem o nim, ale jego książek nigdy nie czytałem. Ba! Nigdy nawet nie widziałem, nie trzymałem w ręce jego książki! Tak więc, kiedy nadarzyła się okazja, ażeby móc se wziąść do domu (za darmochę) jedną z jego powieści, dokładnie "Syna łowcy niedźwiedzi" skorzystałem z niej. Byłem bardzo "happy", ze wreszcie będę mógł pochłonąć jego dzieło.

Książka, jednakże czekała na półce parę dni, aż się za nią wezmę. Kiedy jednak nie miałem, co robić, postanowiłem zacząć ją czytać. I co? A, o tym później! teraz fabuła.

Pewien Indianin musi komuś zawieźć bardzo ważną wiadomość. Natyka się jednak na swej drodze na dwóch wędrownych westmanów, którzy się z nim zabierają. Są to bardzo znani i szanowani Gruby Jemmy i Długi Davy. W końcu docierają do osoby, której Indianin miał przekazać wiadomość. To osobą jest Martin Baumann. Okazuje się, że ojciec Martina jest więziony przez Indian. Towarzysze postanawiają go uratować, po drodze zabierając ze sobą nowych ludzi. W drodze za Indianami mają wiele przygód etc...

 
2
 
 

May znakomicie potrafił mnie wciągnąć w tą książkę. Znakomite opisy, świetne dialogi i bohaterowie! Tak, bohaterowie są w tej powieści znakomici, realistyczni. Są świetnie przedstawieni, opisani, każdy z nich jest inny, nie są szablonowi. Po prostu oryginalni, i to się podoba :-DKsiążka jest świetna, wciągającą, po prostu super, czy ma jakieś wady? O, tak ma jedną dużą wadę! Jest, zdecydowanie za krótka :-( Po jej przeczytaniu nie byłem hmm, .. "najedzony" (ale głupie to najedzony) tekstem. Co to jest takie dwieście stron...

... Dlatego też, postanowiłem przeczytać, kolejną książkę pana Karola, a dokładnie - Upiora z Llano Estacado.

BlackDog
blackdoggy@o2.pl

© Copyright by Książki. ® Design by Gordon Freeman. All Rights reserved!