|
„Dzień pierwszy. Dzień, w którym przybyłem tutaj, był najgorszym dniem w moim życiu! Podkreślam, to był duży błąd!”  Zombi, wolno poruszające się kupy zgniłego mięsa. Zmartwychwstają tylko po to, aby zabijać, zaspokajać głód. Przemieszczają się zazwyczaj w dużych grupach, chodzą głównymi ulicami w poszukiwaniu jeszcze świeżego mięsa. Tak oto wygląda przeciętny zjadacz mięsa, Zombi. Te istoty są już gwiazdami Hollywoodu, w błyskawicznym tempie wdzierają się do świata elektronicznej rozrywki. Resident Evil rozpoczęło tę falę. Szefostwo Capcom zleciło Panu Keiji Inafune zrobienie czegoś świeżego. Owocem tej pracy wkrótce stanie się „DeadRising”. Nie będzie to żaden horror, precz z Residentowskimi klimatami, koniec z jechaniem na starych pomysłach! DR będzie typową grą akcji, dużo mięsa, krwi, GORE!
Przyjdzie nam kierować poczynaniami pewnego foto reportera. Chcącego zrobić reportaż swojego życia, wkrótce jednak priorytetowym zadaniem będzie przeżycie. Banalna fabuła na pewno nie zepsuje nam zabawy, twórca gry powiedział: „Chcę zrobić grę z Zombi, masą Zombi”. Słowa może troszkę na początku rozśmieszyły mnie, ale kiedy zobaczyłem filmik, zmieniłem zdanie. Na ekranie będzie się roić od truposzy! Mówi się o tysiącu postaci generowanych na ekranie! Co powiecie na akcję kiedy Ty stoisz na szczycie furgonetki, uzbrojony w karabin w jakimś tunelu, który w 100% jest wypełniony nadgnitymi, chodzącymi umarlakami, niezłe!
Trailer gry pokazuje nam w większości akcję umiejscowioną w super markecie, tam dopiero gra pokazuje pazurki…. Bohater potrafi walczyć praktycznie wszystkim. Stalowe rurki (rulez!!!) kije od bejsbola, manekiny a nawet kule od kręgli, to tylko niewielka część asortymentu znajdującego się póki co tylko w centrum handlowym. Najbardziej miodną bronią okazała się… ogromna kosiarka do trawy, nasz foto reporter z uśmiechem na twarzy mieli swoich oponentów, urocze! Oczywiście i bez uzbrojenia nasz dzielny hiroł sobie jakoś radzi. Walka wręcz to niemal, że wrestlingowe widowisko! Bohater zakłada różne chwyty, nelsony i inne dziady:). Oczywiście nie można zapominać o swojej pracy, musimy trzaskać jak najlepsze foty, które potem przyniosą sławę i bogactwo (panienki same przyjdą)
|
To, co się dzieje na ekranie urywa łeb, po prostu ogień z rzopy (z ruskiego, rzopa-dupa). Setki, zombich i Ty sam, zakochałem się! Ogromna interakcja z otoczeniem otworzy nam wiele możliwości, sam Keiji obiecuje, że gra nie będzie liniowa i to od Nas będzie zależeć, co zrobimy dalej. Cofnąć się do jakiejś ruiny i uratować dziewczynkę, czy może iść dalej i nie ryzykować swojego życia, takie dylematy będą na porządku dziennym.
Od strony technicznej gra prezentuje się bardzo dobrze, wysokiej jakości tekstury, płynna animacja, ofkoz mówię o wersji na Xboxa360. Największą niespodzianką jest wykonanie postaci, każda praktycznie wygląda inaczej, przy tym jest genialnie wymodelowana! Twórcy wpakowali ogrom polygonów na każdy cal ubrania, przedmiotu czy postaci. Każdy włos jest widoczny (ofkoz na głowie), nos naszego bohatera przypomina rozkwaszonego kartofla, widać kunszt programistów. Tryb on-line nie został jeszcze potwierdzony, ale idę najprawdopodobniej zakład, że zostanie on dodany.
Tytuł najprawdopodobniej wyjdzie na Xboxa360 z początkiem 2006 roku. Śmiało mogę powiedzieć, że gra odniesie wielki sukces. Rzesze graczy zostaną przyciągnięte do konsoli dzięki zabawie jaka płynie z rozwalenia mózgu przez gaz-rurkę. Pozostaje tylko czekać i zbierać kasę na Xboxa360 i sama grę,
hehehe.
Platforma: Xbox360
Wydawca: Capcom
Producent: Capcom
Termin: 2006
|
|