Bogusław Wołoszański "Twierdza Szyfrów"
Julek
    Dzisiaj przyszło mi zrecenzować dla Was najnowszą książkę słynnego specjalisty od spraw XX wieku - Bogusława Wołoszańskiego. Do tej pory Wołoszański specjalizował się w literaturze faktu. Jego książki w ciekawy sposób ukazujące tajemnice XX wieku zdobyły niebywałą popularność w naszym kraju. "Twierdza szyfrów" jest natomiast powieścią, opartą niekiedy na faktach, ale czy na pewno...?




Zacznijmy jednak o tego, o czym ta książka mówi. Stany Zjednoczone pod koniec wojny były wręcz nafaszerowane radzieckimi szpiegami. Jednak w 1948 roku jeden po drugim zostali oni wyłapywani poprzez pracowników amerykańskiego kontrwywiadu, dzięki temu, że amerykański kryptolog Meredith Gardnem złamał szyfr radziecki. Jednak według Wołoszańskiego tajemnicę tę Amerykanie zawdzięczają... Niemcom! Książka ta opowiada o niezwykłym odkryciu niemieckich kryptologów nazywanego ryba-mieć. Maszyna ta służyła do dekodowania radzieckich szyfrów jednorazowych. Akcja książki rozpoczyna się w 1945 roku, gdy Hugo Jorg trafia do tajemniczego ośrodka naukowego położonego w zamku Czocha, gdzie zaczyna pracę z tajemnicza maszyną. Tymczasem wywiad radziecki i aliancki dowiadują się o tym niesamowitym wynalazku. Zaczyna się walka z czasem o przechwycenie tej niezwykłej maszyny...


Więcej już Wam nie powiem, gdyż zepsułbym radość z czytania tej powieści. A jest ona naprawdę ciekawa. Wydarzenia opisane przez Wołoszańskiego wyglądają na naprawdę prawdziwe i gdyby autor napisał, że jest to opowiedziana prawdziwa historia, to nikt by się nie domyślił. Czytając "Twierdzę szyfrów", myślimy, że czytamy kolejną książkę z literatury faktu.
Powieść Wołoszańskiego wciąga niesamowicie i wprost nie można się od niej oderwać. Do końca nie wiemy kto z kim trzyma i kto jest szpiegiem jakiegoś wywiadu. Związki między różnymi osobami są naprawdę pokręcone, ale za to dobrze opowiedziane, no i na koniec wszystko się wyjaśnia. Przedstawienie postaci jest naprawdę doskonałe. Każda z nich jest tak przedstawiona, że nie odczuwamy do niej negatywnego czy pozytywnego stosunku. Dopóki sytuacja się nie rozwija wszystkie postacie są nam neutralne. Nawet postać Beera - strasznego człowieka, który strasznymi torturami wywiera nacisk na więźniów na początku nie wydaje się aż tak negatywna. Początkowo nie ma tutaj "czarnych charakterów". Podoba mi się także ukazanie wkładu naszych dzielnych Polaków dla dobra tej sprawy oraz przypomnienie, że polski wywiad miał także wkład w walkę z wrogiem. Dialogi napisane przez autora tej książki są naprawdę ciekawe, a niekiedy wymiana zdań nas rozśmiesza. Książka potrafi nas zainteresować czymś, co jest pozornie nudne - walka pomiędzy wywiadami, wojna kryptologów z szyframi.


Talent pisarski Wołoszańskiego sprawił, że podczas czytania książki panuje odpowiednia dla wydarzeń nutka tajemniczości. Czasem wszystko wydaje się proste i niby wszystko wiemy, to jednak odczuwamy, że coś tu się nie zgadza. Podświadomie czujemy, że za chwilę nastąpią wydarzenia, które obalą wszystkie fakty, które do tej pory odkryliśmy razem z bohaterami. Oprócz tych wszystkich doznań książka niesie z sobą wiadomości, których powinniśmy się dowiadywać w szkole. Bardzo ciekawie jest opisana praca kryptologów. Dzięki temu opisowi dowiadujemy się, że jest to naprawdę ciężki kawałek chleba. Dowiadujemy się także o tym, jak działa praca szpiegów i wywiadu. Możemy poznać bliżej te naprawdę ciekawe, lecz strasznie męczące psychicznie zajęcia. No i warto powiedzieć, że po przeczytaniu tej publikacji wiemy więcej więcej szyfrach i ich pracy szyfrowania. Ogółem, powieść Wołoszańskiego jest naprawdę ciekawa. Każdą stronę czytamy z przyjemnością i naprawdę warto zakupić tę pozycję do swojej biblioteki. Teraz po przeczytaniu tejże recenzji możecie już biec do księgarni...


» Bogusław Wołoszański "Twierdza Szyfrów"
-
Tytuł: Twierdza Szyfrów
Autor: Bogusław Wołoszański
Wydawnictwo: "Wołoszański"
Rok wydania: 2004
Stron: 303
Okładka: miękka
Cena: 40 zł