Co by było gdyby...powstanie listopadowe powiodło się!
Intel

Założenia :)

- bitwa pod Ostrołęką nie odbyła się - Polacy wycofują się na zachodni brzeg
- gen. Giełgud zdobywa Wilno, Rosjanie zostają zepchnięci za Dźwinę
- Skrzynecki nie zostaje odwołany
- Rosjanom nie udaje się przeprawić przez Wisłę



    1 września 1831 wojska rosyjskie zaczęły się wycofywać w kierunku wschodnim. Brak funduszy uniemożliwił Mikołajowi werbowanie nowych oddziałów, zdołał jedynie wystawić około 15 tysięcy słabo wyszkolonych żołnierzy, którzy z początkiem listopada dotarli pod Wilno. Jednak 7500 powstańców pod dowództwem gen. Chłapowskiego (zginął w czasie obrony) bohatersko broniło miasta przez 3 dni, po czym zniechęceni Rosjanie odstąpili. Car zdecydował się na rokowania ze Skrzyneckim. Zaproponował Polakom większe uprawnienia sejmu, rozszerzenie konstytucji Królestwa na Litwę i Ukrainę, obiecując jednocześnie ścisłe jej przestrzeganie. Sejm zdominowany przez kaliszan kategorycznie odrzucił taką możliwość. Zarządał uznanie niepodległości Polski i przesunięcia jej wschodniej granicy na wschód do stanu sprzed trzeciego rozbioru. 13 grudnia car przystał na warunki Warszawy.


Cztery dni później Anglia uznała niepodległość Polski. W ślad za nią poszły Francja i Belgia, a następnie pozostałe kraje Europy. Najpóźniej zrobiły to Prusy, bo dopiero w kwietniu 1832 pod naciskiem rządu Francji. Wraz z początkiem 1832 roku Rząd Tymczasowy rozpoczął pracę nad konstytucją, które zakończył 9 maja. Zgodnie z jej postanowieniami Królestwo Polskie stało się monarchią konstytucyjną z dziedzicznym tronem. Król miał prawo inicjatywy ustawodawczej oraz prawo weta. Władzę prawodawczą pełnił sejm wybierany co 2 lata i senat wybierany co 4 lata. Prawo wyborcze przyznano wszystkim obywatelom. Rząd, w którym zasiadało 7 ministrów, sprawował władzę wykonawczą. Mógł być odwołany przez sejm przy 2/3 wszystkich głosów.


Pojawił się problem wyboru króla. Część posłów postulowała przywrócenie linii saskiej, inni widzieli na tronie księcia Czartoryskiego. Trzecią propozycją było obsadzenie potomka Franciszka I, w zamian za ustępstwa terytorialne Austrii względem Królestwa. Cesarz jednak nie zgodził się na oddanie nowemu państwu Galicji, przystał jednak na włączenie Rzeczpospolitej Krakowskiej, jeśli na tron polski wybrany zostanie arcyksiążę Franciszek Karol. Ludność Warszawy w licznych demonstracjach wyraziła sprzeciw przeciwko dynastii Habsburgów na tronie polskim, dlatego sejm i senat 14 sierpnia zdecydował o wybraniu na króla Polski ponad siedemdziesięcioletniego już Antoniego Klemensa Wettina.


Wywołało to niemałe zamieszanie w Królestwie Pruskim. Stawiało bowiem pod znakiem zapytania możliwość zjednoczenia Prus i Saksonii - Antoni Klemens nie władał już tylko małym niemieckim państewkiem, lecz również królestwem, które oparło się Rosji. Fryderyk Wilhelm nie mógł w tej sytuacji czekać - wystosował ultimatum, w którym bezwzględnie domagał się od Wettina zrzeczenia tronu polskiego. Król był skłonny się zgodzić, jednak ze względu na naciski ze strony rządu pod prezesurą Czartoryskiego odmówił. W tej sytuacji Prusy wypowiedziały Saksonii wojnę.
Plan uderzenia Fryderyka Wilhelma był prosty - w jednej bitwie zgnieść większość armii Antoniego Klemensa, zająć Drezno, a następnie poskromić Polaków. Jednak szybko się okazało, jak bardzo się przeliczył. 3 września 1832 armia pruska w liczbie 70 tysięcy przekroczyła granice Saksonii, napotykając na równie liczne oddziały dowodzone przez bratanka króla, Fryderyka Augusta. Nierozstzygnięta bitwa na przedpolach Drezna ujawniła słabość armii saskiej. Tymczasem od Berlina na południe maszerowały kolejne pułki pruskie.


» Herb Królestwa made by Intel :]


Wojna zdawała się być dla Fryderyka Wilhelma wygrana, gdyby nie Polacy. Generał Prądzyński w porozumieniu z pozostałymi generałami opracował śmiały plan ataku na Pomorze Gdańskie z jednoczesnym wybuchem powstania w Wielkim Księstwie Poznańskim. W grudniu 1832, po kilku mniejszych potyczkach, armia polska dowodzona przez gen. Skrzyneckiego stanęła pod murami Gdańska, którego oblężenie trwało do marca. W międzyczasie Wielkopolanie wspomagani przez Królestwo Polskie rozbrajali garnizony w Poznaniu, Bydgoszczy i Toruniu. Król pruski poprosił Franciszka I o pomoc w "przywróceniu porządku w Europie", ten jednak, bojąc się rozruchów w Galicji, nie podjął żadnych kroków militarnych. 22 marca 1833 poprosił Antoniego o zawieszenie broni. Zwycięstwo nad Saksonią nie stawiało Prus w roli przegranego, dlatego negocjacje dotyczące zawarcia pokoju wymagały zręcznej gry dyplomatycznej. Ostatecznie za 100 mln talarów pruskich, wypłacane w 4 ratach Fryderyk zrzekł się na rzecz Polski obszarów I i II rozbioru (bez terenów wokół Lidzbarka i południowo-zachodniej części Wielkopolski).


Z wojny jako praktycznie przegrana wyszła Saksonia - jej ziemie zostały złupione, zginęło około 55 tysięcy żołnierzy, Drezno zostało w większej części zniszczone, kraj nie zyskał żadnych zdobyczy terytorialnych. Nic też zatem dziwnego w tym, że po śmierci Antoniego Klemensa 6 czerwca 1836 jego następca, Fryderyk August II przeniósł się na stałe do Warszawy.


PS. Wiem, że jestem optymistą :)